NULL

Skutkiem takiego zabiegu byłoby zmniejszenie ilości minimalnych emerytur, gdyż mniej zamożnym łatwiej byłoby odłożyć środki na emeryturę. Pomysł ten jest alternatywą dla chociażby pomysłu oskładkowania umów o dzieło.

Nie wiadomo jednak, kiedy i jakie rozwiązania uszczelniające system emerytalny zostaną wprowadzone w życie. Na chwilę obecną wiemy, że rząd odstąpił od zniesienia limitu 30-krotności składek na ubezpieczenia społeczne. Na kolejne konkretne rozwiązania musimy jeszcze poczekać. Przedwyborcza kampania daje jednak nadzieję na zmiany, gdyż wiele mówiło się choćby o emeryturze obywatelskiej. Wspominał o tym zarówno Jarosław Gowin, jak i premier Mateusz Morawiecki.

Problem przyszłych emerytur od dłuższego czasu jest jednym z najszerzej omawianych zarówno w Polsce, jak i we wszytkich krajach, gdzie mamy do czynienia ze społeczeństwami starzejącymi się. W Polsce ponadto obniżono wiek emerytalny. To w połączeniu z niżem demograficznym i z dużą ilością umów śmieciowych (szczególnie na początku kariery zawodowej) skutkuje ryzykiem gwałtownego wzrostu udziału emerytur minimalnych w ciągu najbliższych dziesięcioleci.

Stąd konieczne są modyfikacje systemu. Z kilku stron (eksperci Porozumienia, czy prezes GPW – Marek Dietl) padła propozycja, by przenieść część lub całość podatku dochodowego osób o najniższych zarobkach do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w formie składki. Mogłoby to zminimalizować ryzyko niskich emerytur z powodu małej sumy składek, która ponadto krótko pracowała na koncie przyszłego emeryta.

Zatem, by wspomóc system emerytalny, jawią się dwa możliwe rozwiązania: wprowadzenie podatkoskładki, która wesprze system emerytalny kosztem podatku PIT, bądź dalsze uszczelnianie składek ZUS poprzez oskładkowanie alternatywnych form zatrudnienia.