fbpx
piątek, 17 maja, 2024
Strona głównaHistoriaPiękny gest Brandta i zimna, wyrachowana polityka Niemców

Piękny gest Brandta i zimna, wyrachowana polityka Niemców

Pół wieku temu kanclerz RFN Willy Brandt uklęknął przed warszawskim pomnikiem Bohaterów Getta.

7 grudnia 1970 roku kanclerz Republiki Federalnej Niemiec Willy Brandt ukląkł przez warszawskim pomnikiem Bohaterów Getta. W czasie tej samej wizyty został podpisany między rządem PRL a RFN układ, w którym niemiecki rząd uznawał przebieg zachodniej granicy Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej.

Te dwa wydarzenia, które symbolizują dwa obrazu – klęczący kanclerz pod pomnikiem Bohaterów Getta i podpisujący układ uznający granice na Odrze i Nysie Łużyckiej – odbiły się szerokim echem szczególnie w prasie polskiej i zachodnioniemieckiej, ale także i w mediach światowych. Wszak Willy Brandt był premierem rządu kraju należącego do wrogiego wobec państw Bloku Wschodniego NATO. Niemniej gest niemieckiego polityka został odebrany bardzo pozytywnie, jako hołd dla ofiar powstania w getcie warszawskim. Gest rzeczywiście piękny, ale oprócz gestów ważniejsze są „kwity”, czyli podpisane traktaty i wynikające z nich zobowiązania.

Gest Brandta w samej Republice Federalnej Niemiec przez niektóre środowiska został uznany za…zdradę interesów niemieckich. Można rzec, że samo znaczenie podpisanego za zgodą kanclerza układu granicznego z Polską Rzeczpospolitą Ludową został „mocno umniejszony” przez zachodnioniemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe, który odpowiadając na skargę grupy posłów do Bundestagu (co ciekawe, przeważającej części chrześcijańskich demokratów) w swoim orzeczeniu z 1972 roku podtrzymał  wcześniejsze orzecznictwo stwierdzające nie mniej nie więcej tylko… dalsze istnienie Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 roku.

Formalnie wspomniane orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego miało dotyczyć tylko traktatu zawartego przez Brandta z rządem NRD, będącego odejściem od obowiązującej do tego czasu tzw. doktryny Hallsteina, która negowała istnienie NRD. Formalnie tak, ale w rzeczywistości orzeczenie trybunału było wymierzone także w zawarty właśnie traktat z PRL, uznający przebieg zachodniej granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Inaczej mówiąc, orzeczenie nie godziło wprost w traktat z Polską, było pewnego rodzaju stwierdzeniem „tak, ale…”. Tym „ale” był zapis, że ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie przebiegu granicy polsko-niemieckiej podejmie… zjednoczone państwo niemieckie w ramach ogólnego traktatu kończącego II wojnę światową. Gest gestem, ale racja musi być po naszej stronie… O ile tylko międzynarodowa sytuacja na to pozwoli.

Piękny gest Brandta, który ukląkł przed pomnikiem Bohaterów Getta, był z pewnością szczery. Myślę, że Brandt swoim zachowaniem podczas wizyty w Warszawie w grudniu 1970 roku wszystkich Polaków chwycił za serce, ale nie tylko Polaków. W dużej mierze gest kanclerza RFN bardzo pomógł w normalizacji i zacieśnieniu relacji politycznych i gospodarczych z Izraelem. Parafrazując, można by rzec, że Niemcy potrafili w tamtym czasie chwycić za kieszeń. I to, o dziwo, za swoją kieszeń. Kamieniem węgielnym w ułożeniu stosunków niemiecko-izraelskich była rozważna polityka kanclerza Konrada Adenauera, który potrafił nawiązać przyjazne stosunki z Ben Gurionem.

Jak bardzo niemiecka polityka była (i jest) rozważna i skuteczna, niech świadczy fakt, iż 81 lat po wybuchu II wojny światowej, której nieodłącznym elementem był holokaust Żydów, relacje izraelsko-niemieckie są bardzo dobre. Z pewnością przyczyniły się do tego reparacje, które RFN wypłacił Izraelowi.

Warto przypomnieć, że zgodnie z umową z 10 września 1952 roku pomiędzy Republiką Federalna Niemiec a Izraelem, RFN wypłaciła państwu Izrael oraz szeregowi organizacji żydowskich kwotę 822 mln dolarów (na dzisiaj to ok. 24 mld dolarów). Niemcy zdobyli się wtedy wobec potomków ofiar holokaustu na zadośćuczynienie. Co więcej, wypłaciły ok. 80 mld euro indywidualnych odszkodowań ofiarom wojny mieszkającym w Izraelu (ok. 35 mld euro) oraz w USA, Wielkiej Brytani, Francji i w krajach Beneluxu. Jedynie niewielki procent z tej sumy trafił do Polski. To finansowe zadośćuczynienie z pewnością przyczyniło się do tego, że dzisiaj to niekoniecznie Niemcy uchodzą w Europie za czołowych… antysemitów. Rozwaga i skuteczność Niemców przejawia się tutaj w swoistym zachowaniu typu: komu trzeba zapłacić, to trzeba, a komu nie, to… niekoniecznie.

Układ zawarty między PRL a RFN był z pewnością „pierwszym krokiem” do oficjalnego uznania przez Niemcy granicy Polski na Odrze i Nysie Łużyckiej w 1990 roku. Podpisany wtedy układ pomiędzy Bonn a Warszawą był rezultatem rozmów prowadzonych w formule „2+4” – dwa państwa niemieckie i czterech dawnych aliantów. Jednak, co ciekawe, do dzisiaj nie ma zawartego traktatu pokojowego, na wzór tego, który został zawarty w Wersalu na zakończenie I wojny światowej. Niestety, nie ma też kolejnych gestów. Niemiecka prasa narzekająca na chłodne przyjęcia przez Polaków nowego niemieckiego ambasadora w Warszawie, zamiast narzekać, mogłaby wspomnieć, iż o geście Brandta do dzisiaj pamiętają Polacy i Żydzi. Co więcej, dzisiaj na szczęście, obok pomnika Bohaterów Getta, jest także pomnik Powstańców Warszawskich. No i na zakończenie dobrze jest przypomnieć chrześcijańską zasadę, że oprócz przeprosin prawdziwe pojednanie wymaga także zadośćuczynienia.

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

1058. rocznica Chrztu Polski i… Narodowy Marsz Życia

14 kwietnia 966 r. książę Mieszko I przyjął chrzest, który stał się początkiem naszej państwowości. W dniu kolejnej rocznicy tego wydarzenia odbył się w Warszawie Narodowy Marsz Życia pod hasłem „Niech żyje Polska” .
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

Czy komiksowa Biblia stanie się hitem również w Polsce?

Twórcy komiksowi pracujący dla Marvela i DC Komiks po sukcesie komiksu „JEZUS” postanowili zilustrować całą Biblię. Komiksowa adaptacja Pisma Świętego podbiła serca fanów w USA. Czy okaże się hitem również nad Wisłą?
2 MIN CZYTANIA