fbpx
środa, 10 lipca, 2024
Strona głównaInwestycjeRekordowe dochody zagranicznych inwestorów w Polsce

Rekordowe dochody zagranicznych inwestorów w Polsce

Dochody zagranicznych inwestorów z tytułu dokonanych w Polsce inwestycji bezpośrednich w 2022 r. osiągnęły historycznie największą wartość i wyniosły ponad 128,9 mld zł.

Dla porównania, w 2018 r. dochody z tytułu zagranicznych inwestycji bezpośrednich w Polsce wyniosły niecałe 84,8 mld zł. Z raportu NBP pt. „Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w Polsce w 2022 roku” wynika, że najwyższe dochody z tytułu zagranicznych inwestycji bezpośrednich w Polsce przypadały na inwestorów z Holandii (31,9 mld zł), Niemiec (23,9 mld zł), Luksemburga (17,1 mld zł) i Francji (10,1 mld zł).

Wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych

Na koniec 2022 r. zobowiązania netto Polski z tytułu zagranicznych inwestycji
bezpośrednich wynosiły 1179,8 mld zł (w 2018 r. było to niecałe 863 mld zł). Autorzy raportu NBP zauważają, że „struktura geograficzna inwestorów bezpośrednich wskazuje na istotny udział inwestycji z krajów, w których są zarejestrowane podmioty specjalnego przeznaczenia”: Holandia – 226,6 mld zł i Luksemburg – 166,7 mld zł. W czołówce inwestorów bezpośrednich utrzymują się również kraje inwestujące bez pośredników, takie jak Niemcy (199,7 mld zł) i Francja (94,2 mld zł).

Najniższy poziom reinwestycji

Największe kwoty zobowiązań z tytułu zagranicznych inwestycji bezpośrednich
w Polsce przypadały na podmioty z obszaru przetwórstwa przemysłowego, handlu hurtowego i detalicznego, działalności finansowej i ubezpieczeniowej oraz działalności związanej z obsługą rynku nieruchomości.

W raporcie czytamy też, że w 2022 r. napływ kapitału netto z tytułu zagranicznych inwestycji bezpośrednich wyniósł 140,3 mld zł. Złożyły się na to: reinwestycje zysków w wysokości 75,8 mld zł (był to najwyższy w historii poziom), napływ kapitału z tytułu instrumentów dłużnych w wysokości 35,7 mld zł oraz napływ kapitału z tytułu akcji i innych form udziałów kapitałowych w kwocie 28,8 mld zł.

Źródło: NBP.pl

Tomasz Cukiernik
Tomasz Cukiernik
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i wydawca, a z zamiłowania – podróżnik. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego oraz studia podyplomowe w Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Jest autorem książek: Prawicowa koncepcja państwa – doktryna i praktyka (2004) – II wydanie pt. Wolnorynkowa koncepcja państwa (2020), Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa (2005), Socjalizm według Unii (2017), Witajcie w cyrku (2019), Na antypodach wolności (2020), Michalkiewicz. Biografia (2021) oraz współautorem biografii Korwin. Ojciec polskich wolnościowców (2023) i 15 tomów podróżniczej serii Przez Świat. Aktualnie na stałe współpracuje m.in. z miesięcznikiem „Forum Polskiej Gospodarki” (i z serwisem FPG24.PL) oraz tygodnikiem „Do Rzeczy”.

INNE Z TEJ KATEGORII

UOKiK doradza cierpliwość przy inwestowaniu

W związku ze Światowym Dniem Konsumenta Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów apeluje do Polaków o cierpliwość i ostrożność przy inwestowaniu.
2 MIN CZYTANIA

Polacy wolą oszczędzać niż inwestować

Polacy niechętnie inwestują, bo mają niski poziom wiedzy finansowej, nie ufają instytucjom finansowym, a oferta inwestycyjna nie jest dla nich przejrzysta.
2 MIN CZYTANIA

Młode Polki interesują się inwestowaniem

Większość Polek dobrze ocenia własną sytuację finansową, a młodsze kobiety są coraz bardziej zainteresowane inwestycjami.
< 1 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Unia Europejska jako niemieckie imperium w Europie

Dr Magdalena Ziętek-Wielomska stawia w swojej książce tezę, że unijne regulacje są po to, żeby niemieckie koncerny uzyskały przewagę konkurencyjną nad firmami z innych krajów członkowskich Unii Europejskiej.
6 MIN CZYTANIA

Rocznica członkostwa w Unii

1 maja mija 20 lat, odkąd Polska stała się członkiem Unii Europejskiej. Niestety w polskiej przestrzeni publicznej krąży wiele mitów i półprawd na ten temat. Dlatego właśnie napisałem i wydałem książkę „Dwadzieścia lat w Unii. Bilans członkostwa”.
4 MIN CZYTANIA

Urojony klimatyzm

Bardziej od ekologizmu preferuję słowo „klimatyzm”, bo lepiej oddaje sedno sprawy. No bo w końcu cały świat Zachodu, a w szczególności Unia Europejska, oficjalnie walczy o to, by klimat się nie zmieniał. Nie ma to nic wspólnego z ekologią czy tym bardziej ochroną środowiska. Chodzi o zwalczanie emisji dwutlenku węgla, gazu, dzięki któremu mamy zielono i dzięki któremu w ogóle możliwe jest życie na Ziemi w znanej nam formie.
6 MIN CZYTANIA