Nie tylko w czasie pandemii potrzebne są systemy wspierające pracę lekarzy. Finansowanie innowacyjnych start-upów medycznych w coraz większym stopniu bierze na siebie nasz PARP oraz NCBR. To dobrze, bo są to intratne, ale kapitałochłonne przedsięwzięcia. Opracowywane w start-upach produkty i usługi pozwalają w rewolucyjny sposób usprawnić pracę lekarzy oraz skutecznie wspomagają diagnostykę medyczną.

Mart Production/Pexels

PelviFly swoją technologię opracował w ścisłej współpracy z naukowcami z renomowanego Uniwersytetu Stanforda. Stworzone przez Urszulę Herman rozwiązanie wydaje się być nawet przełomowe, jeśli chodzi o rehabilitację pacjentów. Urządzenie, wraz z adekwatną aplikacją do prostego ściągnięcia z internetu, umożliwia przeprowadzenie treningu mięśni dna miednicy. Odbywa się to przy tym w bezpieczny, efektywny sposób i pod kontrolą specjalistów.

Dzięki innej, nowatorskiej aplikacji uPacjent (do ściągnięcia na laptop czy smartfon), można zamówić badania z dojazdem do domu czy biura. Serwis uPacjent jest dziełem dwojga krakowian – Dominiki Swadźby oraz Konrada Kargola. Spektrum badań laboratoryjnych oraz różnych testów jest bardzo szerokie. Wyniki można sprawdzać oczywiście online.

Także usługi specjalistów

Polacy są też autorami medycznych platform specjalistycznych. Powstałe w 2019 roku Therapify udostępnia konsultacje specjalistów w zakresie zdrowia psychicznego. Właścicielami firmy są Damian Markowski, Łukasz Pstronga i Jan Pluta. Jest to również serwis rezerwacyjny otwierający dostęp do psychiatrów, psychoterapeutów oraz psychologów. Therapify oferuje pomoc także samym terapeutom, ułatwiając im nie tylko kontakt z pacjentami, ale też niedrogie promowanie ich własnych usług. Zasadniczą jednak jego część stanowią użyteczności pozwalające starannie monitorować leczenie psychiczne.

Ideą StethoMe jest z kolei pomoc rodzicom i lekarzom w ocenie stanu zdrowia dzieci, przy wykorzystaniu zdalnego stetoskopu, wyposażonego w funkcjonalności z zakresu AI. Twórcami rozwiązania są dr Honorata Hafke-Dys oraz prof. Jędrzej Kociński. Wirtualny stetoskop nagrywa i wstępnie interpretuje dźwięki „wysłyszane” podczas badania, które oczywiście potem interpretuje lekarz, by móc postawić diagnozę.

Mniej biurokracji dla lekarzy

Nie ma nic chyba bardziej irytującego lekarzy, jak konieczność wypełniania setek stron różnych formularzy. Stworzony przez dwóch braci programistów – Pawła i Krzysztofa Paczuskich Upmedi ułatwił wdrożenie e-recept, a teraz wspomaga lekarzy w codziennej pracy przy wypełnianiu dokumentów. Zdaniem twórców tego start-upu lekarze mogą zaoszczędzić nawet 70 proc. czasu traconego wcześniej na biurokrację.

Finansowanie zawsze się znajdzie

Problemem wielu start-upów jest bariera finansowa wejścia na rynek. W tej branży dodatkowe koszty wiążą się na przykład z koniecznością certyfikacji produktów medycznych na każdym z rynków z osobna. Inwestorzy doceniają jednak korzyści płynące z obiecujących innowacji dotyczących wysoko wszak rentownej branży medycznej. Raport „MED Meets TECH” przekazuje, że co prawda start-upy medyczne są nadal finansowane w znacznej mierze przez środki własne innowatorów, to jednak coraz częściej sięgają one – i to z powodzeniem – po środki z PARP czy NCBR. Duże zainteresowanie rozwijającą się dynamicznie branżą MED przejawiają także fundusze venture capital oraz aniołowie biznesu.

(przykłady firm za Bankier.pl)

Poprzedni artykułXIV Europejski Kongres Gospodarczy z nową energią w obliczu zmian i w niebiesko-żółtych barwach
Następny artykułW zielonych inwestycjach trzeba wspierać polskie innowacje i technologie