fbpx
niedziela, 25 lutego, 2024
Strona głównaEkologiaPrzesiądziemy się na skutery i hulajnogi?

Przesiądziemy się na skutery i hulajnogi?

Coraz więcej firm oferuje wynajem elektrycznych skuterów i hulajnóg. To nie tylko moda – ich częstsze używanie może okazać się nawet koniecznością. Wygląda bowiem na to, że wysokie ceny paliw zostaną z nami na dłużej.

To nie żart. Przy cieplejszym klimacie i wydłużaniu się dni o zdecydowanie dodatnich temperaturach, używanie małych „elektryków” będzie coraz powszechniejsze. Już teraz przedsiębiorcy wynajmujący te pojazdy zauważając zainteresowanie władz samorządowych wychodzą z ofertą ich wynajmu, także do mniejszych miast.

– Jesteśmy już w 43 miastach Polski – różnej wielkości. Partycypacja samorządów lokalnych w naszych kosztach jest racjonalna i niezbędna, bo pozwala zmniejszyć cenę przejazdu, by się to opłacało – powiedział nam Marcin Maliszewski, założyciel firmy Blinkee.city, zajmującej się wynajmem małych pojazdów elektrycznych.

Wielu mieszkańców szuka alternatywnych, elektrycznych środków transportu. W sukurs mikromobilności przychodzą także rządowe programy dofinansowujące zeroemisyjne pojazdy.

Postpandemiczne ożywienie

Według raportu „Analizy Mobilnego Miasta” w drugim roku pandemii (2021 r.) mobilność polskiego społeczeństwa powróciła do przedpandemicznego poziomu. Jak się okazuje, rynek ten urósł w stosunku do 2020 r. o 58 proc. – w użyciu jest w naszym kraju już prawie 69 tysięcy pojazdów: motorowerów, skuterów i rowerów elektrycznych oraz czterokołowców i hulajnóg.
W tym czasie europejski rynek wzrósł w tym segmencie średnio o 49 proc. Polska należy więc do czołówki krajów, jeśli chodzi o rozwój mikromobilności. Użytkownicy (zarówno na Zachodzie, jak i w Polsce) preferują elektryczne, postrzegane jako ekologiczne, skutery i motocykle. Prognoza Global Market Insights, firmy monitorującej poszczególne rynki usług wskazuje, że do roku 2024 światowy rynek e-skuterów i e-hulajnóg osiągnie wartość 22 mld dolarów, a według raportu Grand View Research Inc. – 30 mld dolarów.

Ważne: zasięg i energooszczędność

Oprócz usług wynajmu cały czas rośnie sprzedaż importowanych, na ogół z Chin i Indii, urządzeń. Elektryczna hulajnoga to koszt rzędu 1,5-2 tys. złotych, a na ekologiczny skuter (adekwatny mocą do spalinowego o pojemności 50 cm3) trzeba przeznaczyć ok. 5 tys. złotych. Kluczowy jest zasięg, zarówno dla skuterów jak i hulajnóg. Elektryczne skutery przejadą na jednym ładowaniu 30-45 kilometrów, przy maksymalnej prędkości 40-50 kilometrów na godzinę. Koszt przejazdu jest przy tym zdecydowanie niższy od każdego innego środka transportu.

Coraz więcej usług

Przybywa firm udostępniających wynajem małych pojazdów elektrycznych, na razie przede wszystkim w największych miastach. Hop.City (dawniej JedenŚlad) swoją działalnością obejmuje Warszawę, Łódź, Częstochowę, Trójmiasto i Szczecin. Szybko rozwija się polska firma Blinkee.city, oferująca oprócz skuterów także wynajem elektrycznych hulajnóg, rowerów i samochodów – obecna jest już m.in. w Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Trójmieście, Łodzi, Bydgoszczy, Kielcach, Lublinie, Białymstoku, Koszalinie i we Wrocławiu. Na firmę tę warto zwrócić szczególną uwagę ze względu na dynamiczny rozwój i systematyczne pokrywanie całego kraju usługami i szeroką ofertę (patrz też: link). Natomiast Eco Share operuje z kolei na terenie Poznania, Szczecina i Trójmiasta.

Hulajnogą do pracy?

Elektryczne hulajnogi mogą być przydatne do przemieszczania się w obrębie miast. Są wygodne, można je pożyczać na minuty i poruszają się z prędkością ok. 25 kilometrów na godzinę. Udostępnia je już pięć firm: Lime, Hive, Bird, CityBee i wspomniana Blinkee.city.

Mikropojazdy nie zastąpią transportu samochodowego czy komunikacji miejskiej. W dobie drogiego paliwa warto mieć je jednak na szczególnej uwadze. Tym bardziej, że koszt ich używania nie będzie rósł tak szybko, jak pojazdów spalinowych – zadziała tu efekt skali rozwoju rynku.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Na wojnie z elektrośmieciami. UE chce zwiększyć recykling urządzeń elektrycznych

Smartfony, tablety, pralki – w 2021 r. wygenerowano w UE 4,9 mln ton odpadów elektrycznych i elektronicznych. Unia uzgodniła prawo, dzięki któremu naprawy sprzętów będą bardziej opłacalne niż ich wyrzucanie. Minie jednak jeszcze trochę czasu, zanim wejdzie ono w życie.
4 MIN CZYTANIA

Śmieci z Unii Europejskiej zalewają Turcję

Każdego roku z Unii Europejskiej są wywożone dziesiątki milionów ton śmieci, z tego największa część to odpady metalowe i żelazne.
< 1 MIN CZYTANIA

Branża napojów apeluje w sprawie systemu kaucyjnego

Producenci napojów chcą pilnych i fundamentalnych zmian w ustawie regulującej system kaucyjny w Polsce i apelują w tej sprawie do rządu.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Ukraiński cement wjeżdża do Polski po bardzo „korzystnych” cenach

Nie tylko zboże oraz inne towary i produkty rolne po niskich cenach, o charakterze dumpingowym, są eksportowane z Ukrainy do Polski. Zalewa nas również ukraiński cement.
3 MIN CZYTANIA

Rząd Tuska wygasi program lokalnych inwestycji?

Rządowy Program Inwestycji Strategicznych najprawdopodobniej nie będzie kontynuowany. Szkoda, bo stracą na tym samorządy lokalne oraz firmy, które wykonywały zlecone przez nie prace.
3 MIN CZYTANIA

Jak miejsce może sprzyjać przedsiębiorczości?

Okazuje się, że ze stanów amerykańskich to Floryda jest najbardziej przedsiębiorczym stanem. W ogólnokrajowym badaniu wzięto pod uwagę odsetek start-upów wciąż działających po roku, liczbę małych firm na sto tys. mieszkańców i nowo otwieranych działalności gospodarczych.
3 MIN CZYTANIA