Fot. Pixabay

Czasy kryzysu często sprzyjają tym, którzy cieszą się stabilną pozycją. Są korzystne również dla tych, którzy mają oszczędności i wcześniej śledzili rynek nieruchomości. Tymczasowe załamanie gospodarki w tym roku spowoduje co najmniej sześciomiesięczny okres spadku cen, jak podaje Hiszpańskie Stowarzyszenie Nabywców Nieruchomości (Aepsi). Chociaż prognozy wskazują na średni spadek na poziomie 10% (z czego około 5%-7% w dużych miastach), to nabywcy „nieruchomości wakacyjnych” mogą uzyskać zniżkę nawet do 20% w przypadku zakupu apartamentów na wynajem, a w przypadku nieruchomości z rynku wtórnego obniżka może osiągnąć nawet 25%-30% z powodu drastycznego spadku popytu na tym rynku.

Sonda przeprowadzona na najczęściej używanych wyszukiwarkach w Hiszpanii wskazuje obniżki cen średnio do 300 000 euro na domy w dużych miastach i aż do miliona euro na luksusowe nieruchomości na wybrzeżu Morza Śródziemnego, szczególnie w Walencji, gdzie spadek cen związany jest również z Brexitem (duża część nabywców pochodzi z Wielkiej Brytanii).

Rynek mieszkaniowy nie jest jedynym segmentem, w którym zapanuje korzystny czas na inwestycje. Niebawem kryzys wpłynie również na rynki nieruchomości biurowych i komercyjnych, w związku z prognozowanymi przejęciami lokali z rynku wtórnego, gdzie rabaty w wysokości około 20% pojawią się w związku z koniecznością pracy zdalnej i rozwojem sklepów online z powodu epidemią. Dlatego duże marki będą stawiać na inwestycje w prestiżowe lokale, ten model zyskał na popularności w ostatnich latach, a teraz będzie jeszcze bardziej korzystny ekonomicznie.

Iñaki Unsain, prezes AEPSI, uważa, że ​​kryzys jest tymczasowy, „przybiera kształt litery U”, a Hiszpania wyjdzie z niego na początku 2021 roku, dlatego należy podkreślić, że w najbliższych miesiącach ceny nieruchomości będą korzystne dla kupującego, ponieważ sprzedający w związku z sytuacją na rynku lub swoją sytuacją finansową będą musieli sprzedawać nieruchomości po obniżonej cenie.

Źródło: larazon.es