Netanjahu odrzuca wszystkie oskarżenia, tymczasem Ruch Czarnej Flagi, który jego rządy uznaje za zagrożenie dla demokracji, przytwierdza flagi do samochodów i domów krzycząc: „Człowiek oskarżony o korupcję nie jest moim premierem”.

– To będzie smutny dzień dla naszego państwa– powiedziała izraelska polityk Merav Michaeli. – Premier Izraela stanie przed sądem za surowe przestępstwa, między innymi przekupstwa, oszustwa i nadużycia zaufania. Zamiast odejść, Netanjahu ciągnie za sobą kraj, niszcząc po drodze nasze instytucje prawne i zachęcając do wyrządzenia krzywdy każdemu, kto zajmował się jego sprawami – dodała.

Zwolennicy premiera planują natomiast zorganizować demonstrację przed Sądem Okręgowym w Jerozolimie, popierając Netanjahu i sprzeciwiając się procesowi. Część komentatorów obawia się nieuczciwego procesu. Politycy z partii premiera zarzucają prokuratorowi generalnemu prowadzącemu sprawę stronniczość. Syn premiera, Yair Netanjahu, napisał na Twitterze: „Wszystko jest pokazem, a gra została już ustalona”. Wyraził tym samym obawy o sprawiedliwość procesu ojca.

Źródło: Gil Hoffman/The Jerusalem Post
Tłumaczyła: Dominika Legierska