fbpx
środa, 29 maja, 2024
Strona głównaEnergetykaProgram „Mój Prąd” wsparł sektor MŚP

Program „Mój Prąd” wsparł sektor MŚP

Ministerstwo Klimatu informuje o jubileuszu - w programie „Mój Prąd” wpłynął 100-tysięczny wniosek o dofinansowanie instalacji fotowoltaicznej. Pomimo względnie skromnej dotacji do prosumenckiej fotowoltaiki ten rządowy program można uznać za sukces. Nie chodzi nawet o jego pozytywny wpływ na środowisko naturalne, ale o praktyczną edukację społeczeństwa w zakresie energetyki odnawialnej. Program zaowocował też powstaniem wielu polskich firm oferujących sprzedaż i instalację przydomowej fotowoltaiki.

Minister klimatu Michał Kurtyka uważa, że dzięki programowi „Mój Prąd” fotowoltaika prosumencka została spopularyzowana wśród Polaków.

Z kolei wiceminister klimatu Ireneusz Zyska nie ukrywa radości,  że udało się rozpatrzyć już 100 tys. wniosków o dofinansowanie, co oznacza 100 tys. nowych instalacji produkujących prąd ze słońca. – Rozwija to energetykę demokratyczną – twierdzi pełnomocnik ds. OZE.

Polskie Sieci Elektroenergetyczne podały, że 1 lipca 2020 roku osiągnęliśmy ogółem ponad 2,1 GW mocy zainstalowanej w fotowoltaice.

– Przeżywamy teraz boom inwestycyjny. Jest to ogromna zasługa programu „Mój Prąd”. Energetyka prosumencka stała się modą i bardzo się z tego cieszymy – mówi Zyska. – Do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej wpłynęło już 100 tys. wniosków. 56 tys. z nich otrzymało ocenę pozytywną, 53 tys. wniosków to są tzw. wnioski umowy. Jesteśmy na półmetku drogi realizacji programu „Mój Prąd”.

– 100 tys. wniosków odpowiada kwocie dofinansowania w wysokości 0,5 mld zł oraz około 0,5 GW łącznej mocy zainstalowanej. Każdy wniosek obejmuje instalację o mocy 5-5,5 kW – takie informacje podał Dominik Bąk,  p.o. Prezesa NFOŚiGW.

Do NFOŚiGW, który prowadzi program „Mój Prąd”, codziennie wpływa od 500 do 700 wniosków od ludzi chcących zamontować dla swojego domu instalację fotowoltaiczną bądź od firm, które działają z ich upoważnienia.

By uczcić jubileusz, przedstawiciele resortu klimatu oraz NFOŚiGW odwiedzili 100-tysięcznego wnioskodawcę w miejscowości Mysiadło. Otrzymał on dyplom honorowy dla 100-tysięcznego prosumenta.

Kilka informacji o programie

Program „Mój Prąd” to instrument dedykowany rozwojowi energetyki prosumenckiej, w szczególności segmentu mikroinstalacji fotowoltaicznych. To największa w Polsce, a być może i w Europie, akcja adresowaną do prosumenów w Polsce. Na jego realizację zarezerwowano ogółem ok. miliard złotych i podzielono ją na kilka etapów, tzw. naborów.

„Mój Prąd” wspiera budowę domowych instalacji fotowoltaicznych o mocy od 2 do 10 kW. Dofinansowanie może wynieść do 50 proc. kosztów zakupu i montażu mikroinstalacji, ale nie więcej niż 5 tysięcy złotych. Dotacja zwolniona jest przy tym z podatku PIT. Według ostrożnych szacunków może z niego skorzystać 200 tys. osób.

W pierwszym naborze do programu udało się łącznie dofinansować 17,5 tys. instalacji PV. Kwota dotacji zamknęła się w sumie 90 mln złotych.

Jak skorzystać z dofinansowania?

Najpierw trzeba kupić w wybranej firmie i zamontować mikroinstalację fotowoltaiczną. Następnie firma energetyczna montuje przy domu tzw. licznik dwukierunkowy. Z dotacji nie skorzysta jednak ten, kto dokonał przyłączenia przed 23 lipca 2019 r. – warto na to zwrócić uwagę.

Kolejny krok to podpisanie umowy dwustronnej z dystrybutorem energii o przyłączeniu mikroinstalacji do sieci elektrycznej. Dopiero potem można złożyć wniosek o dofinansowanie, ale uwaga, decyzja nie zawsze jest pozytywna, czasem może być odmowna.

Ważne sprawy formalne

Drugi tzw. nabór do programu trwa od 13.01.2020 r. do 18.12.2020 r. lub do wyczerpania alokacji środków. Główne informacje o programie i o tym, jak z niego skorzystać, czego trzeba dopełnić i jakie są potrzebne dokumenty, można znaleźć na stronie mojprad.gov.pl Wyczerpujących informacji o programie udzielają też Doradcy Energetyczni w ramach „Ogólnopolskiego systemu wsparcia doradczego dla sektora publicznego, mieszkaniowego oraz przedsiębiorstw w zakresie efektywności energetycznej oraz OZE” Chcąc się z nimi skontaktować, należy wejść na stronę https://doradztwo-energetyczne.gov.pl/, wybrać województwo, w którym się mieszka, a następnie przejść do zakładki „kontakt”. Zostały również założone dedykowane dla programu skrzynki: wnioskimojprad@nfosigw.gov.pl- informacja o złożonych wnioskach i uzupełnienia dokumentów mojprad@nfosigw.gov.pl – informacja na temat programu (jak złożyć wniosek).

Wnioski w wersji papierowej składa się bezpośrednio w siedzibie NFOŚiGW, kancelaria główna przy ul. Konstruktorskiej 3A w Warszawie, od poniedziałku do piątku w godzinach 7:30 – 15:30 albo należy je przesłać drogą pocztową lub kurierem na adres: Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ul. Konstruktorska 3A, 02-673 Warszawa.

Istotne dla firm!

Firmy świadczące usługi montażu systemów fotowoltaicznych dla osób fizycznych mogą zawrzeć z NFOŚiGW specjalne porozumienie. Reguluje ono sposób współpracy w zakresie realizacji programu „Mój Prąd”. Przy składania pakietów wniosków powyżej 10 sztuk powinny odpowiednio wcześniej informować NFOŚiGW. Te firmy, które chcą zawrzeć porozumienie z NFOŚiGW, proszone są o zapoznanie się z umieszczonym na stronie moj.prad.gov.pl „Wzorem porozumienia o wdrażaniu programu” i o przesłanie na adres mailowy porozumieniemojprad@nfosigw.gov.pl informacji o chęci jego zawarcia – wraz z danymi identyfikującymi: numerem KRS oraz wskazaniem osób reprezentujących dany podmiot.

Można to też zrobić samemu

Instalację PV można teraz zamontować także samodzielnie, o ile posiada się uprawnienia i montuje ją dla własnych potrzeb lub rodziny. Pozwoli to zaoszczędzić na usłudze firmy. Wniosek o dotację powinna złożyć osoba wskazana w dokumentach potwierdzających przyłączenie mikroinstalacji do sieci, bez względu na to kto pokrył koszty jej wykonania. Jeśli do wniosku załączyło się wiele faktur na podzespoły oraz odrębną faktury za usługę, trzeba wysłać jeszcze oświadczenie, że wykonujący instalację samodzielnie lub firma instalatorska wykorzystała podzespoły wykazane na pozostałych fakturach. Przy tym warto zwrócić uwagę na najczęstsze błędy, powodujące odrzucenie wniosku. Jest to niedołączenie oświadczenia RODO, brak potwierdzenia przez Operatora Systemu Dystrybucyjnego (OSD) przyłączeniu mikroinstalacji do sieci albo faktur odzwierciedlających koszty całkowite, czy oświadczenia o zapłacie. Nie doradzamy jednak samodzielnego montażu, jeśli nie posiada się nie tylko uprawnień, ale także wysoce specjalistycznych kompetencji i umiejętności. Nawet drobny błąd polegający np. na zainstalowaniu ogniw fotowoltaicznych pod odrobinę niewłaściwym kątem czy na wadliwym podłączeniu instalacji do sieci może skutkować tym, że zamiast oszczędności instalacja przyniesie straty, a prosument nie otrzyma dofinansowania.

Oczywiście przydałoby się, by dofinasowanie do mikroinstalacji domowej było wyższe, bo średni koszt jej zakupu i wykonania wynosi ok. 30 tys. zł. Wielkość dofinasowania ograniczają jednak możliwości budżetu państwa. Niemniej warto rozważyć montaż przydomowej fotowoltaiki, bo można spodziewać się, iż słonecznych dni sprzyjających domowej produkcji prądu będzie przybywać. Daje to rocznie wymierne oszczędności na rachunkach, podreperowując domowe budżety.

Optymistyczny scenariusz rozwoju sektora PV zakłada rządowy projekt PEP 2040. Warto go przypomnieć. Według założeń Polityki Energetycznej Państwa  łączna moc instalacji PV ma wynieść w 2040 r. ponad 20,2 GW, dostarczając ok. 25 proc. mocy w Polsce.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Ekonomiczne i społeczne skutki polityki klimatycznej w Niemczech

W ostatnich latach ceny energii elektrycznej, ogrzewania i żywności w Niemczech znacznie wzrosły. Najpierw kryzys związany z koronawirusem zakłócił łańcuchy dostaw, następnie wojna na Ukrainie doprowadziła do kryzysu energetycznego. Natomiast to coraz drastyczniejsze środki podejmowane przez niemiecki rząd w celu „ochrony klimatu” są obecnie głównym czynnikiem wzrostu cen.
4 MIN CZYTANIA

Mieszkańcy niemieckich miast żegnają się z gazem ziemnym

Największe niemieckie miasta muszą do 2026 r. przedstawić nowy plan ogrzewania budynków. Gaz ziemny, uważany w Niemczech za „szkodliwy dla planety”, będzie musiał ustąpić miejsca energii geotermalnej lub pompom ciepła.
4 MIN CZYTANIA

Amerykańskie wsparcie dla budowy SMR-ów w Polsce

Czyste, niedrogie i bezpieczne źródła energii jądrowej, tj. małe reaktory modułowe (SMR) w technologii BWRX-300, staną się niebawem jednym z filarów bezpieczeństwa i rozwoju Polski – przekonywali podczas wspólnej konferencji Atlantic Council, Orlen Synthos Green Energy oraz Nuclear Energy Institute przedstawiciele administracji rządowej oraz dyplomacji USA.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA