fbpx
sobota, 13 lipca, 2024
Strona głównaArchiwumPodatkowy zawrót głowy, czyli o co apeluje premier Morawiecki?

Podatkowy zawrót głowy, czyli o co apeluje premier Morawiecki?

Zaproponowane przez Mateusz Morawieckiego podatki to: podatek od transakcji finansowych (FTT), gigantów cyfrowych i śladu węglowego. Ten pierwszy, znany także jako podatek Tobina, jest przedmiotem dyskusji w Unii Europejskiej od wielu lat. Dotyczy ona nie tyle nawet jego wprowadzenia, chociaż i tutaj są opory, którym daje wyraz Szwecja, ale także dystrybucji spodziewanych dochodów z tej daniny. W założeniu wpływy z tego podatku miałyby zasilać budżet Unii Europejskiej. Stamtąd zaś środki powinny wracać do państw członkowskich. Problemem jest oczywiście ustalenie parametrów tego podziału. Hiszpania dla przykładu podnosi, że jeśli udział w tych transferach miałby być zależny od dochodu narodowego brutto, dostałaby mniej pieniędzy, niż jej się należy. Taka redystrybucja byłaby zatem nieuczciwa, ponieważ kraje, które wpłacają więcej dostałyby przy podziale środków niższe sumy. Hiszpanie szacują swoje straty na niemal 100 mln euro. W dzisiejszej rzeczywistości spory te byłyby zapewne jeszcze ostrzejsze.

Kontrowersje wzbudzają także skutki wprowadzenia FTT. Jego zwolennicy wskazują, że może to być skuteczny sposób na walkę z destabilizującą rynki finansowe spekulacją. Zwrócić można uwagę na to, że coraz większa część obrotu na rynku aktywów finansowych dokonywana jest przez algorytmy, które potrafią wykonywać ich tysiące, dosłownie w mgnieniu oka. To zaś miało w ostatnich kilku latach negatywne skutki znane jako flash crash. W największym skrócie roboty doprowadzały do trwających sekundy załamań na rynkach poszczególnych aktywów. Co prawda sytuacja szybko wracała do normy, niemniej nikt nie da gwarancji, że w przyszłości skutki działania algorytmów nie będą znacznie poważniejsze. Przeciwnicy tego podatku podnoszą jednak, że jego wprowadzenie doprowadzić może do ucieczki kapitału oraz zachwieje efektywną alokacją środków na rynku finansowym. Pobudzi także wielkie firmy działające w tym sektorze do stosowania metod agresywnej optymalizacji podatkowej.

O podobnych problemach można mówić, jeśli chodzi o podatek od gigantów cyfrowych, znany także jako GAFA (od nazwy czterech wielkich amerykańskich firm: Google. Amazon, Facebook i Apple). Oprócz tego zdecydowanym jego przeciwnikiem, z wiadomych względów, jest rząd Stanów Zjednoczonych. Amerykanie grożą retorsjami tym państwom, które zdecydują się na wprowadzanie tej daniny. Prezydent Donald Trump podkreślał, że to USA powinny mieć prawo opodatkowywania podmiotów pochodzących z tego kraju. Prace nad wprowadzeniem podatku od gigantów cyfrowych prowadzono także w Polsce, od dłuższego czasu jednak w tym temacie nic się nie dzieje. Wiele wskazuje na to, ze nasz kraj uległ amerykańskiej presji i stąd przyjęcie stosownych rozwiązań zostało zawieszone, chociaż w dokumentach rządowych uwzględniano już nawet wpływy jakie miał przynieść GAFA. W drugiej połowie minionego roku premier Morawiecki mówił, że Polska wdroży takie rozwiązania, jakie zostaną zatwierdzone na szczeblu unijnym oraz przez OECD. Widać wyraźnie, że nasz kraj działa tutaj ostrożnie i woli chować się za plecami organizacji międzynarodowych, tak aby spodziewane reperkusje ze strony Ameryki nie było w nią wymierzone bezpośrednio.

Bardzo ważna jest z pewnością kwestia opodatkowania tzw. śladu węglowego. Tą daniną obłożone miałyby być towary importowane, pochodzące spoza Unii Europejskiej. Obecnie wspólnota narzuca swoim członkom drakońską wręcz politykę klimatyczną. Jej celem jest redukcja emisji CO2, finalnie bowiem UE ma być obszarem zeroemisyjnym netto, cel ten wyznaczono na 2050 rok. Problem polega na tym, że może to poskutkować tzw. ucieczką emisji, czyli przenoszeniem wysokoemisyjnych sektorów gospodarki do państw, które nie mają takich obostrzeń związanych z CO2. Ucierpi na tym między innymi Polska. A efekt dla całego globu, jeśli chodzi o przedostawanie się dwutlenku węgla do atmosfery, będzie żaden, trafi tam np. z Chin. Aby temu przeciwdziałać, produkty z takich kierunków miałyby być obciążone podatkiem od śladu węglowego i tym samym przynajmniej zrównane, jeśli chodzi o cenę z tymi produkowanymi na Startym Kontynencie. Także tutaj jednak powstaje pytanie, na jaki cel miałby zostać przeznaczone pozyskane w ten sposób środki oraz według jakiego kryterium dystrybuować je pomiędzy państwami członkowskimi UE.

W swoim sejmowym wystąpieniu premier Morawiecki wspomniał także o kwestii rajów podatkowych działających wewnątrz wspólnoty. Według obliczeń Polskiego Instytutu Ekonomicznego członkowie Unii tracą rocznie na procederze szkodliwej konkurencji podatkowej 170 miliardów euro. Chodzi o mechanizm wyprowadzania zysków do takich krajów jak Luksemburg z państw, w których faktycznie zostały one osiągnięte. Następnie od tak przetransferowanych środków odprowadzana jest danina w minimalnej wysokości. Oprócz wspomnianego Luksemburga z omawianego procederu słyną także inni, w tym Niderlandy, Belgia czy Irlandia. Zadziwiające jest to, że organy wspólnotowe nie podejmują zdecydowanych działań zwalczających to zjawisko. Można zatem sądzić, że panuje tam ciche przyzwolenie na istnienie wewnątrzunijnych rajów podatkowych. Polska ma słuszność apelując o zmianę takiego podejścia. Domaga się tego zarówno traktatowo gwarantowane istnienie rynku wewnętrznego jak i elementarna uczciwość. Póki co jednak wołanie szefa polskiego rządu nie przynosi większego efektu. Co innego upominanie i karcenie naszego kraju za reformę wymiaru sprawiedliwości. Tutaj reakcja unijnych instytucji jest natychmiastowa.

Jest jeszcze inna istotna kwestia dotycząca nakładania podatków przez Unię Europejską. Co do zasady UE nie ma własnych dochodów, funkcjonuje w oparciu o środki, które dostaje od państw członkowskich. W związku z tym wspólnota nie posiada wyrażonych bezpośrednio w prawie pierwotnym uprawnień do nakładania własnych danin, to prerogatywa, którą posiadają wyłącznie państwa narodowe. Może lepiej, żeby tak zostało.

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Zapraszamy na 22. Międzynarodową Konferencję Baltic Management Development Association

W imieniu Zarządu BMDA, Collegium Prometricum oraz naszym – jako Patrona Medialnego wydarzenia, mamy zaszczyt zaprosić do udziału w 22. Międzynarodowej Konferencji BMDA (Baltic Management Development Association) pod hasłem „Mastering the Future: AI Impact on Business Models and Practice”. Konferencja odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w dniach 25–26 kwietnia 2024 r.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

INNE TEGO AUTORA

RAPORT: Banki centralne wobec podwyższonej inflacji

Patrząc na wskaźnik inflacji, można odnieść wrażenie, że jakaś maszyna przeniosła nas o kilka dekad do tyłu. Polski odczyt dynamiki cen jest najwyższy od 20 lat, inflacja konsumencka w Stanach Zjednoczonych osiągnęła poziom niewidziany tam od ponad trzech dekad. Podobnie jest w strefie euro. Niemcy mają inflację porównywalną z tą z początku lat 90. Dziennikarze pytają ekonomistów i polityków, kiedy ceny wyhamują i wszystko wróci do normy.
11 MIN CZYTANIA

DEBATA WIDEO: Skąd ta inflacja? Odpowiadają Kluza, Liberadzki, Sokal

Nie wiesz, skąd ta inflacja? Obejrzyj naszą debatę z udziałem wybitnych ekspertów. Wiele pytań i równie dużo trafnych odpowiedzi!

Prof. Dariusz Gątarek: „Przyczyn inflacji szukałbym poza Polską” [WYWIAD]

O bieżącej sytuacji gospodarczej w Polsce rozmawiamy z prof. Dariuszem Gątarkiem, światowej renomy ekonomistą zajmującym się tematyką zarządzania ryzykiem i wyceną pochodnych instrumentów finansowych. Byłym doradcą prezesa NBP Sławomira Skrzypka.
5 MIN CZYTANIA