fbpx
piątek, 8 grudnia, 2023
Strona głównaBiznesPolski biznes na Ukrainie, ukraiński – w Polsce. Jak agresja Rosji zmieni...

Polski biznes na Ukrainie, ukraiński – w Polsce. Jak agresja Rosji zmieni te relacje?

Naszemu wschodniemu sąsiadowi ze stolicą w Kijowie sprzedajemy odzież, wyroby meblarskie, słodycze, maszyny i sprzęt transportowy oraz oleje i tłuszcze roślinne. Sprowadzamy od niego głównie rudy metali i złom. W Polsce działa dwudziestokrotnie więcej ukraińskich firm niż polskich na Ukrainie.

Na Ukrainie swoje interesy prowadzi ponad tysiąc polskich firm. Według danych Państwowej Służby Statystyki Ukrainy na koniec 2019 r. polskie inwestycje na tamtym rynku zamknęły się kwotą 693,7 mln dolarów, co stanowiło jednak zaledwie ok. 2 proc. wszystkich zagranicznych inwestycji w ukraińską gospodarkę.

W ukraińskim sektorze bankowo-ubezpieczeniowym obecny jest PKO BP, który prowadzi operacje za pośrednictwem ukraińskiego Kredobanku oraz PZU. Polscy przedsiębiorcy działają najprężniej na ukraińskim rynku samochodowym, budowlanym oraz w sektorach meblarskim i odzieżowym.

Nasze sklepy nie tylko w Kijowie

Rynek ukraiński (oraz rosyjski) mają strategiczne znaczenie między innymi dla polskiej spółki LPP, będącej właścicielem marek odzieżowych Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay. Na Ukrainie spółka ulokowała aż 140 sklepów. Sklepy ma tam także gdyński producent bielizny Esotiq & Henderson. O ukraiński rynek zabiega z sukcesem także kilka innych dużych polskich marek, m.in. producent obuwia CCC, paneli podłogowych Barlinek, mebli Black Red White i Nowy Styl czy słodyczy Wawel, a ze swoją marką Bella zaistniały na nim np. Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych.

Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego konfliktu Rosja-Ukraina obawia się co trzecie polskie przedsiębiorstwo, które prowadzi tam interesy. Eurostat podaje, że Ukraina jest 14. pośród odbiorców polskich towarów. Jednocześnie zajmuje 18. miejsce pod względem wartości towarów importowanych do Polski.

Oprócz wspomnianych już rynków kluczowych (budowlany, samochodowy i odzieżowy), blisko 30 proc. sprzedawanych przez nas na rynek ukraiński towarów stanowią maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy. Znaczący udział w polskim eksporcie mają także oleje, tłuszcze roślinne oraz „chemikalia i produkty pośrednie”.

Z kolei z Ukrainy polskie firmy sprowadzają m.in. olej słonecznikowy, sojowy i rzepakowy, ale większość, bo ponad 60 proc. wartości polskiego importu od naszego wschodniego sąsiada stanowią rudy metali i złom metalowy.

Ponad 20 tysięcy firm ukraińskich

W Polsce w 2021 roku działało 20 127 spółek, w których jednym z udziałowców jest ukraińska firma lub osoba fizyczna posiadająca ukraińskie obywatelstwo – taką informację zawiera Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej (COIG). W stosunku do 2020 roku, kiedy operowało na naszym rynku 16 482 ukraińskich firm, ich liczba wzrosła o jedną czwartą. Można więc śmiało mówić o bardzo dynamicznym wzroście obecności ukraińskiego biznesu w Polsce, szczególnie małych i średniej wielkości przedsiębiorstw.

Najwięcej firm z kapitałem ukraińskim działa branżach: budownictwo (3 tys.), handel (2 tys.), agencje zatrudnienia (1,7 tys.), transport drogowy towarów (1,6 tys.), usługi (1 tys.), ІТ (0,9 tys.) oraz hotelarstwo i gastronomia (0,7 tysiąca).
Przeważająca liczba tych firm została zarejestrowana w Warszawie (ponad 6,5 tys. spółek), potem w Krakowie (ok. 2 tys.), we Wrocławiu (1,5 tys.), a po 0,8 tys. w Poznaniu i w Lublinie.

– Intensywność rejestracji spółek z kapitałem ukraińskim w Polsce gwałtownie wzrosła po 2014 roku, po rozpoczęciu agresji rosyjskiej – z 728 firm w 2014 r. do 1795 firm w 2015 roku. W 2019 roku zarejestrowanych było aż 3679 – komentuje na stronie Polsko-Ukraińskiego Portalu Gospodarczego eDialog aktywność ukraińskich przedsiębiorców w Polsce Igor Baranecki, radca i naczelnik Wydziału Ekonomicznego Ambasady Ukrainy w RP.

Ukraińskie firmy w Polsce rejestrują zarówno przedsiębiorcy z tego kraju, jak i ukraińscy imigranci.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Co polski biznes myśli o jednolitym rynku UE?

Zdecydowana większość polskich przedsiębiorców ceni sobie uczestnictwo w jednolitym rynku Unii Europejskiej, który – w ich opinii – daje im przewagę nad konkurentami spoza Europy.
2 MIN CZYTANIA

W Cyber Monday sprzedaje się więcej niż w Black Friday

Amerykanie przeznaczyli na zakupy internetowe w tegorocznym gorącym okresie zakupowym 38 miliardów dolarów, co oznacza wzrost o 7,8 proc. wobec zeszłorocznego wyniku.
< 1 MIN CZYTANIA

Małe jest piękne! O mitach i zagrożeniach w polskim biznesie [WYWIAD]

Chciałbym, aby nasza rozmowa była potraktowana jako hołd złożony najmniejszym przedsiębiorcom, bez których już dawno polska gospodarka by się zawaliła – mówi nam Krzysztof Oppenheim, ekspert finansowy i członek Zespołu Roboczego ds. Restrukturyzacji i Upadłości w Radzie Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP. Rozmawiamy o pułapkach, w jakie wpadają przedsiębiorcy, i priorytetach, które decydują o powodzeniu lub klęsce w biznesie.
11 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Niewola pod maską demokracji i rozwoju [RECENZJA]

Czy w Polsce można kupić sobie ustawę gospodarczą? Przynieść ją w teczce? Oczywiście. O ile zrobi się to dyskretnie. W książce „Hitman – nowe wyznania ekonomisty od brudnej roboty” John Perkins, były lobbysta pokazuje, jak się to, na ogromną skalę, robi na świecie.
7 MIN CZYTANIA

Wojna o klimat dopiero się zaczyna

Do opinii publicznej z trudem przebijają się głosy ze świata nauki, że kryzys klimatyczny to humbug. Prawda jest taka, że zmiany na Ziemi mają charakter cykliczny, a człowiek jest odpowiedzialny za nie w nikłym stopniu. Upolityczniany katastrofizm klimatyczny i ekohisteria, choć sprzyjają budowaniu nowych gałęzi biznesu, mogą stać się autostradą do całkowitej ruiny gospodarek.
8 MIN CZYTANIA

Nowe środki na wsparcie małych i średnich firm

Na razie pieniądze z Unii przeznaczone będą na cyfryzację, tak zwaną zieloną transformację oraz zrównoważony rozwój. Ogromna popularność jednego z programów wsparcia firm MŚP pokazuje, że na granty czekają także rolnicy indywidualni.
3 MIN CZYTANIA