W ostatnim czasie aż trzy czwarte firm w Polsce zdecydowało się na podwyżki cen.

Z badania Narodowego Funduszu Gwarancyjnego wynika, że na podwyżki cen towarów i usług zdecydowało się aż 75,2 proc. małych i średnich przedsiębiorstw w naszym kraju. Średni deklarowany wzrost cen to natomiast 21 proc.

Badanie „Zakupy firmowe” pokazało też, że firmy z segmentu B2B borykają się ze spadkiem liczby sprzedanych produktów i usług (43 proc.), spadkiem liczby klientów (39 proc.) oraz spadkiem wartości sprzedaży (38 proc.). Największe straty pod względem klientów, wartości sprzedaży, zleceń i wolumenu notują firmy handlowe, a negatywnej zmiany w większości nie odczuły firmy usługowe. Lepiej radzą sobie też firmy większe, które zatrudniają od 10 do 49 pracowników niż mikrofirmy, w których pracuje do 9 osób.

Analitycy NFG wskazują, że podwyżki cen towarów i usług są dla firm rozwiązaniem tylko krótkoterminowym, bo w dłuższym okresie mogą one spowodować jeszcze większy spadek sprzedaży i liczby klientów.

– Alternatywą dla takiej sytuacji jest wprowadzenie rozwiązania, które będzie zachętą dla kupujących i przyniesie korzyści w długiej perspektywie czasu. Takim rozwiązaniem są na przykład elastyczne formy zapłaty, które umożliwią kupującemu dokonanie zakupu na raty, a sprzedającemu zagwarantują pieniądze w terminie i większą sprzedaż – powiedział Emanuel Nowak, ekspert NFG. – Według różnych analiz, inflacja ma z nami zostać co najmniej do połowy przyszłego roku, a nie da się w nieskończoność podnosić cen, bo gdzieś jest przecież ten próg bólu. Można jednak sprawić, że kupujący będą do nas chętnie wracać, gdy umożliwimy im zapłatę w dogodnej formie i w dogodnym terminie – dodał analityk.

Poważnym problemem dla polskich firm są opóźnienia w płatnościach. Aż 43 proc. firm w ciągu ostatnich 6 miesięcy zauważyło, że klienci częściej negocjowali ceny i składali mniejsze zamówienia, a 36 proc. przedsiębiorstw doświadczyło opóźnień w płatnościach. Wszystko to odbija się na kondycji finansowej firm, a największe długi są w handlu, transporcie i budownictwie. Według danych KRD te trzy gałęzie odpowiadają za 53 proc. długu przedsiębiorstw.

NFG

Poprzedni artykułDlaczego podnoszenie stóp procentowych jest szkodliwe [WYWIAD Z ANDRZEJEM SADOWSKIM]
Następny artykułCo Polacy myślą o konkurencji rynkowej?