Jesienna fala pandemii nie spowodowała wzrostu bezrobocia w Polsce. W listopadzie było nawet minimalnie niższe niż w październiku – wynika z najnowszych danych europejskiego urzędu statystycznego. Pod tym wypadamy lepiej od niemal wszystkich krajów członkowskich. Niższe bezrobocie od nas mają tylko Czesi.

Sytuacja na naszym rynku pracy wciąż jest stabilna. Także w zderzeniu z kryzysem wywołanym przez drugą falę COVID-19. Według najnowszych statystyk (za listopad 2020 r.), bezrobocie nie rośnie, a nawet z listy bezrobotnych ubyło 5 tys. osób. Jest ich w sumie 568 tys.

Według opublikowanych w piątek danych Eurostatu, stopa bezrobocia w Polsce wynosi 3,3 proc. wobec 3,4 proc. miesiąc wcześniej. W porównaniu ze stanem sprzed epidemii skok nie jest tak duży, jak wieścili na wiosnę ekonomiści. Rok wcześniej bezrobocie było na poziomie 2,9 proc. Wzrosło więc o zaledwie 0,5 pkt. proc.

Warto zauważyć, że również w piątek swoje szacunki na temat bezrobocia opublikował resort pracy. Tam jednak mowa o bezrobociu niemal dwukrotnie większym (niewiele ponad 6 proc. i więcej niż milion osób bez pracy). Żadna z tych instytucji nie przekłamuje jednak statystyk. Duże różnice wynikają z metodologii obliczeń, w związku z czym mówią coś innego. Eurostat w swoich wyliczeniach uwzględnia osoby w wieku 15-74 lat, pozostające bez pracy, ale zdolne ją podjąć w krótkim czasie i aktywnie szukające zatrudnienia. Procentowa wartość odnosi się do wszystkich osób aktywnych zawodowo w danym kraju. Eurostat obliczenia wykonuje na podstawie swego rodzaju ankiet, w przeciwieństwie do GUS, który po prostu bierze liczbę bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy. Dlatego do obecnych nieco ponad 6 proc. wliczają się np. osoby, które są zarejestrowane jako bezrobotne tylko dla ubezpieczenia, a pracy nie szukają. W statystykach Eurostatu są one pomijane.

Statystyki Eurostatu porównują też wszystkie kraje członkowskie. Tak jak w przypadku np. PKB, wychodzi na to, że wypadamy dużo lepiej niż większość krajów Unii Europejskiej. Gdy w Polsce bezrobocie wynosi 3,3 proc., średnia w UE to 7,5 proc. A tylko w krajach posługujących się walutą euro aż 8,3 proc.

Najgorsza sytuacja jest w Hiszpanii, gdzie bez pracy jest około 16,4 proc. obywateli. Dwucyfrowe bezrobocie jest jeszcze na Litwie (10,4 proc.). Średnią europejską zawyżają Francja (8,8 proc.), Włochy (8,9 proc.), Finlandia (8 proc.) i Szwecja (8,6 proc.).

Od Polski lepsze statystyki mają tylko Czechy. Tam bezrobocie w listopadzie było na poziomie 2,9 proc. – takim samym jak w październiku.

PAP