Lockdowny zniszczyły ci biznes? Wpędziły w depresję i zagroziły dalszemu bytowi twojej rodziny? Nie zostawiaj tak tego – uważa poszkodowany przedsiębiorca, Piotr Holdenmajer – możesz dochodzić prawdy oraz rekompensaty przed sądem. I wygrać.

Fot. Pixabay

Piotr Holdenmajer jest właścicielem dwóch firm zlokalizowanych w województwie śląskim. Jego winą miało być wzięcie udziału w strajku przedsiębiorców przeciwko obostrzeniom pandemicznym w dniu 16 maja 2020 r., na Placu Kopernika w Warszawie.

Holdenmajer jest odważną osobą. Nie lubi też owijać w bawełnę. Publicznie i wielokrotnie twierdził, że wprowadzane przez rząd – oraz delegowane do tego agendy – obostrzenia związane z COVID-19 były nie tylko nielogiczne, przesadne i złośliwe, ale także nielegalnie, niemające wystarczającego umocowania w obowiązującym w Polsce prawodawstwie.

Był też jedną z aktywniejszych osób w czasie protestu około 150 przedsiębiorców, zatrzymanych potem przez policję, wywiezionych poza Warszawę i przesłuchiwanych w lokalnych komisariatach.

By nauczyć go pokory, sanepid ukarał Holdenmajera mandatem w wysokości aż 6250 złotych, zaś policja i wspomniana instytucja niezależnie wytoczyły mu sprawy w sądach.

Zwrot akcji

Wyglądało na to, że Piotr Holdenmajer zostanie ostatecznie pognębiony. Pięć spraw zostało jednak przez sądy umorzonych, a jedna skończyła się uniewinnieniem. W kwestii zatrzymania sąd w sentencji wyroku uznał, że było ono bezzasadne, chociaż legalne i przeprowadzone prawidłowo.

Przedsiębiorca odwołał się także do sądu od nałożonej przez sanepid kary, a ten uchylił decyzję sanepidu i sprawa została zamknięta już w I instancji.
Holdenmajer jednak nie odpuszcza. Zamierza pozwać jeszcze policjanta, który dokonał zatrzymania.

Publiczne przeprosiny?

„Żądam także zadośćuczynienia w formie pieniężnej. Chcę 10 tys. złotych, które zobowiązuję się przekazać na cele charytatywne. Żądam też zadośćuczynienia w formie przeprosin, o godzinie 12:00 w sobotę na Placu Zamkowym w Warszawie, obok Kolumny Zygmunta. W sobotę wyznaczoną przeze mnie. Będzie to forma happeningu, w którym mają też wziąć inni przedsiębiorcy zatrzymani dwa lata temu przez policję” – ogłasza Piotr Holdenmajer w portalu slaskibiznes.pl i zapowiada dalszą walkę.

Po co to wszystko robi? By rządzący wyciągnęli właściwe wnioski – jak nie należy rządzić, nadużywając władzy.

(na podstawie: ślaskibiznes.pl)

Poprzedni artykuł11 czerwca protesty przeciwko wysokim cenom paliwa
Następny artykułKonkurs na najlepsze start-upy rozstrzygnięty!