Ponadto Komisja Europejska o wiele rzadziej kwestionuje pomoc przyznaną przez państwa "starej" UE, niż w przypadku krajów "nowej" UE. Szczególnym uprzywilejowaniem cieszą się Niemcy i Francja. W tym miejscu warto zaznaczyć, że te dwa państwa podpisały we wtorek porozumienie przewidujące jeszcze ściślejszą współpracę w ramach UE.  Z tej okazji laudację wygłosił Donald Tusk.

Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) wydał raport pt. "Protekcjonizm gospodarczy w Unii Europejskiej" (PDF). Przybliża on tematykę ochrony gospodarek w poszczególnych państwach UE przed konkurencją firm pochodzących z innych krajów UE.

– 15 lat po dołączeniu do wspólnego rynku unijnego, polskie firmy nadal zmagają się z pozataryfowymi barierami, które tworzą władze lokalne – wskazuje cytowany przez "Niewiarygodne.info.pl" dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego Piotr Arak.

Z raportu wynika, że w globalnym zestawieniu najbardziej protekcjonistycznych państw świata, na 4. miejscu uplasowały się Niemcy. Głównym narzędziem protekcjonizmu jest w tym wypadku stosowanie polityki szeroko rozumianego finansowania handlu w celu ochrony rozwiniętych gałęzi przemysłu, do których należy produkcja maszyn i urządzeń. Jedną z form takiego finansowania mogą być selektywne zwolnienia podatkowe, udzielanie przedsiębiorcom pomocy publicznej rozumianej jako bezpośrednie transfery środków z budżetu państwa do danej firmy, państwowe gwarancje, czy zaangażowanie kapitałowe w nierentowną spółkę.

Wyliczenia w raporcie PIE pokazują, że od momentu rozszerzenia Unii Europejskiej w 2005 roku państwa "starej" Wspólnoty przyznają sobie około dziewięciokrotnie więcej pomocy publicznej (średnio 65 mld euro rocznie) aniżeli kraje "nowej" Unii (7 mld euro). Szczegółowa analiza danych o kwotach pomocy podlegającej zwrotowi jako nielegalna wskazuje, że Komisja Europejska kwestionuje pomoc przyznaną przez państwa "starej" UE proporcjonalnie o wiele rzadziej niż w przypadku krajów "nowej" Unii. Szczególnie uprzywilejowane w tej kwestii są Niemcy i Francja.

Ponadto tylko wobec krajów "nowej" Unii Bruksela korzysta z wyjątkowego instrumentu prawnego, którym jest nakaz zawieszenia pomocy publicznej. Przyczyny takiego stanu rzeczy zdaniem autorów raportu nie są jasne.

Wspomniane uprzywilejowanie Niemiec i Francji kosztem interesów gospodarczych innych państw UE może się niebawem scementować jeszcze mocniej. Oto bowiem we wtorek przebywający w Akwizgranie Emmanuel Macron i Angela Merkel podpisali porozumienie, które przewiduje ściślejszą współpracę obu państw w ramach UE. Wygląda więc na to, że wspólnych inicjatyw niemiecko-francuskich, które uderzają w podstawowe swobody UE (takie jak dyrektywa o pracownikach delegowanych) może być niebawem więcej.

Co ciekawe – podczas uroczystości podpisania porozumienia w Akwizgranie z okolicznościową przemową wystąpił Donald Tusk. Zwracając się do Merkel i Macrona przewodniczący Rady Europejskiej zauważył, że "jako przyjaciele jesteśmy tak sobie bliscy, że nie ma powodów, aby wątpić w wasze intencje i plany". Dodał przy tym, iż chce wierzyć, że wzmocniona współpraca francusko-niemiecka posłuży odrodzeniu się wiary w sens solidarności i jedności całej Europy.

Jak zauważono w materiale opublikowanym w serwisie "Niewiarygodne.info.pl", wiara Tuska w to, że porozumienie dwóch państw, których celem jest szybsze i sprawniejsze załatwianie bilateralnych interesów w ramach UE, ma posłużyć odrodzeniu się solidarności i jedności całej Wspólnoty, wydaje się być dość mocno naiwna. No chyba, że w rzeczywistości chodzi o zupełnie inne kwestie, a Tusk powiedział to, co powiedział bo najzwyczajniej w świecie musiał tak zrobić. Pożyjemy, zobaczymy.

JS/Niewiarygodne.info.pl