Wiceprezes Pracodawców RP Piotr Kamiński na antenie Polskiego Radia 24 powiedział, że jeśli rząd nie przyjmie tarczy antyputinowskiej, to cała polska gospodarka wpadnie w poważne tarapaty.

Kamiński wyjaśnił, że w obecnej rzeczywistości największym wyzwaniem dla polskich przedsiębiorców jest utrzymanie płynności, bowiem wiele z firm robiło interesy z Ukrainą i Rosją, a teraz musiały się stamtąd wycofać. W związku z tym, dla płynnego funkcjonowania firmom będą potrzebne pieniądze.

— Konieczne jest rozwinięcie przez rząd instrumentów, które pozwolą naszym firmom na finansowanie bieżącej działalności. To mogą być niektóre z instrumentów, które rząd wprowadził w ramach tarczy antykryzysowej w celu podtrzymania płynności polskich przedsiębiorstw — wskazał wiceprezes Pracodawców RP. — Wojna odcina rynki zbytu, wojna będzie zakłócać łańcuchy dostaw i wpłynie na podniesienie cen komponentów. I dlatego głównym wyzwaniem będzie zapewnienie przedsiębiorcom wsparcia środkami publicznymi. To jest kluczowe zadanie. Trzeba dostarczyć naszym przedsiębiorcom „powietrze”. Trzeba też mieć prawo pracy przygotowane na gorsze czasy — dodał.

Przedstawiciel przedsiębiorców wskazał również inne wyzwanie, jakim będzie obsłużenie przez Polskę milionów uchodźców, którzy nie tylko będą chcieli w naszym kraju zamieszkać, ale też pracować — do tego potrzebne będą inwestycje. Piotr Kamiński podkreślił jednak, że firmom nie chodzi o łatwą gotówkę od państwa, ale uzyskanie systemów gwarancyjnych, jakie przedsiębiorcy mają w Banku Gospodarstwa Krajowego i w Kuke.

— Ten mechanizm stanowił część tarczy antykryzysowej i dobrze się sprawdził. Uznawany jest przez wszystkie banki i szybko można go uzyskać. Dlatego chcemy przede wszystkim, aby tych gwarancji BGK można było udzielać również przedsiębiorstwom, które mają z powodu wojny na Ukrainie kłopoty z płynnością — wyjaśnił.

Wiceprezes Pracodawców RP powiedział, że obecnie jego organizacja przygotowuje pakiet rozwiązań, które wkrótce zostaną przekazane władzom.

Źródło: Polskie Radio 24

Poprzedni artykułPolska firma wstrzymuje produkcję na rosyjski rynek
Następny artykułCzy uchodźcy pomogą polskiej gospodarce?