fbpx
poniedziałek, 17 czerwca, 2024
Strona głównaEnergetykaPowrót interwencjonizmu, czyli europejska walka o unijny przemysł

Powrót interwencjonizmu, czyli europejska walka o unijny przemysł

Polityka energetyczna w Europie aktualnie wygląda tak, że ktoś popełnił błąd, ale ktoś inny za niego płaci. Mowa oczywiście o niemieckiej polityce energetycznej uzależniającej Stary Kontynent od rosyjskiego gazu. Eurokraci – z Angelą Merkel na czele – zawinili nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji, w przeciwieństwie do zwykłych obywateli.

Operatorzy francuskiej firmy materiałowej Saint-Gobain w alpejskim miasteczku Chambéry pracują w polarowych ubraniach, ponieważ w hali produkcyjnej temperatura wynosi 8 stopni Celsjusza zamiast zwykłych 15. Powód? Konieczność oszczędzania gazu w obliczu rosnących rachunków. Francuski producent Renault skraca czas „lakierowania na gorąco”, by zmniejszyć zapotrzebowanie na energię o 40 proc. Farmaceutyczny gigant Bayer ogłosił w 2019 r. plany przekształcenia całej swojej działalności na korzystanie z energii odnawialnej. Teraz –„na wszelki wypadek”, postanowił powrócić do tradycyjnych źródeł energii, a fabryka Volkswagena w Wolfsburgu (największa fabryka w firmie) będzie spalać węgiel przez następne dwie zimy. Czy Europa może być konkurencyjna bez taniej energii? Czy może – jak kilka tygodni temu ostrzegał premier Belgii Alexander De Croo – grozi nam ogromna deindustrializacja Starego Kontynentu.

Droga europejska energia

Tysiące ludzi żyje w przekonaniu, że unijna gospodarka jest niekonkurencyjna, a obecny kryzys energetyczny tylko pogorszy sytuację. Trudno się dziwić tym pesymistycznym nastrojom. W ostatniej dekadzie (do 2020 r.) według Międzynarodowej Agencji Energii (IEA) europejski gaz był trzykrotnie droższy od amerykańskiego. Teraz różnica jest 10 razy większa, ponieważ Rosja zamknęła swoje gazociągi. Przemysł europejski zatrudnia około 35 milionów pracowników. To około 15 proc. ludności czynnej zawodowo. Firma konsultingowa Rhodium, cytowana przez „Financial Times” szacuje, że tylko pięć sektorów odpowiada za 81 proc. zapotrzebowania na gaz w Europie. Mowa tutaj o chemii i obróbce materiałów podstawowych (stal i żelazo), minerałów niemetalicznych (cement i szkło), rafinacji i koksowaniu (przetwarzaniu ciężkich pozostałości naftowych na koks) oraz przemyśle poligraficznym i papierniczym.

Oczywiście ktoś popełnił błąd i ktoś powinien za to zapłacić. „Niemcy od wielu lat wykorzystywali tani rosyjski gaz jako czynnik zwiększający konkurencyjność w swojej produkcji przemysłowej i eksporcie” – mówi José García Montalvo, profesor ekonomii na Uniwersytecie Pompeu Fabra w Barcelonie (UPF). Ale nikt nie ma wątpliwości, że niemiecki rząd ochroni sektor, który zatrudnia (dane Goldman Sachs) milion osób. Hiszpania, w przeciwieństwie do Niemiec, zamknęła swoje kopalnie węgla stawiając na OZE. Ponadto jest właścicielem jednej trzeciej całej infrastruktury regazyfikacji w Unii Europejskiej oraz dwóch gazociągów (z Algierią). A gdyby udało się zrezygnować z marginalistycznego systemu ustalania cen OZE i energii jądrowej „cena energii elektrycznej byłaby niesłychanie tańsza” – uważa Carlos Martín, szef gabinetu ekonomicznego konfederacji hiszpańskich związków zawodowych. Jego zdaniem jest to szansa na przyciągnięcie produkcji przemysłowej do Hiszpanii. W ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2022 r. Hiszpania była trzecim co do wielkości eksporterem energii w Europie (Rystad Energy Research) – za Szwecją i Niemcami. Problem jednak w tym, że gdy Volkswagen zaczął poważnie rozważać możliwość przeniesienia części produkcji na południe Starego Kontynentu to Niemcy zadrżały. W odpowiedzi rząd Olafa Scholza stworzył program pomocy publicznej w wysokości 265 miliardów euro, co zdaniem Carlosa Martína „zniekształca konkurencję na rynku wewnętrznym”.

Powrót interwencjonizmu?

Oczywiście dobrobyt Niemiec nie pochodzi z gazu ziemnego, ale z silnego systemu uniwersyteckiego, dużych ośrodków badawczych, jak również wsparcia gospodarki przez państwo (mimo iż wydawać by się mogło, że Niemcy są zwolennikami prorynkowego podejścia do gospodarki). Kolejne kryzysy, których doświadczyła Europa (finansowy, migracyjny, wywołany pandemią oraz wojną na Ukrainie) zmieniły podejście wielu Europejczyków do relacji państwo- gospodarka. „Będziemy świadkami coraz większego interwencjonizmu. Państwo musi ingerować w gospodarkę w warunkach zagrożenia i kryzysów” – przekonuje Gonzalo Escribano, dyrektor programu Energia i Klimat w Elcano Royal Institute w Madrycie. I dodaje: „Jest to sytuacja, do której kraje północne nie są tak przyzwyczajone, w porównaniu z krajami śródziemnomorskimi. Ale jest to jeden ze sposobów na uniknięcie deindustrializacji”. Południe Europy od lat nie ustaje w apelach o złagodzenie przepisów unijnych, które ograniczają pomoc publiczną dla firm, czemu od lat sprzeciwiają się kraje północy z Niemcami na czele. Niemcy wielokrotnie pokazały, że potrafią narzucać swoje interesy dostosowując politykę Unii pod siebie, czego większość krajów członkowskich ma zwyczajnie dość. Dla przykładu Hiszpania stara się uniknąć rządów niemieckich poprzez zbliżenie gospodarcze z Francją, a z kolei sąsiadujące z Niemcami kraje nadbałtyckie zacieśniają współpracę w regionie.

Marta Mita
Marta Mita
Absolwentka handlu międzynarodowego na Uniwersytecie Vigo w Hiszpanii, specjalizująca się w zagadnieniach związanych z Unią Europejską, w szczególności tematyce wpływu prawa unijnego na gospodarkę krajów członkowskich, a także europeizacją społeczeństw w kontekście tożsamości narodowej obywateli. Autorka licznych artykułów poświęconych europejskiemu rynkowi pracy i polityce społecznej.

INNE Z TEJ KATEGORII

Ekonomiczne i społeczne skutki polityki klimatycznej w Niemczech

W ostatnich latach ceny energii elektrycznej, ogrzewania i żywności w Niemczech znacznie wzrosły. Najpierw kryzys związany z koronawirusem zakłócił łańcuchy dostaw, następnie wojna na Ukrainie doprowadziła do kryzysu energetycznego. Natomiast to coraz drastyczniejsze środki podejmowane przez niemiecki rząd w celu „ochrony klimatu” są obecnie głównym czynnikiem wzrostu cen.
4 MIN CZYTANIA

Mieszkańcy niemieckich miast żegnają się z gazem ziemnym

Największe niemieckie miasta muszą do 2026 r. przedstawić nowy plan ogrzewania budynków. Gaz ziemny, uważany w Niemczech za „szkodliwy dla planety”, będzie musiał ustąpić miejsca energii geotermalnej lub pompom ciepła.
4 MIN CZYTANIA

Amerykańskie wsparcie dla budowy SMR-ów w Polsce

Czyste, niedrogie i bezpieczne źródła energii jądrowej, tj. małe reaktory modułowe (SMR) w technologii BWRX-300, staną się niebawem jednym z filarów bezpieczeństwa i rozwoju Polski – przekonywali podczas wspólnej konferencji Atlantic Council, Orlen Synthos Green Energy oraz Nuclear Energy Institute przedstawiciele administracji rządowej oraz dyplomacji USA.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak Europa walczy z kryzysem mieszkaniowym

Mieszkalnictwo stało się jednym z głównych wyzwań stojących przed Europą. Większość krajów doświadczyła w ostatnich latach eskalacji cen, która pozbawiła wielu obywateli dostępu do mieszkań.
4 MIN CZYTANIA

Unia wprowadza przepisy regulujące AI

W tym tygodniu Parlament Europejski zatwierdził akt regulujący przepisy o sztucznej inteligencji. Jest to pierwsza na świecie taka regulacja dotycząca AI, która wkrótce stanie się prawem w Europie.
4 MIN CZYTANIA

Recykling odpowiedzią na upadający przemysł wydobywczy?

Czy recykling starej elektroniki ograniczy problem niedoboru pierwiastków ziem rzadkich? Zdaniem Brukseli akt o surowcach krytycznych rozwiąże lata zaniedbań w europejskim sektorze wydobywczym.
4 MIN CZYTANIA