Walka z globalnym ociepleniem sprowadza się głównie do zmniejszenia produkcji energii z węgla, tymczasem gwałtownie rośnie ilość zanieczyszczeń emitowanych w wyniku powstawania tworzyw sztucznych.

Szacuje się, że pod koniec obecnej dekady emisja zanieczyszczeń w amerykańskim przemyśle tworzyw sztucznych, będzie większa niż ta będąca efektem spalania węgla w energetyce. Jest to efektem gwałtownie rosnącego tego pierwszego sektora i zastępowania energii węglowej przez tą pochodzącą z gazu czy odnawialnych źródeł.

Według raportu przygotowanego przez Bennington College i organizację non-profit Beyond Plastics, w USA jest emitowane co najmniej 232 ton gazów cieplarnianych w efekcie produkcji plastiku. Do 2025 roku ilość na ma wzrosnąć o kolejne 55 mln ton. Obecnie powstają 42 nowe fabryki, które się do tego będą przyczyniać.

Emisja zanieczyszczeń odbywa się nie tylko przy produkcji tworzyw sztucznych ale też przy ich spalaniu czy recyklingu.

Producenci plastiku twierdzą dodatkowo, że ponieważ jest lekki i trwały, to zastąpienie go innymi surowcami jeszcze bardziej zwiększy emisję dwutlenku węgla.