22 grudnia do portu w Policach wpłynął statek z pierwszą dostawą propanu. – Ta dostawa potwierdza, że budowa nowej fabryki Polimery Police wchodzi w finalną fazę. Przeładowanie propanu do zbiornika usytuowanego w nowym polickim gazoporcie należy traktować jako symboliczny początek kończenia budowy nowego kompleksu chemicznego – powiedział podczas tego wydarzenia Tomasz Hinc, prezes zarządu Grupa Azoty S.A.

Fot. Jacek Sasin / Forum Polskiej Gospodarki

Polimery Police to jedna z najważniejszych i najbardziej strategicznych inwestycji przemysłowych w Polsce w ostatnich latach. W Policach na terenie należącym do Grupy Azoty powstaje zintegrowany kompleks petrochemiczny, w którego zakres wchodzą: instalacja do produkcji propylenu metodą odwodornienia propanu oraz instalacja do wytwarzania polipropylenu o mocy produkcyjnej do 437 tys. ton rocznie. Obie kluczowe instalacje zostały zaprojektowane z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii, umożliwiających wysoką elastyczność produkcji i możliwość dostarczania szerokiej gamy rodzajów polipropylenu. W zakres projektu wchodzi również gazoport – terminal przeładunkowo-magazynowy zapewniający możliwość pozyskania drogą morską niezbędnych do produkcji surowców.

Kroki milowe

11 maja 2019 r. spółka celowa Grupa Azoty Polyolefins S.A. podpisała kontrakt na realizację inwestycji z koreańskim partnerem Hyundai Engineering Company, Ltd. Przekazanie placu budowy generalnemu wykonawcy nastąpiło 7 stycznia 2020 r. Całkowity budżet realizacji projektu Polimery Police wynosi ok. 1,8 mld dolarów. Pierwsza dostawa propanu (gazowiec „Guadalupe Explorer” przywiózł 22 tys. ton)  to kolejny krok milowy w tym projekcie. Bez surowców start inwestycji byłby niemożliwy.

– Propan w nowych zbiornikach w naszym nowym gazoporcie jest niezbędny do tego, żeby rozpocząć testy, które już w następnych miesiącach będą pozwalały pochwalić się produkcją w Policach polipropylenu – podkreślił Tomasz Hinc. – Projekt Polimery Police stanowi odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie rynku krajowego i europejskiego na polipropylen. Polska od wielu lat jest importerem netto tego produktu, dlatego znacząca część wolumenu produktów naszej grupy będzie kierowana do krajowych odbiorców – dodał prezes zarządu Grupa Azoty S.A.

Po co nam polipropylen?

Polimery, a więc m.in. polipropylen, to bezdyskusyjnie jedne z najbardziej udanych i użytecznych materiałów znanych człowiekowi. Otaczają nas wszędzie a my, niezależnie kim jesteśmy, nie jesteśmy w stanie bez nich żyć. Z polimerów wykonane są bowiem przedmioty, bez których nie możemy się obejść, m. in. wszystkie ubrania, urządzenia elektroniczne i elektryczne, artykuły higieniczne, meble, opony, farby, kleje, jak również elementy konstrukcyjne i opakowania.

– Bez tego uniwersalnego tworzywa sztucznego trudno sobie wyobrazić funkcjonowanie współczesnej gospodarki. Dzięki swoim fizykochemicznym właściwościom jest on kluczowym materiałem wykorzystywanym w licznych gałęziach przemysłu: od branży spożywczej, przez motoryzacją, budowlaną, na medycznej kończąc – przekazał wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin w liście odczytanym przez wojewodę zachodniopomorskiego Zbigniewa Boguckiego podczas uroczystości związanej z pierwszą dostawą propanu do gazoportu w Policach.

– Olbrzymie znaczenie ma także fakt, że polipropylen jest tworzywem, które może być całkowicie poddane recyklingowi, przez co doskonale wpisuje się w założenia Gospodarki Obiegu Zamkniętego – dodał wicepremier Sasin.

Polska gospodarka zużywa obecnie ponad 900 tys. ton polipropylenu rocznie. Zdecydowana większość pochodzi jednak z importu. Zresztą roczne zapotrzebowanie na polipropylen stale rośnie. Czasem gwałtownie przyśpiesza, jak chociażby podczas pandemii COVID-19, która naruszyła łańcuchy dostaw i dobitnie pokazała, że w Polsce może tego materiału po prostu zabraknąć.

– Dla mnie projekt Polimery Police to fundament rozwoju polskiej branży przetwórstwa tworzyw sztucznych. Rocznie Polska importuje 800 tys. ton polipropylenu. W czasach COVID-u okazało się, że w wielu przypadkach tego polipropylenu zabrakło, np. na maseczki, stroje ochronne, rurki, wenflony itp. To było ogromne wyzwanie ze względu na zagrożenie pandemiczne, z jakim musieliśmy sobie poradzić – powiedział Andrzej Niewiński, prezes Grupy Azoty Polyolefins.

Test integralności

Teraz przed twórcami projektu ostatni, kluczowy etap – sprawne przeprowadzenie testu integralności. – Ma on nam dać odpowiedź na pytanie, czy instalacja może pracować pod pełnym obciążeniem, w określonej strukturze produktowej i w określonym czasie. Ten etap ma zakończyć się płynnym przejściem z fazy projektowej do fazy operacyjnej – podkreślił Andrzej Niewiński. Test integralności ma zostać przeprowadzony w pierwszej połowie 2023 r.

– Nie mam wątpliwości, że nasza nowa inwestycja sprawi, iż Polska stanie się jednym z europejskich liderów w produkcji tego niezwykle ważnego dla całego przemysłu półproduktu – podsumował Tomasz Hinc, prezes zarządu Grupa Azoty S.A.

Materiał powstał we współpracy z Grupą Azoty S.A.

Poprzedni artykułUkraińskie porty morskie umarły, ale rzeczne kwitną
Następny artykułPrawa kontra roszczenia