NULL

4886 pojazdów to samochody w pełni elektryczne, natomiast pozostałe 3339 to hybrydy typu plug-in. Ponadto na polskich drogach znajdowały się także 502 elektrycznych samochodów dostawczych i ciężarowych, 216 autobusów elektrycznych oraz 6204 sztuk motorowerów i motocykli.

– Zarówno klienci indywidualni, jak też instytucjonalni, z dużym zainteresowaniem obserwują proces wdrażania dopłat w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Największym niepokojem napawały jednak doniesienia o możliwości opodatkowania dopłat. Na szczęście kilka dni temu do Sejmu wpłynął projekt zmiany ustaw o podatku PIT i CIT mający na celu zwolnienie dopłat na zakup pojazdów nisko i zeroemisyjnych od podatku dochodowego od osób fizycznych i od firm, udzelanego z FNT – mówi cytowany przez PAP Jakub Faryś, prezes PZPM.

Natomiast Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA zwrócił uwagę, że w Polsce w porównaniu do innych krajów UE odsetek pojazdów elektrycznych nadal jest niewielki.

– Potencjalni nabywcy wstrzymują się z zakupem, oczekując na uruchomienie systemu wsparcia z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Jak wynika z Barometru Nowej Mobilności 2019/2020, 28 proc. Polaków rozważy zakup samochodu elektrycznego w ciągu najbliższych trzech lat, ale 76 proc. z nich uzależni decyzję o zakupie od otrzymania dopłaty. Uruchomienie subsydiów, które działają w większości krajów UE, będzie kluczowe dla rozwoju elektromobilności w Polsce – powiedział Mazur.

Eksperci zaznaczyli także, że poza wzrostem liczby pojazdów, rośnie także liczba puntów ładowania. Pod koniec listopada w Polsce działało 972 stacje ładowania pojazdów elektrycznych (1764 punkty). W ostatnim miesiącu przybyło 14 stacji, co stanowi 16 nowych punktów ładowania.

JS/PAP