Fot. Ministerstwo Finansów - materiały prasowe

Czy rząd rozważa możliwość natychmiastowego zwrotu podatku VAT dla firm i uwolnienie środków na rachunkach split payment?

Zwrot podatku VAT, a także uwalnianie kwot z rachunku VAT muszą odbywać się w sposób bezpieczny i kontrolowany. Terminy służą właśnie kontroli zasadności zwrotu. Natychmiastowy zwrot VAT skutkowałby dużym ryzkiem przekazania pieniędzy oszustom podatkowym, ponieważ nie mielibyśmy możliwości zbadania zasadności zwrotu. To doprowadziłoby do rozszczelnienia systemu podatkowego. Obecnie urzędy skarbowe dokładają wszelkich starań, aby zwracać VAT w możliwie jak najszybszym terminie, dbając zarazem o bezpieczeństwo finansów publicznych.

Jak daleko pójdzie odroczenie terminów składania deklaracji podatkowych?

Przesunęliśmy szereg terminów na złożenie różnego rodzaju deklaracji. Mamy więcej czasu na złożenie deklaracji PIT, co jest szczególnie istotne dla osób prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze. W tym roku będą mogły złożyć deklaracje i zapłacić wynikający z niej podatek do końca maja.
Przedłużyliśmy termin na złożenie rocznego zeznania CIT-8 i wpłaty należnego podatku, w zależności od rodzajów podmiotów – do 31 maja lub 31 lipca.
Przedsiębiorcy mają dodatkowy czas do 30 września na przekazanie informacji o cenach transferowych za 2019 r. Przesunięciu uległ także termin do złożenia informacji o umowach zawartych z nierezydentami (ORD-U). Poza terminami składania deklaracji, wydłużyliśmy również terminy dotyczące sprawozdawczości finansowej. Do 1 lipca br. odroczyliśmy obowiązek składania nowych JPK_VAT z deklaracją dla dużych podatników, a także termin zgłoszeń do Centralnego Rejestru Beneficjenta Rzeczywistego.
Nikt z nas nie jest w stanie dokładnie przewidzieć, ile czasu stan epidemii będzie się utrzymywał. Dlatego wprowadzone terminy należy traktować jako swego rodzaju punkty kontrolne, zarówno dla przedsiębiorców jak i administracji skarbowej. Stale monitorujemy sytuację budżetową i stan gospodarki. Jesteśmy w bieżącym kontakcie z obywatelami. Jeżeli sytuacja tego będzie wymagała, wdrożymy kolejne rozwiązania osłonowe. Możliwe są też dalsze przesunięcia terminów podatkowych.

Część krajów recepty na kryzys związany z pandemią upatruje w obniżeniu podatków. Czy to nie byłby dobry pomysł, by również u nas w taki sposób ulżyć przedsiębiorcom?

Wdrożyliśmy rozwiązania odpowiadające na obecne potrzeby. Wspieramy podatników, którzy potrzebują wsparcia w kryzysie, zmniejszamy obciążenia podatkowe. Dajemy im między innymi możliwość wstecznego rozliczania strat podatkowych w PIT i CIT. Stratę poniesioną w 2020 r. podatnicy będą mogli odliczyć od dochodu uzyskanego w 2019 r. W tym celu złożą korektę zeznania za 2019 r. i dostaną zwrot.
Zrezygnowaliśmy także z poboru opłaty prolongacyjnej. Podatnicy nie będą musieli ponosić kosztu opłaty w związku z odroczeniem terminu płatności podatku, odroczeniem lub rozłożeniem na raty zapłaty zaległości podatkowej wraz z odsetkami. Zawiesiliśmy również wprowadzenie podatku od sprzedaży detalicznej do końca 2020 r.
Podjęliśmy także decyzję o zwolnieniu od akcyzy alkoholu etylowego użytego do produkcji produktów biobójczych. Ze zwolnienia może korzystać każda firma produkująca takie produkty na rzecz wskazanych instytucji. Wprowadziliśmy też ulgę podatkową z tytułu darowizn przekazanych na walkę z koronawirusem. Wyprodukowane lub kupione przez firmy produkty przekazane na walką z koronawirusem zostały objęte „zerową” stawką VAT. Na inne działania też przyjdzie czas, gdy zakończymy walkę z epidemią i przejdziemy do restartu gospodarki.

Jaki deficyt na ten rok przewiduje rząd i Ministerstwo Finansów, jeśli po trzech miesiącach nie będzie potrzeby przedłużania rozwiązań tarczy antykryzysowej?

Mamy budżet przygotowany przez nas jeszcze w ubiegłym roku, który nie zawiera deficytu. Wtedy jednak byliśmy w zupełnie innej sytuacji. Dziś jego nowelizacja jest w zasadzie przesądzona, przy czym nie musimy tego robić dzisiaj. Mamy na to kilka miesięcy. Teraz skupiamy się przede wszystkim na tym, aby w jak największym stopniu ograniczyć negatywny wpływ obecnej sytuacji na wzrost gospodarczy. Na bieżąco realizujemy wszystkie zobowiązania budżetowe, także te dotyczące walki z koronawirusem.
Wydatki na to będziemy teraz mogli realizować przez nowotworzony Fundusz Przeciwdziałania COVID-19. Nowy państwowy fundusz celowy będzie umożliwiał elastyczną formę pozyskiwania środków, jak również ich redystrybucję. Ponadto nowelizacja specustawy uelastycznia zarządzanie budżetem państwa. Premier może przesuwać środki między częściami budżetowymi, zmieniać przeznaczenie rezerw celowych i tworzyć nowe na walkę z COVID-19.
Sytuacja jest dynamiczna, zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Obecnie jest więc za wcześnie, aby mówić, jaki będzie deficyt budżetu w tym roku. Mogę jednak zapewnić, że płynność budżetu państwa jest zachowana. Mamy stabilną sytuację fiskalną, sektor finansowy jest w dobrej kondycji, a w ostatnich latach poprawiła się też znacząco struktura polskiego zadłużenia, który znacząco obniżył się w relacji do PKB.

Poluzowaniu ma ulec reguła wydatkowa. Na czym to poluzowanie ma polegać?

Stabilizująca reguła wydatkowa zawiera klauzulę wyjścia na wypadek sytuacji nadzwyczajnych. Nie ogranicza ona wtedy pola manewru w zakresie niezbędnych działań fiskalnych. Takie podejście jest zgodne z prawem UE. Równocześnie z Komisji Europejskiej popłynął sygnał, by w ocenie przestrzegania reguł UE, pomijać skutek wydatków jednorazowych, podejmowanych dla przeciwdziałania gospodarczym efektom epidemii. Chodzi między innymi o wydatki, które mają na celu jej powstrzymanie i łagodzenie jej skutków, wsparcie płynnościowe dla wybranych firm i branż, ochronę miejsc pracy i wynagrodzenia pracowników. Komisja wskazuje też, że nadzwyczajne wydarzenie, które jest poza kontrolą rządu, o znaczącym wpływie na finanse publiczne, uzasadnia odejście od wymaganej w części prewencyjnej Paktu ścieżki osiągania celu budżetowego MTO. Pozwala również na uruchomienie generalnej klauzuli, która w obliczu poważnego spowolnienia gospodarczego w strefie euro lub UE jako całości, pozwoliłaby na impuls fiskalny, zawieszając wymagane wcześniej dostosowanie.

Zobowiązania podatkowe nie będą umarzane z automatu. Rząd zdecydował, że zastosowane będą już obowiązujące regulacje ordynacji podatkowej. Czy w tych okolicznościach nie można było pójść krok dalej, choćby po to aby ograniczyć biurokrację?

Nie możemy działać bez wniosku podatnika, ponieważ organ podatkowy musi wiedzieć komu i jakie kwoty umorzyć. Te informacje są właśnie podawane we wniosku. Mimo to ograniczamy biurokrację – takie wnioski można złożyć przez internet. Pomoc dla podatników jest naszym priorytetem, dlatego wnioski ulgowe są rozpatrywane w pierwszej kolejności.
Jak już wcześniej mówiłem – na czas obowiązywania stanu epidemicznego, zrezygnowaliśmy z opłaty prolongacyjnej z tytułu rozłożenia na raty lub odroczenia terminu płatności podatków i zaległości podatkowych, które są dochodem budżetu państwa.

Bierzecie Państwo pod uwagę możliwość zmiany Konstytucji? Chodzi o próg 60 proc. długu publicznego w relacji PKB?

W ostatnich latach w Polsce miał miejsce wyraźny spadek długu publicznego w relacji do PKB. W latach 2016-2019 relacje do PKB zarówno państwowego długu publicznego, jak i długu instytucji rządowych i samorządowych obniżyły się odpowiednio o 8,1 pkt proc. i 8,3 pkt proc., do poziomów 43,8% i 46%. W samym 2019 r. nastąpił spadek długu w relacji do PKB o niemal 3 p. proc. Dzięki prowadzonej w ostatnich latach polityce mamy teraz solidny bufor bezpieczeństwa. Pozwala nam to reagować na sytuację kryzysową bez obaw o osiągnięcie przez dług niebezpiecznych poziomów.

Na jaką realną pomoc Polska może liczyć z Unii Europejskiej?

Zmianie uległy przepisy o funduszach strukturalnych i inwestycyjnych. W ramach tych zmian możemy liczyć na różne formy pomocy. Istnieje też możliwość elastycznego przenoszenia środków między programami finansowanymi z polityki spójności, tak aby trafiały tam, gdzie są najbardziej potrzebne. Zdecydowano też o rozszerzeniu zakresu Funduszu Solidarności UE, tak by objął stan zagrożenia zdrowia publicznego. Jego budżet to 800 mln EUR. Uruchomiono ogólną klauzulę korekcyjną paktu stabilności i wzrostu oraz rozszerzono tymczasowe ramy pomocy państwa. To daje państwom członkowskim większą elastyczność w zakresie stosowania pomocy publicznej. Jednocześnie uważam, że UE powinna podjąć zdecydowane i ambitne decyzje dotyczące budżetu UE na 2020 r., tak by zmobilizować dodatkowe środki na sfinansowanie najpilniejszych potrzeb. Taki postulat zgłosiłem w liście do członków Rady ds. Gospodarczych i Finansowych. Przedstawiłem w nim też m.in. instrumenty poprzez które środki te najlepiej wydać oraz jak ten proces usprawnić.

Prezydencja Chorwacka będzie na majowej Radzie ECOFIN zachęcać Komisję Europejską do podwyższenia podatków. Komisja Europejska pracuje także nad innymi podatkami, które uderzą w polską gospodarkę, jak np. podatek od wyrobów energetycznych i energii elektrycznej. Czy nie uważa Pan, że w sytuacji epidemii i jej wpływu na gospodarkę Polska nie powinna zaprotestować i zablokować tych prac?

Z całą pewnością nie jest to najlepszy czas na takie rozmowy. Najpierw musimy mieć realną ocenę sytuacji w związku z trwającą epidemią koronawirusa.