fbpx
sobota, 22 czerwca, 2024
Strona głównaBiznesPiwo wspiera rozwój turystyki

Piwo wspiera rozwój turystyki

Na terenie Polski działa ponad 300 browarów, a w ostatnich latach co roku przybywało kilkadziesiąt nowych. Czasy, kiedy Polacy rozróżniali dwa gatunki piwa: jasne i ciemne, dawno już za nami. Teraz amatorzy chmielowego trunku cieszą się bogactwem smaków i stylów – rokrocznie na rynku pojawia się ponad 2000 piwnych premier.

Wraz z rozwojem gospodarki odrodziło się w Polsce browarnictwo, a nasz kraj z roczną produkcją piwa na poziomie 40 mln hektolitrów stał się jednym z trzech największych producentów złotego trunku w Europie. Ten wzrost popularności piwa pociąga za sobą nowy trend – biroturystykę, czyli podróżowanie piwnym szlakiem.

A o tym, że jest co zwiedzać, z łatwością przekona się każdy, kto poświęci choć chwilę na spojrzenie na piwną mapę Polski. Spora część browarów zajmuje stare, historyczne budynki, które można zwiedzać, a wycieczkę połączyć z degustacją piwa na miejscu oraz posiłkiem skomponowanym w taki sposób, by jeszcze lepiej uwypuklić walory smakowe piwa. Połączenie jedzenia z degustacją piw warzonych na miejscu to specjalność cieszących się coraz większą popularnością browarów restauracyjnych, również nierzadko umiejscowionych w zabytkowych budynkach i historycznych centrach znanych miast i miasteczek całej Polski. Z oferowanego przez siebie piwa, w wielu przypadkach warzonego w oparciu o tradycyjne, stare receptury, czynią atrakcję turystyczną.

Promowanie kultury

Birofile w ciągu roku mogą wziąć udział w licznych wydarzeniach, które promują kulturę piwną i umożliwiają skosztowanie intrygujących nowości. W Polsce najstarszą tego typu imprezą są Chmielaki Krasnostawskie. O jej popularności świadczy imponująca liczba odwiedzających – ponad 60 tys. osób z Polski i zagranicy. W tym roku to wielkie święto chmielarzy i piwowarów miało się odbyć po raz 50., ale ze względu na pandemię zostało przełożone.

Coraz większą rzeszą odwiedzających cieszą się także muzea znanych browarów, w których można poznać historię lubianych przez konsumentów marek. I tak na przykład Muzeum Browaru Żywiec przybliża 160-letnią historię browaru oraz produkowanego w nim piwa. Browarium to z kolei kolebka piwa Tyskie. Jest to jedyne miejsce w Polsce, gdzie oprócz historii piwowarstwa można zobaczyć na żywo, jak warzone jest piwo. Cierpliwi podróżnicy mogą zapisać się na dni otwarte organizowane przez Browar Dojlidy z 250-letnią tradycją warzenia piwa, czy Browar Okocim, który w tym roku obchodzi jubileusz 175-lecia działalności.

– Fakt, że Polacy tak bardzo polubili piwo, przekłada się na wzrost zainteresowania tym, jak, gdzie i z czego jest warzone. Wycieczki do browarów czy muzeów piwnych to dziś punkt obowiązkowy na mapie wielu polskich i zagranicznych turystów. Myślimy, że po zakończeniu pandemii zjawisko biroturystyki będzie się rozwijać, a miasta, w których są zlokalizowane browary, będą czerpały dodatkowe korzyści z tytułu, że warzy się u nich piwo – mówi Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny ZPPP Browary Polskie. – Już teraz są takie miejsca na mapie kraju, które jednoznacznie kojarzymy z piwem, choćby poprzez zbieżność nazwy miejscowości ze znaną piwną marką. Często ta sława wykracza poza granice kraju. Mamy nadzieję, że z czasem tak jak Francja czy Włochy kojarzone są z winem, tak Polska, obok Czech czy Niemiec, będzie kojarzona z chmielowym trunkiem – dodaje.

Browary zasilają regiony

Ten specyficzny rozwój turystyki jest dodatkowym zastrzykiem dla miejscowości i regionów, w których warzy się piwo. Przybywający z tego powodu turyści nie tylko zostawiają swoje pieniądze korzystając z miejscowych usług, ale też napędzają zainteresowanie innych odwiedzających. Potencjał ten zauważyły już niektóre samorządy, które z dumą przyznają się do piwowarskiego dziedzictwa i chętnie się z nim identyfikują. Ale branża piwna nie tylko poprzez biroturystykę wspiera rozwój regionów. Browary działające poza dużymi miastami są kluczowymi pracodawcami w danej gminie, u których zatrudnienie znajdują kolejne pokolenia piwowarów. Cała branża browarnicza zatrudnia dzisiaj ok. 10 tysięcy pracowników w każdym przedziale wiekowym, w tym osoby o najniższych kwalifikacjach i starsze, najbardziej zagrożone bezrobociem strukturalnym.

– Wiele dużych browarów zlokalizowanych jest we wschodniej części Polski (np. browary w Braniewie, Rakszawie, Lublinie, Leżajsku, Łomży, Jędrzejowie czy Białymstoku), która jest mniej uprzemysłowiona i z tego tytułu bardziej narażona na wykluczenie społeczne i ekonomiczne. Południowo-wschodnia część Polski to także region z plantacjami chmielu, wykorzystywanego przez polskie browary i eksportowanego do wielu piwnych krajów ceniących nasze rodzime odmiany – mówi Bartłomiej Morzycki. 

Rozwój lokalnych społeczności

Co roku budżety lokalne są zasilane kwotą ok. pół miliarda złotych. Tyle trafia do jednostek samorządu terytorialnego z tytułu podatków dochodowych, składek ZUS i podatków lokalnych generowanych przez sektor piwowarski i branże powiązane. Dla wielu małych gmin, gdzie znajdują się browary, to bardzo istotne źródło dochodów do lokalnego budżetu, z którego realizowane są liczne inwestycje poprawiające jakość życia mieszkańców.

Jednocześnie wiele browarów jest mocno zaangażowanych w rozwój lokalnych społeczności poprzez wspieranie polskiej kultury, sportu i edukacji. Tylko w roku 2017 największe firmy piwowarskie przeznaczyły na te cele 38,5 mln zł. W większości przypadków lokalne wydarzenia są wspierane przez lokalne marki, co pogłębia związek browaru z tamtejszą społecznością.

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z RADĄ GOSPODARCZĄ STREFY WOLNEGO SŁOWA

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Prawie co piąty Polak udostępnił dane osobowe w zamian za dodatkowe korzyści

W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy 18 proc. Polaków udostępniło dane osobowe w zamian za dodatkowe korzyści. Najczęściej za stałą zniżkę lub jednorazowy rabat na produkty bądź usługi – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie serwisu ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów pod patronatem Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
4 MIN CZYTANIA

Jak, gdzie i za ile Polacy planują wakacyjne wyjazdy w kraju

Czy z rodziną czy we dwoje, wyjedziemy na krótko, często więcej niż raz i raczej nad morze. Na noclegi chcielibyśmy wydać nie więcej niż 200 złotych za osobę za noc. Miejsce pobytu wybieramy starannie, przeglądając uważnie oferty wielu obiektów.
4 MIN CZYTANIA

Demografia odporna na finansowe dopalacze. Dzieci to nie koszty, ale inwestycja kapitałowa

Centrum im. Adama Smitha szacuje, że koszt wychowania jednego dziecka w Polsce w roku 2024 (do osiągnięcia osiemnastego roku życia i według stanu na koniec poprzedniego roku) wyniósł 346 tys. zł (1602 zł miesięcznie), a dwójki dzieci wyniósł 579 tys. zł.
3 MIN CZYTANIA