Naszemu wschodniemu sąsiadowi ze stolicą w Kijowie sprzedajemy odzież, wyroby meblarskie, słodycze, maszyny i sprzęt transportowy oraz oleje i tłuszcze roślinne. Sprowadzamy od niego głównie rudy metali i złom. W Polsce działa dwudziestokrotnie więcej ukraińskich firm niż polskich na Ukrainie.

Pixabay

Na Ukrainie swoje interesy prowadzi ponad tysiąc polskich firm. Według danych Państwowej Służby Statystyki Ukrainy na koniec 2019 r. polskie inwestycje na tamtym rynku zamknęły się kwotą 693,7 mln dolarów, co stanowiło jednak zaledwie ok. 2 proc. wszystkich zagranicznych inwestycji w ukraińską gospodarkę.

W ukraińskim sektorze bankowo-ubezpieczeniowym obecny jest PKO BP, który prowadzi operacje za pośrednictwem ukraińskiego Kredobanku oraz PZU. Polscy przedsiębiorcy działają najprężniej na ukraińskim rynku samochodowym, budowlanym oraz w sektorach meblarskim i odzieżowym.

Nasze sklepy nie tylko w Kijowie

Rynek ukraiński (oraz rosyjski) mają strategiczne znaczenie między innymi dla polskiej spółki LPP, będącej właścicielem marek odzieżowych Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay. Na Ukrainie spółka ulokowała aż 140 sklepów. Sklepy ma tam także gdyński producent bielizny Esotiq & Henderson. O ukraiński rynek zabiega z sukcesem także kilka innych dużych polskich marek, m.in. producent obuwia CCC, paneli podłogowych Barlinek, mebli Black Red White i Nowy Styl czy słodyczy Wawel, a ze swoją marką Bella zaistniały na nim np. Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych.

Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego konfliktu Rosja-Ukraina obawia się co trzecie polskie przedsiębiorstwo, które prowadzi tam interesy. Eurostat podaje, że Ukraina jest 14. pośród odbiorców polskich towarów. Jednocześnie zajmuje 18. miejsce pod względem wartości towarów importowanych do Polski.

Oprócz wspomnianych już rynków kluczowych (budowlany, samochodowy i odzieżowy), blisko 30 proc. sprzedawanych przez nas na rynek ukraiński towarów stanowią maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy. Znaczący udział w polskim eksporcie mają także oleje, tłuszcze roślinne oraz „chemikalia i produkty pośrednie”.

Z kolei z Ukrainy polskie firmy sprowadzają m.in. olej słonecznikowy, sojowy i rzepakowy, ale większość, bo ponad 60 proc. wartości polskiego importu od naszego wschodniego sąsiada stanowią rudy metali i złom metalowy.

Ponad 20 tysięcy firm ukraińskich

W Polsce w 2021 roku działało 20 127 spółek, w których jednym z udziałowców jest ukraińska firma lub osoba fizyczna posiadająca ukraińskie obywatelstwo – taką informację zawiera Centralny Ośrodek Informacji Gospodarczej (COIG). W stosunku do 2020 roku, kiedy operowało na naszym rynku 16 482 ukraińskich firm, ich liczba wzrosła o jedną czwartą. Można więc śmiało mówić o bardzo dynamicznym wzroście obecności ukraińskiego biznesu w Polsce, szczególnie małych i średniej wielkości przedsiębiorstw.

Najwięcej firm z kapitałem ukraińskim działa branżach: budownictwo (3 tys.), handel (2 tys.), agencje zatrudnienia (1,7 tys.), transport drogowy towarów (1,6 tys.), usługi (1 tys.), ІТ (0,9 tys.) oraz hotelarstwo i gastronomia (0,7 tysiąca).
Przeważająca liczba tych firm została zarejestrowana w Warszawie (ponad 6,5 tys. spółek), potem w Krakowie (ok. 2 tys.), we Wrocławiu (1,5 tys.), a po 0,8 tys. w Poznaniu i w Lublinie.

– Intensywność rejestracji spółek z kapitałem ukraińskim w Polsce gwałtownie wzrosła po 2014 roku, po rozpoczęciu agresji rosyjskiej – z 728 firm w 2014 r. do 1795 firm w 2015 roku. W 2019 roku zarejestrowanych było aż 3679 – komentuje na stronie Polsko-Ukraińskiego Portalu Gospodarczego eDialog aktywność ukraińskich przedsiębiorców w Polsce Igor Baranecki, radca i naczelnik Wydziału Ekonomicznego Ambasady Ukrainy w RP.

Ukraińskie firmy w Polsce rejestrują zarówno przedsiębiorcy z tego kraju, jak i ukraińscy imigranci.

Poprzedni artykułZatory płatnicze wciąż poważnym problemem
Następny artykułCoraz mniej zadłużonych Polaków. Zobacz, o ile skurczyły się nasze zobowiązania