Wdrożenie nowych unijnych przepisów dotyczących rozszerzonej odpowiedzialności producenta wpłynie na funkcjonowanie polskiego rynku odpadów.

Zgodnie z zasadami ROP, producenci są zobligowani do pokrycia co najmniej 80 proc. kosztów selektywnej zbiórki odpadów opakowaniowych, ich transportu i przetwarzania (przygotowania do recyklingu) po odjęciu przychodów ze sprzedaży surowców, edukacji mieszkańców oraz utrzymania systemu sprawozdawczego w zakresie gospodarki odpadami opakowaniowymi. To również na podmiotach produkujących i sprzedających towary na terytorium Polski spocznie obowiązek osiągnięcia wskazanych przez UE poziomów recyklingu i udziału surowców wtórnych w niektórych opakowaniach.

Producenci, mając na uwadze perspektywę tak szerokiej odpowiedzialności, chcą sami zorganizować i zarządzać systemem zajmującym się zbiórką i przygotowaniem do recyklingu odpadów opakowaniowych. Ich zdaniem takie rozwiązanie będzie najbardziej efektywne, jeśli chodzi o uzyskanie wysokiego poziomu odzysku odpadów, jak również kosztów. Producenci uważają także, że dzięki takim rozwiązaniom jak sprawozdawczość czy regularne audyty, zapewnią transparentność nowego systemu gospodarowania odpadami.

Za pełnym udziałem producentów (i organizacji ich reprezentujących) opowiadają się również browary zrzeszone w Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie.

– Z uwagi na to, że producenci wezmą na swoje barki ciężary związane z osiągnięciem określonych poziomów zbiórki i recyklingu odpadów opakowaniowych, a w przypadku ich niespełnienia zapłacą kary, powinni zachować pełną kontrolę nad realizacją zadań określonych w nowym systemie rozszerzonej odpowiedzialności producenta – wyjaśnia Bartłomiej Morzycki, Dyrektor Generalny Związku Browary Polskie. – Za systemem zarządzanym przez producentów przemawia również konieczność spełnienia takich wymogów unijnej dyrektywy, jak transparentność i ekonomiczna zasadność ponoszonych przez przedsiębiorców kosztów – uzupełnia.

System kaucyjny

O wadach obecnego systemu słyszymy od dawna – mieszkańcy skarżą się na wysokie koszty odbioru odpadów, a poziom segregacji i recyklingu w Polsce – w porównaniu z innymi krajami UE – jest wciąż niski. Tymczasem właśnie maksymalizacja zbiórki i recyklingu ma odróżniać nowy system od dotychczasowego. Powinno to przynieść przede wszystkim pozytywny efekt dla środowiska – opakowania znikną z przestrzeni publicznej, składowisk czy nielegalnych wysypisk. Beneficjentami będą również mieszkańcy, którzy poniosą niższe opłaty za odbiór śmieci.

Poza stworzeniem systemu selektywnej zbiórki odpadów z gospodarstw domowych, producenci chcą na swój koszt wdrożyć w Polsce system kaucyjny, oparty na dwóch filarach: systemie depozytowym dla jednorazowych opakowań po napojach i systemie kaucyjnym dla opakowań wielokrotnego użytku. Założenia obu rozwiązań zostały szczegółowo omówione w raporcie pn. „Reforma systemu zagospodarowania odpadów”, opracowanym przez ekspertów Polskiej Federacji Producentów Żywności oraz Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie. System depozytowy, dobrze znany w Danii, Holandii, Szwecji, Norwegii czy w krajach bałtyckich, w Polsce będzie wymagał stworzenia od podstaw. Przy jego tworzeniu należy wziąć pod uwagę lokalne uwarunkowania, takie jak przyzwyczajenia i świadomość ekologiczna konsumentów, dotychczasowe rozwiązania prawne czy rodzaje i pojemność opakowań. W opinii producentów polski system depozytowy musi uwzględniać zarówno te czynniki, jak i czerpać z najlepszych europejskich wzorców. Postulują więc, aby był to system powszechny, obowiązkowy, obejmujący większość jednorazowych opakowań na napoje i zarządzany przez centralnego administratora powołanego przez producentów, działającego w formule non-for-profit.

Butelka zwrotna

Wspomniany system kaucyjny dla opakowań wielokrotnego użytku funkcjonuje już Polsce, w największej skali w przemyśle piwowarskim, dla butelki zwrotnej do piwa. Okazuje się, że ten rodzaj opakowania jest najbardziej przyjazny dla środowiska, bo po wykorzystaniu przez konsumenta zachowuje ono pełną wartość i wraca do producenta w celu ponownego napełnienia i wprowadzenia do sprzedaży. Eliminuje się w ten sposób konieczność wyprodukowania nowego opakowania, a opakowanie wielokrotnego użytku może wracać na rynek nawet 20 razy – jak w przypadku butelek zwrotnych do piwa. Niemal połowa sprzedawanego w Polsce piwa dostępna jest w opakowaniach zwrotnych – szklanych butelkach i beczkach, tzw. KEG. To około 3,4 mld szklanych butelek, których 90-92 proc. udaje się odzyskać i włączyć do ponownego obiegu. Wszystko to odbywa się na zasadzie dobrowolnego i nieformalnego porozumienia między uczestnikami rynku – producentami, hurtownikami i klientami.

– Dla naszych producentów, którzy stworzyli i w całości finansują systemy opakowań wielokrotnego użytku w Polsce, ważne jest ugruntowanie tego systemu poprzez zapewnienie wsparcia legislacyjnego i wprowadzenie preferencji dla stosowania tego rodzaju opakowań. Uważamy, że przyjęcie odpowiednich rozwiązań może pomóc we wdrożeniu opakowań wielokrotnego użytku także przez inne branże – mówi Bartłomiej Morzycki.

Producenci podkreślają, że oba systemy – depozytowy dla opakowań jednorazowych i kaucyjny dla zwrotnych – powinny być rozwijane równolegle, z uwzględnieniem specyfiki każdego z opakowań. Bo opakowanie wielokrotnego użytku po użyciu nadal jest opakowaniem, które można wykorzystać, a opakowanie jednorazowe surowcem, który należy poddać recyklingowi. Stąd zupełnie inna droga, jaką jedno i drugie przechodzą po tym, gdy zostaną wykorzystane przez konsumentów i potrzeba odrębności systemu opakowań wielokrotnego użytku. Producenci wykorzystujący ten rodzaj opakowań muszą zapewnić i sfinansować cały spójny system, w ramach którego opakowanie wraca z rynku, jest myte w specjalnych maszynach i ponownie napełniane. Dodatkowo ten rodzaj opakowania wymaga też opakowań transportowych – w przypadku butelek do piwa – skrzynek. To duże koszty, których znaczną część trzeba ponieść w momencie wdrażania rozwiązania. Stąd – zdaniem browarów – upowszechnienie opakowań wielokrotnego użytku wymaga stworzenia preferencji, które zachęcą innych producentów do wykorzystywania tego rodzaju opakowań. A że warto z nich korzystać – to nie podlega dyskusji. Jak obliczyła branża piwowarska, wykorzystywanie przez nią butelek zwrotnych pozwala rocznie zmniejszyć ilość stłuczki szklanej w Polsce o około 1 mln ton. To prawie tyle, ile poddaje się rocznie w Polsce recyklingowi.

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z RADĄ GOSPODARCZĄ STREFY WOLNEGO SŁOWA