96 lat temu zmarł w Krakowie Franciszek Kazimierz Stefczyk – nauczyciel, ekonomista, działacz ruchu ludowego, ale przede wszystkim społecznik i spółdzielca. W polskiej historii zapisał się złotymi zgłoskami jako prekursor zakładania spółdzielczych kas oszczędnościowo-pożyczkowych, znanych później jako Kasy Stefczyka.

Franciszek Stefczyk urodzony 2 grudnia 1861 roku w Krakowie pochodził z rodziny chłopskiej. Jego ojciec, też Franciszek, pochodził z chłopskiej rodziny ze wsi Bachowice w powiecie wadowickim. W Krakowie Franciszek senior był sekretarzem Rady Powiatowej w Krakowie oraz członkiem Tow. Szkoły Ludowej. Franciszek junior uczęszczał do gimnazjum św. Anny w Krakowie, gdzie należał do szkolnego spisku patriotycznego, który przekształcił się w kółko samokształceniowe, gdzie wraz z kolegami pogłębiał wiedzę z literatury i polskiej historii (o kółka tego należał m.in. znany polski historyk Feliks Koneczny).

Społecznikowska żyłka ujawniła się u młodego Franciszka już w gimnazjum, gdzie wraz z kolegami kupował za własne oszczędności i rozdawał wśród chłopów czasopisma. Po zdaniu z wyróżnieniem matury w roku 1879 rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim (historia). W 1882 roku wyjechał do Wiednia, gdzie przez rok uczęszczał na wykłady W. Steina z ekonomii i prawa państwowego. To właśnie w stolicy Cesarstwa Austro-Węgier po raz pierwszy usłyszał o niemieckim społeczniku Fridrichu Wilhelmie Raiffeisenie i jego kasach oszczędnościowo-kredytowych.

Po powrocie z Wiednia ukończył studia historyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim i rozpoczął pracę w Krajowej Średniej Szkole Rolniczej w podkrakowskim Czernichowie, gdzie oprócz języków obcych i historii uczył także ustaw agrarnych, ekonomii społecznej i statystyki rolniczej. Franciszek był nauczycielem na terenach wiejskich i doskonale zdawał sobie sprawę z wyzysku chłopów przez lichwiarzy, dlatego postanowił zająć się organizacją taniego kredytu włościańskiego. W tym celu postanowił bliżej przyjrzeć się niemieckim nowinkom o których usłyszał jeszcze w Wiedniu.

O tym, jak działają wiejskie kasy spółdzielcze zakładane przez Raiffeisena, po raz pierwszy przekonał się w Westfalii, dokąd przybył w roku 1889 roku. Warto nadmienić, iż w tym czasie kasy Raiffeisena w krajach niemieckich i Austrii nie były już nowością. System ten z powodzeniem rozprzestrzeniał się od roku 1866, to jest od publikacji przez jego twórcę broszury pt. „Związki kas pożyczkowych, jako środek zaradczy przeciwko biedzie ludności wiejskiej, a także miejskich rzemieślników i robotników”. Publikacja Reiffeisena powstała w wyniku obserwacji przez młodego niemieckiego spółdzielcy niechęci mieszczańskich banków do finansowania rolnictwa i rolników.

Pomysł Raifeisena bardzo spodobał się Franciszkowi Stefczykowi, który jeszcze w tym samym roku (1889) w Czernihowie założył pierwszą na ziemiach polskich spółdzielnię oszczędnościowo-pożyczkową wg wzoru niemieckiego spółdzielcy. Nieufność chłopów wobec idei spółdzielczości przełamał dzięki czernichowskiemu proboszczowi ks. Edwardowi Królikowskiemu , który został przewodniczącym zarządu spółki.

Pomysł wypalił i zaczął się rozwijać. Z roku na rok przybywało na ziemiach polskich kas spółdzielczych, które stały się istotnym motorem rozwoju zacofanego galicyjskiego rolnictwa. Celem spółki było nie tylko polepszenie bytu materialnego, ale też podniesienie moralnego poziomu jej członków. Stefczyk akcentował hasła chrześcijańskiej miłości bliźniego i wzajemnej pomocy, a na skarbonkach umieścił motto: „Cnota oszczędności wiedzie do wolności”.

W 1907 roku był współorganizatorem, a następnie pierwszym dyrektorem Krajowej Centralnej Kasy dla Spółek Rolniczych we Lwowie (1909) , która została powołana przez galicyjski Sejm Krajowy. Od 1907 roku Franciszek Stefczyk był członkiem Polskiego Stronnictwa Ludowego i posłem (z ramienia PSL) do Sejmu Krajowego we Lwowie (1908-1913). W czasie Obrony Lwowa w listopadzie 1918 roku był jednym z przywódców polskiego Komitetu Bezpieczeństwa i Dobra Publicznego. W dramatycznych dla Lwowa chwilach nie wahał się polecieć do Warszawy samolotem z listem od  Komitetu do Józefa Piłsudskiego, w którym lwowiacy prosili komendanta o pomoc.

23 listopada 1918 roku został też członkiem Tymczasowego Komitetu Rządzącego we Lwowie. W 1919 roku w uznaniu zasług został odznaczony Krzyżem Obrońców Lwowa. W tym samym roku przeniósł się do Warszawy, gdzie kierował (przeniesioną tam ze Lwowa) Centralną Kasą Spółek Rolniczych.

Po I wojnie światowej spółdzielcze kasy oszczędnościowo-pożyczkowe odegrały ogromną rolę w budowie polskiego sektora usług i drobnej przedsiębiorczości. W tego typu organizacjach kierowano się nie tylko przesłankami ekonomicznymi. Pozostała w nich mocno zakorzeniona fundamentalna myśl: „Jeden za wszystkich – wszyscy za jednego”, którą odzwierciedlała nieograniczona rękojmia wszystkich członków. W 1924 roku Stefczyk zainicjował powołanie Zjednoczenia Związków Spółdzielni Rolniczych, którego został pierwszym prezesem. Na Międzynarodowy Kongres Spółdzielczy w Gandawie przygotowywał pracę Początki i ogólne warunki rozwoju spółdzielczości w Polsce. 17 czerwca 1924 roku na I Polskim Kongresie Rolniczym w Warszawie Stefczyk zdążył wygłosić jeszcze referat „Stanowisko spółdzielczości w rolnictwie”, który stał się jego ideowym testamentem.

Franciszek Stefczyk zmarł 30 czerwca w Krakowie, jednak pochowany został na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie, gdzie spoczął obok żony (zmarłej w 1916 roku). Zostawił po sobie nie tylko „żywy pomnik” w postaci sieci rozsianych po całej II Rzeczypospolitej kas spółdzielczych, ale także pokaźną liczbę publikacji, książek i poradników traktujących o spółdzielczości i handlu.

Po śmierci prekursora polskiej spółdzielczości założone przez niego kasy oszczędnościowo-pożyczkowe powszechnie zaczęto nazywać Kasami Stefczyka. W Polsce okresu międzywojennego liczba kas sięgała 3500 i należało do nich ok. 1,5 mln członków. Dynamiczny rozwój przerwała II wojna światowa. W okresie powojennym nie było sprzyjających warunków dla funkcjonowania Kas Stefczyka.

W 1993 roku powstała odwołująca się do tradycji Kas Stefczyka – Spółdzielcza Kasa Kredytowo-Oszczędnościowa. SKOK przyjął zresztą Franciszka Stefczyka na swojego patrona. Co roku także Krajowy Związek Banków Spółdzielczych przyznaje Odznakę im. Franciszka Stefczyka. W grudniu 2011 roku metropolita lwowski Mieczysław Mokrzycki przychylił się do postulatu rozpoczęcia postępowania prowadzącego do beatyfikacji Franciszka Stefczyka.