Minister rolnictwa Henryk Kowalczyk podczas wizyty w Polsat News stwierdził, że Polacy muszą przygotować się na wzrost cen żywności.

Fot. Pixabay

Polityk powiedział, że na święta ceny żywności nie spadną, „bo one jeszcze tak nie wzrosły”

— Ceny żywności będą rosły w następnym etapie, bo rosną ceny środków do produkcji rolnej, czyli m.in. nawozów — stwierdził Kowalczyk. — Naturalne jest, że wzrosty cen żywności w przyszłym roku będą konsekwencją tego wzrostu cen środków do produkcji rolnej. Jeśli nośniki energii, jak gaz i paliwa, przestaną drożeć, to jest szansa na zahamowanie inflacji. Jeśli rosną płace, jest mała stopa bezrobocia, jest presja płacowa, to powoduje inflacje, bo w koszyku inflacyjnym są m.in usługi, które są wprost przełożeniem na płace — dodał w telewizji Polsat News.

Minister Kowalczyk odniósł się również do transformacji energetycznej Polski, która jego zdaniem nie będzie łatwa i na pewno będzie związana z energetyką jądrową, bez której Polska nie będzie w stanie wypełnić celów emisyjnych.