Zdaniem prof. Mateusza Andrzejewskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie Polski Ład drastycznie zmniejszy różnice w wynagrodzeniach, przez co przybliży Polskę do gospodarek zachodnich.

Fot. Pexels

Ekonomista podkreślił jednak, że wprowadzona reforma podatkowa na pewno wymaga poprawek i wyjaśnień. Mimo to, jego zdaniem w Polsce nastąpi wzrost siły nabywczej u blisko 18 mln podatków, co przyczyni się do większego wzrostu gospodarczego w 2022 r. i wzrostu przychodów przedsiębiorców.

– Można dyskutować, czy lepiej, żeby 100 tys. zł trafiło do 1000 osób zamożnych, czy też lepiej, żeby po 1000 zł trafiło do 100 tysięcy mniej zasobnych. Ja uważam, że drugie rozwiązanie jest korzystniejsze, ponieważ będzie to miało większy wpływ na konsumpcję, ale także więcej osób będzie mogło inwestować mając, na przykład, wyższą zdolność kredytową – powiedział prof. Mateusz Andrzejewski. – Dla osób, których budżety domowe w wyniku wzrostu cen żywności czy paliw nie domknęłyby się, dodatkowe 200 czy 300 zł miesięcznie to, w tym trudnym czasie wysokiej inflacji, będzie stanowiło prawdziwe koło ratunkowe – dodał.

Prof. Andrzejewski zaznaczył, że jeśli Polska chce osiągnąć strukturę społeczną na wzór zachodni, to musi utrzymać dalszy wzrost wynagrodzeń, ale nie wyższy od inflacji, żeby zahamować jej wzrost.

– Nie powinno się podwyższać płac czy emerytur procentowo, gdyż to zawsze prowadzi do zwiększenia zróżnicowania wysokości wynagrodzeń. Program Polski Ład natomiast, co do zasady, te różnice zmniejsza – wyjaśnił ekspert.

Źródło: PAP

Poprzedni artykułZUS jest bliski zapaści?
Następny artykułRPP chce przeglądu strategii polityki pieniężnej