Omawiane w gronie PiS zmiany dotyczące rekonstrukcji rządu dotyczą głównie tego, ile z dotychczasowych ministerstw ma zostać, a ile być połączonych. To naturalnie także rozmowa o personaliach. PiS bowiem chce tak odchudzić rząd, aby Solidarna Polska i Porozumienie miały tylko po jednym ministrze w nowym składzie rządu.

fot. KPRM/materiały prasowe

Taki jest plan Jarosława Kaczyńskiego, który po wygranej Andrzeja Dudy wie, że wciąż jest mocny i teraz może bardziej stanowczo dyktować warunki koalicjantom.
Perspektywa polityków innych partii, czyli ewentualne trzy lata w opozycji, skłania wielu z nich do przyjrzenia się baczniej ofercie Kaczyńskiego. A przez to trzeba rozumieć zasilenie obozu PiS.

Piątkowe posiedzenie ścisłego kierownictwa PiS wbrew zapowiedziom wielu mediów nie przyniosło (bo i nie miało) rozstrzygnięć co do rekonstrukcji gabinetu. Jak ustalił portal fpg24.pl omówiono jedynie przymiarki do zmian strukturalnych w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Mówi się o połączeniu resortu rolnictwa z Ministerstwem Gospodarki Morskiej, Ministerstwo Klimatu ma być razem z resortem środowiska, resort cyfryzacji ma bezpośrednio podlegać premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

Trwają jeszcze dyskusje nad trzema kluczowymi dla PiS resortami: rodziny i pracy, finansów oraz rozwoju. Tutaj rysuje się kilka planów, ale żadne decyzje nie zapadły. Jak pisaliśmy, wiele zależy od partyjnych układanek wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Gdyby obecna wicepremier Jadwiga Emilewicz „przeszła” na stronę PiS jako szefowa partii Porozumienie w miejsce Jarosława Gowina, niewykluczone jest stworzenie dla niej „superresortu” rozwoju i pracy lub finansów. Tego jeszcze wciąż nie wiadomo.
O ile przesądzone są wcześniej wspomniane zmiany, czyli łączenie Ministerstwa Rolnictwa z resortem gospodarki morskiej, czy Ministerstwa Klimatu z resortem środowiska, a także likwidacja Ministerstwa Cyfryzacji poprzez podporządkowanie zasobów resortu Kancelarii Premiera, o tyle inne zmiany zależą od rozmów PiS ze Zjednoczoną Prawicą Zbigniewa Ziobry oraz Porozumieniem Jarosława Gowina.