PIME zauważa, że z rozwojem elektromobilności wiąże się duże nadzieje, gdyż rozpowszechnienie pojazdów elektrycznych pozwoliłoby na stosowanie ich akumulatorów jako rozproszonych magazynów energii. Rynek liczy także na stabilne ramy prawne pozwalające na inwestowanie i zarabianie na magazynach. Jak wynika z informacji PIME, projekt odpowiednich regulacji ma trafić do Sejmu jednak dopiero w marcu.

Ideą magazynowania energii jest bilansowanie sieci energetycznej w cyklu dobowym, czego efektem jest odciążanie sieci w szczytach zapotrzebowania na energię. Gromadzenie energii następuje w czasie jej nadprodukcji.

– Zapotrzebowanie na magazyny będzie rosnąć wraz ze wzrostem udziału źródeł odnawialnych w systemie elektroenergetycznym. Polska jako członek UE musi się wywiązać z obowiązku 15-proc. udziału OZE w miksie, Planowane są kolejne inwestycje w OZE na lądzie i na morzu. Także program „Mój prąd”, czyli promocja mikroinstalacji fotowoltaicznych dla prosumentów, wyzwolił inicjatywę inwestycyjną po stronie odbiorców energii. Szacujemy, że dzięki niemu w instalacjach fotowoltaicznych może być zainstalowanych ok. 800 MW – powiedział agencji Newseria Biznes wiceprezes i dyrektor generalny Polskiej Izby Magazynowania Energii Krzysztof Kochanowski.

Magazynowanie energii może odbywać się z użyciem kilku różnych technologii. Są to bardzo już dzisiaj powszechne akumulatory litowo-jonowe, ale też technologie chemiczne, mechaniczne i termalne oraz magazyny sprężonego powietrza budowane przy sieciach dystrybucyjnych.

– Najprostszym sposobem magazynowania energii są elektrownie szczytowo-pompowe, czyli produkcja energii poprzez generator i wykorzystywanie spadku wody. Natomiast najnowsze technologie, głównie znane z elektromobilności i wykorzystujące baterie elektrochemiczne, też są już bardzo popularne. W Polsce są budowane pierwsze instalacje – powiedział Kochanowski.

Odzysk energii w elektrowniach szczytowo-pompowych osiąga efektywność na poziomie 80 proc., jednak ta technologia wymaga odpowiednich warunków terenowych. Wykorzystywane w niej zbiorniki wodne potrzebuję dużej różnicy wysokości, więc technologia z reguły nie sprawdzi się na terenach nizinnych.

W tego typu elektrowniach magazynowane jest aktualnie 1370 MW z ogólnej wartości 1450 MW magazynowanej w Polsce energii.

– Pojemności magazynów energii potrzebujemy bardzo dużo. Szacujemy, że ok. 2 proc. całej mocy zainstalowanej w polskiej energetyce. To oznacza, że docelowo potrzebujemy ok. 5 GW zainstalowanych w technologiach magazynowania energii – powiedział Krzysztof Kochanowski.

– Niedostatek magazynów energii wpływa na pogarszającą się jakość energii, która trafia do odbiorców. Nasz system elektroenergetyczny został wybudowany w latach 50., kiedy nie było tylu odbiorców energii, niestabilnych odbiorników ani tylu rozproszonych źródeł energii, które teraz przyłącza się do sieci. Nasza energetyka ma z tym duży problem i brak magazynów spowoduje, że będą się pojawiać kolejne awarie. Mogą pojawić się też problemy z przyłączaniem do sieci kolejnych źródeł odnawialnych – dodaje wiceprezes PIME.

Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.

JS/Wprost Biznes