fbpx
niedziela, 14 lipca, 2024
Strona głównaFelietonPoza covidowym Matriksem

Poza covidowym Matriksem

Warto zajrzeć na stronę nowego think-tanku Collateral Global, żeby zobaczyć, że istnieje inny świat niż świat Horbanów, Simonów i Niedzielskich. Są na świecie naukowcy – nie amatorzy, nie antyszczepionkowcy, nie foliarze, tylko właśnie naukowcy z dorobkiem, z najlepszych uczelni naszego globu – którzy widzą sytuację inaczej niż nasi covidocelebryci – pisze w swoim najnowszym felietonie Łukasz Warzecha.

Ileż to razy słyszeliśmy, że w sprawie covidowej strategii ścierają się tylko dwa poglądy – a właściwie pogląd z przesądem. Pogląd to to, co mówiła była już rada medyczna, rządowy profil Twitterowy @szczepimysię czy minister Niedzielski. Przesąd to wszystko pozostałe. Ogólnie rzecz biorąc – każdy głos sceptyczny, a nawet każdy, wskazujący na potencjalnie groźne skutki działań, wpisujących się w nurt sanitaryzmu. Działał mechanizm, który doskonale znamy z innych sporów, w których chętnie wymachuje się po jednej ze stron sztandarem nauki: kto z nami, ten mądry, racjonalny i rozsądny; kto choćby zadaje pytania, ten foliarz i oszołom, którego należy po prostu wykluczyć z debaty i nie zwracać sobie głowy tym, co tam będzie ze swojego kąta pokrzykiwał. Choćby i miał tytuł profesorski.

Problem z podtrzymaniem takiej narracji robi się, gdy po stronie „foliarzy” pojawiają się ludzie naprawdę poważni. Nie szerzący panikę lekarze z polskiego szpitala w średniej wielkości mieście, którzy dostali stałe okienko w TVN, ani nawet nie pracownicy Polskiej Akademii Nauk, podpisani pod kuriozalnym, pełnym złych emocji (za to pozbawionym konkretów) stanowiskiem, ale naukowcy z najbardziej renomowanych uczelni świata.

4 października 2020 r., a więc po około pół roku trwania pandemii, troje naukowców z uniwersytetów Harvarda, Stanforda i z Oxfordu – dr Martin Kulldorff (profesor medycyny na Uniwersytecie Harvarda, biostatystyk i epidemiolog), dr Sunetra Gupta (profesor Oxfordu, epidemiolożka) i dr Jay Bhattacharya (profesor Szkoły Medycznej Uniwersytetu Stanforda, lekarz, epidemiolog, ekonomista ochrony zdrowia, ekspert publicznej polityki medycznej) opublikowało Deklarację z Great Barrington. Mówiąc w skrócie – deklaracja wskazywała na znaczącą rolę odporności zbiorowiskowej, na konieczność chronienia przede wszystkim grup najbardziej narażonych z powodu covid oraz – co bardzo istotne – podkreślała negatywne skutki uboczne restrykcyjnych rozwiązań, takich jak lockdowny. Sygnatariusze deklaracji jako jedni z pierwszych bardzo mocno sygnalizowali fatalne konsekwencje zamykania szkół.

W kolejnych miesiącach głos tych naukowców był pomijany. W Polsce o deklaracji niemal nie mówiono. Dziś jest pod nią prawie milion podpisów z całego świata, w tym ponad 6 tys. z Polski. Zaś sygnatariusze poszli za ciosem i uruchomili niedawno think-tank Collateral Global, mający zajmować się właśnie ubocznymi (collateral) skutkami restrykcji covidowych.

W krótkim filmie, gdzie członkowie zespołu opowiadają o swoich celach i motywacjach, dr Bhattacharya powiada: „Jednym z pomijanych aspektów lockdownów jest przyjmowanie, że każdy powinien się zgodzić, iż są one konieczne. Nawet w przypadku naukowców, którzy mieli wobec nich zastrzeżenia, istniał ogromny nacisk, aby przyznać, że to właściwa taktyka. W przeciwnym wypadku byłoby to podważanie jednolitego przesłania kierowanego do opinii publicznej. To wprost przeciwne temu, jak powinna funkcjonować nauka”. Ostatnie zdanie wiele osób w Polsce powinno sobie zapisać, oprawić i powiesić nad łóżkiem.

Znamy to doskonale. W Polsce ta presja przybierała zresztą bardzo konkretną postać formalnego nacisku na lekarzy, mających inne zdanie, wywieranego – w sposób skandaliczny zresztą – przez Naczelną Radę Lekarską. Z wielu mediów opinie krytyczne zostały po prostu wymazane.

Na stronie Collateral Global znajdziemy materiały z wielu dziedzin, dotkniętych przez pandemię i restrykcyjną politykę rządów: edukacja, ekonomia, zdrowie psychiczne i fizyczne, etyka, kultura, nierówności. Ten pierwszy dział polecałbym w szczególności panu ministrowi Czarnkowi, ale także panu ministrowi Niedzielskiemu i panu premierowi Morawieckiemu w obliczu decyzji o kolejnym okresie zdalnej nauki. Mogliby też po prostu poczytać dane o zdrowiu psychicznym polskich dzieci w trakcie epidemii.

Warto na stronę nowego think-tanku zajrzeć, żeby zobaczyć, że istnieje inny świat niż świat Horbanów, Simonów i Niedzielskich. Są na świecie naukowcy – nie amatorzy, nie antyszczepionkowcy, nie foliarze, tylko właśnie naukowcy z dorobkiem, z najlepszych uczelni naszego globu – którzy widzą sytuację inaczej niż nasi covidocelebryci. I widzieli ją tak od początku.

To trochę jak w pierwszym „Matriksie”: wystarczy sięgnąć po czerwoną pigułkę zamiast niebieskiej. Tyle że w tym przypadku to znacznie łatwiejsze niż wyzwanie, jakie miał przed sobą Neo – wystarczy jedno kliknięcie myszką.

Łukasz Warzecha
Łukasz Warzecha
Jeden z najpopularniejszych komentatorów sceny politycznej w Polsce. Konserwatysta i liberał gospodarczy. Publicysta „Do Rzeczy", „Forum Polskiej Gospodarki”, Onet.pl, „Rzeczpospolitej", Salon24 i kilku innych tytułów. Jak o sobie pisze na kanale YT: „Niewygodny dla każdej władzy”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal

Z pewnością zgodzimy się wszyscy, że najbardziej nieakceptowalną i wywołującą oburzenie formą działania każdej władzy, niezależnie od ustroju, jest działanie w tajemnicy przed własnym obywatelem. Nawet jeżeli nosi cechy legalności. A jednak decydentom i tak udaje się ukryć przed społeczeństwem zdecydowaną większość trudnych i nieakceptowanych działań, dzięki wypracowanemu przez wieki mechanizmowi.
5 MIN CZYTANIA

Legia jest dobra na wszystko!

No to mamy chyba „początek początku”. Dotychczas tylko się mówiło o wysłaniu wojsk NATO na Ukrainę, ale teraz Francja uderzyła – jak mówi poeta – „w czynów stal”, to znaczy wysłała do Doniecka 100 żołnierzy Legii Cudzoziemskiej. Muszę się pochwalić, że najwyraźniej prezydent Macron jakimści sposobem słucha moich życzliwych rad, bo nie dalej, jak kilka miesięcy temu, w nagraniu dla portalu „Niezależny Lublin”, dokładnie to mu doradzałem – żeby mianowicie, skoro nie może już wytrzymać, wysłał na Ukrainę kontyngent Legii Cudzoziemskiej.
5 MIN CZYTANIA

Rozzłościć się na śmierć

Nie spędziłem majówki przed komputerem i w Internecie. Ale po powrocie do codzienności tym bardziej widzę, że Internet stał się miejscem, gdzie po prostu nie można odpocząć.
6 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Genius loci

Poprzednio byłem w Budapeszcie w marcu 2020 r. Już nadciągały czarne pandemiczne chmury, ale wciąż jeszcze wydawało się, że to będzie kolejna burza w szklance wody. Jak się stało – wiadomo. Wcześniej w drugiej stolicy Cesarstwa Austro-Węgierskiego bywałem wielokrotnie. Wyrobiłem sobie zatem jakiś jej własny obraz, a nawet coś więcej: trudne do dokładnego opisania i sprecyzowania wrażenie, które mamy, gdy trochę lepiej zapoznamy się z jakimś obcym miejscem.
5 MIN CZYTANIA

Znów nas okradną

Jeżeli za jakiś czas wszyscy pracujący na umowach cywilnoprawnych dostaną do ręki wynagrodzenia niższe o ponad 25 proc., to będą mogli podziękować w takim samym stopniu poprzedniej i obecnej władzy.
5 MIN CZYTANIA

Policja dla Polaków

Jednym z największych problemów polskiej policji – choć niejedynym, bo ta formacja ma ich multum – jest ogromny poziom wakatów: ponad 9,7 proc. Okazuje się, że jednym ze sposobów na ich zapełnienie ma być – na razie pozostające w sferze analiz – zatrudnianie w policji obcokrajowców. Czyli osób nieposiadających polskiego obywatelstwa. W tym kontekście mowa jest przede wszystkim o Ukraińcach, Białorusinach i Gruzinach.
3 MIN CZYTANIA