Związek Przedsiębiorców i Pracodawców skrytykował rządowe plany wprowadzenia dodatkowego opodatkowania nieruchomości.

Pexels.com

ZPP chodzi o niedawną wypowiedź jednego z przedstawicieli Ministerstwa Rozwoju, który „zapowiedział walkę ze spekulantami na rynku nieruchomości”, posiłkując się przykładem jednego ze skandynawskich funduszy inwestycyjnych, który zakupił jednorazowo 1000 mieszkań za kwotę 100 mld euro.
„Jednocześnie wskazał, że choć dane wskazują, że transakcje spekulacyjne stanowią kilka procent, a te dokonywane przez fundusze inwestycyjne około 1 proc., to Ministerstwo Rozwoju i Technologii planuje działać z wyprzedzeniem. Padła zapowiedź wprowadzenia nowych podatków w trosce o dobro obywateli, którzy z uwagi na trudną sytuację na rynku nieruchomości nie są w stanie kupić mieszkania. Rozważane jest zatem wprowadzenie podatku od pustostanów, od zysku ze spekulacji oraz katastralnego od drugiego lub trzeciego mieszkania” – napisano w komunikacie ZPP.

Według ZPP obawy ministerstwa są bezzasadne, bowiem fundusze inwestycyjne kupują duże liczby mieszkań nie po to, aby utrzymywać pustostany, ale żeby je odsprzedawać lub wynajmować. Co do walki ze „spekulantami”, ZPP również twierdzi, że niepokój rządu jest przesadzony.
„Ich działalność polega przeważnie na kupnie pojedynczych mieszkań na wynajem, albo house flippingu, czyli kupnie nieruchomości, których cena jest zaniżona, albo takich wymagających remontu i ich sprzedaż po wyższej cenie. W tym jednak przypadku możliwości inwestycyjne są ograniczone, gdyż próg wejścia to kilkaset tysięcy złotych z uwagi na cenę nieruchomości. Następny z pomysłów Ministerstwa, to podatek katastralny od drugiego bądź trzeciego mieszkania ocenić należy jako kolejny cios w klasę średnią, a także tych, którzy z przyczyn życiowych (np. spadek) weszli w posiadanie więcej, niż jednego mieszkania” – wytłumaczono.

W związku z powyższym ZPP twierdzi, że w wielu przypadkach działalność funduszy inwestycyjnych i inwestorów indywidualnych ma niewielki wpływ na ceny mieszkań i w ogólnym rozrachunku ma pozytywne efekty, gdyż takie podmioty oferują mieszkania i lokale użytkowe na wynajem, a nie każda polska rodzina jest w stanie kupić mieszkanie. Według ZPP zapowiedzi rządu nie mają zatem na celu „likwidacji niesprawiedliwości”, ale celem zmian jest „poszukiwanie kolejnych źródeł wpływów do budżetu”. Przedsiębiorcy ostrzegają jednak, że nowy podatek może spowodować ucieczkę kapitału za granicę, co będzie ciosem w polską klasę średnią.