fbpx
środa, 29 maja, 2024
Strona głównaKrajPrzedsiębiorcy mają szansę wywalczyć szerszą pomoc

Przedsiębiorcy mają szansę wywalczyć szerszą pomoc

Zastosowanie sztywnego kryterium PKD w tarczach spowodowało, że wiele firm albo skorzystało tylko częściowo, albo wręcz znalazło się poza rządowymi systemami pomocowymi. O bardzo trudnej, lub nawet dramatycznej sytuacji, mówią właściciele firm reprezentujący różne sektory gospodarki. Dzięki ich determinacji oraz silnym i racjonalnym argumentom rzecznika przedsiębiorców pojawiła się wreszcie szansa na to, by pomocą publiczną zostały objęte wszystkie mikro, małe i średniej wielkości firmy, które odnotowały 70-procentowy (lub wyższy) spadek przychodów.

Na 654 kody PKD tylko 54 dostały pomoc z tarcz. Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców oraz sami przedsiębiorcy przekazali wicepremierowi Jarosławowi Gowinowi petycję podpisaną przez aż 1750 firm. Petycja dotyczy przyznania prawa do pomocy z Tarczy 6.0 i 2.0 mikro, małym i średnim przedsiębiorcom notującym spadek obrotu co najmniej 70 proc. – co istotne – bez względu na kwalifikację PKD .

Przed wprowadzeniem lockdownu większość tych firm była w dobrej kondycji finansowej,  rozwijała się, regularnie płaciła podatki i inne daniny na rzecz państwa oraz raty kredytowe. Obecnie te firmy znalazły się w dramatycznej sytuacji; stanęły przed widmem bankructwa oraz zagrożeniem dalszej egzystencji ich rodzin.
Ale w petycji przedsiębiorcy proszą także o uwzględnienie w tarczach nowych firm, otwartych do dnia ogłoszenia pandemii.

Jest przełom, co dalej?

– Mam dobrą wiadomość – powiedział Adam Abramowicz, rzecznik przedsiębiorców. Premier Jarosław Gowin obiecał doprowadzić do tego, by objąć pomocą z tarcz firmy, które zanotowały od 70 do 100 proc. spadku przychodów bez względu na PKD, pod jakim jest kwalifikowana ich działalność – informuje Abramowicz.
– Należy rozwiązać to w taki sposób, bo jak pokazują doświadczenie i analizy, nie da się w wielu przypadkach precyzyjnie określić PKD kwalifikującego firmę do pomocy, którą bezwzględnie powinna otrzymać – dodał.

Uważamy, że należy mocno trzymać pana ministra Gowina za słowo. Tym bardziej, że pomoc – żeby była skuteczna – musi przyjść bardzo szybko, a wymaga jeszcze notyfikacji ze strony UE. Można przyjąć optymistyczne założenie, że „wysocy” członkowie rządu powinni mieć wpływ na swoje służby dyplomatyczne. Notyfikacja musi zostać więc przeprowadzona sprawnie i z realną korzyścią dla polskich przedsiębiorców.

Działalności nie ma, a płacić trzeba

Firmy, które nie zakwalifikowały się do żadnej pomocy lub do pomocy szczątkowej, muszą tę pomoc otrzymać. Kod PKD nie może być ich grabarzem. ZUS, podatki, opłaty stałe i raty kredytowe firmy muszą płacić cały czas, a obrotów nie ma. Jak długo to wytrzymają? Przedsiębiorcy czują się odpowiedzialni nie tylko za siebie samych, ale też za swoje rodziny i pracowników, z którymi są nieraz związani od lat. Ci przedsiębiorcy prowadzą intensywną akcję, także w mediach społecznościowych. Jej celem jest uświadomienie władzom, że jak najbardziej kwalifikują się do pomocy, ale też i przeciwstawienie się nieprzemyślanym lockdownom.

Nie jesteśmy nieudacznikami!

Magdalena Leszczak-Wardęga*, przedsiębiorczyni reprezentująca firmę dostarczającą sprzęty na imprezy okolicznościowe i współpomysłodawczyni akcji mówi, że w wyniku lockdownu spadek przychodów w jej firmie wyniósł ok. 70-75 proc. Szczególnie ubodło ją, i innych przedsiębiorców, jedno ze stwierdzeń wicepremiera Gowina, że „pomoc trafiałaby do firm, które na nią nie zasługują, gdyż mają trudności i odnotowują spadek przychodów nie ze względu na pandemię, ale na naturalną fluktuację mechanizmów rynkowych, błędne decyzje i błędną strategię biznesową”. Przedsiębiorczyni czuje się odpowiedzialna nie tylko za siebie, ale i za czterech swoich pracowników, jednak nie za sytuację, w jakiej się znalazła. Co powinno być oczywiste; ogromnemu i nagłemu spadkowi przychodów winny jest lockdown, a nie jej nieumiejętność prowadzenia firmy.
Barbara Bielinowicz jest już niemal bliska załamania. Od października ub.r. niemal do zera wygasła jej działalność targowa w jednym z miast przygranicznych. Do pomocy (według kodów) się nie zakwalifikowała.
Paweł Churzępa, jubiler z dziewiętnastoletnią praktyką zawodową też nie uważa się za nieudacznika. Wręcz odwrotnie! Nie zgadza się przy tym z hipotezą, że udzielenie pomocy wszystkim poszkodowanym przez lockdown doprowadzi do nadużyć i ma na to argumenty. Churzępa jest pewny, że nieudzielenie pomocy wszystkim firmom skończy się tragicznie dla bardzo wielu przedsiębiorców oraz dla całej gospodarki.
Również Monika Tęcza, właścicielka sklepu z pamiątkami w Krakowie, nie czuje się niczemu winna. Swoją działalność prowadziła z sukcesem i zgodnie z prawem przez 25 lat. To dopiero lockdown sprawił, że zabrakło turystów i klientów. Dziś jej obroty spadły już o 90 proc., a do pomocy nie kwalifikuje się przez „ogólny kod PKD”.
Inna przedsiębiorczyni, właścicielka lokalu Ewelina Szmit otrzymała symboliczną pomoc; raz 5 tys. zł latem zeszłego roku i dwa razy zwolnienie z ZUS. Jest to kropla w morzu jej potrzeb.
Joanna Dłużniewska, prowadząca działalność w branży odzieżowej, odczuła boleśnie lockdown przez lockdown innych branż oraz kwarantannę narodową. Na to też warto zwrócić uwagę, że wiele firm jest pośrednio poszkodowanych lockdownem, bo system gospodarczy jest w dużym stopniu systemem naczyń połączonych.

– Takich firm jest tysiące, a ludzi z nimi związanych jeszcze więcej – mówi Adam Abramowicz.

Marzeniem Biura Rzecznika jest nie tylko rozszerzenie pomocy. Jest także stworzenie przez rząd swoistej mapy drogowej dojścia do pełnego otwarcia gospodarki oraz „mrożenia” tylko w określonych sytuacjach. Mapa tego rodzaju – należy o tym przypomnieć – już raz została nakreślona i przedstawiona przez rząd opinii publicznej. Czy uda się stworzyć nową, tym razem taką, której rząd będzie się trzymał?

* Imiona i nazwiska oraz rodzaje działalności firm są prawdziwe i nie zostały przygotowane tylko na potrzeby artykułu. Zachęcamy też do przyłączenia się do petycji, która trafiła do władz RP: LINK.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Polacy przestali się bać i pokochali… pożyczki

Banki, SKOK-i i firmy pożyczkowe od kilku miesięcy zbierają solidne żniwo. Polacy zadłużają się coraz szybciej i na coraz większe kwoty.
2 MIN CZYTANIA

Polacy należą do europejskich pracusiów

Od lat systematycznie rośnie w Unii Europejskiej odsetek pracujących osób w wieku produkcyjnym. Polska zajmuje w tym aspekcie jedno z czołowych miejsc w UE.
2 MIN CZYTANIA

Blisko 67 proc. Polaków odczuwa syndromy depresji. Ile traci na tym gospodarka?

Jak wynika z najnowszego raportu, obecnie 66,6 proc. dorosłych Polaków odczuwa przynajmniej jeden z syndromów najczęściej kojarzonych z depresją. Autorzy badania ostrożnie szacują, że gospodarka traci na tym ok. 3 mld zł rocznie. I to wyliczenie zakłada tylko nieobecność w pracy osób doświadczających epizodów depresyjnych i zaburzeń depresyjnych nawracających.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA