W całej Unii Europejskiej tylko Rumuni spędzają tygodniowo w pracy więcej godzin niż Polacy – wynika z danych Eurostatu przeanalizowanych przez Polski Instytut Ekonomiczny.

Pexels.com

Średni czas pracy przypadający na osoby zatrudnione w Polsce na cały etat wynosi 39,8 godz. tygodniowo, a dla osób pracujących na niepełny etat jest to 21,9 godz. Dla porównania – średnia unijna wynosi odpowiednio 38,4 oraz 21,8 godz. tygodniowo. Dane te nie uwzględniają jednak przerw w pracy, które przysługują pracownikom w związku z urlopami i dniami ustawowo wolnymi, czyli rzeczywista liczba godzin przepracowanych jest niższa. Kiedy bowiem analitycy PIE pomniejszyli całkowitą roczną liczbę 255 dni roboczych o 11 ustawowo wolnych od pracy dni oraz odjęli dni urlopu wypoczynkowego przysługujące pracownikom, okazało się, że przeciętna liczba dni faktycznie przepracowanych w ciągu typowego tygodnia przez „etatowców” wynosi w Polsce 4,42 dnia. To przekłada się na 35,4 godz. tygodniowo.

„Wynik taki (4,42 dnia pracy w tygodniu) plasuje Polskę na środkowej pozycji w grupie państw Unii Europejskiej, przy czym w większości krajów przeciętna liczba dni przepracowanych w tygodniu oscyluje między 4,35 a 4,54. Do przypadków skrajnych należą z jednej strony Francja, w której przeciętna liczba dni pracy w tygodniu wynosi 4,23, a z drugiej strony Grecja, Chorwacja, Holandia i Irlandia, w których liczba ta waha się od 4,83 do 4,9 dnia” – podkreślono w analizie.

Biorąc pod uwagę wszystkie godziny spędzane w pracy przez osoby zatrudnione na etacie (bez uwzględnienia przerw i urlopów), Polska z 39,8 godz. tygodniowo jest na drugim miejscu w całej Unii. Wyprzedzają nas tylko Rumuni. Gdy jednak Rumunom odejmie się dni ustawowo wolne oraz urlopy, to ich średnia dni spędzanych w pracy spadnie do… 4,4 dnia tygodniowo. Oznacza to, że czyste dane Eurostatu mocno zaburzają optykę tematu „zapracowania” europejskich narodów.

PIE wskazuje, że w Polsce pracownikom przysługuje przeciętnie 25 dni urlopu wypoczynkowego, czyli tyle, ile wynosi średnia unijna. Poniżej średniej są na przykład Belgowie (20), Litwini i Duńczycy (po 22), a także Austriacy i Niemcy (po 24). Z kolei Francuzom przysługują średnio 32 dni urlopu, Słoweńcom 29 a Luksemburczykom – 28.

Poprzedni artykułPotężny wzrost wydatków na służbę zdrowia. Czy szpitale działają coraz lepiej?
Następny artykułEkonomiczny populizm