Transformacja energetyczna bez udziału polskich firm nie ma sensu – uważa Bartłomiej Pawlak, wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju.

Fot. Jacek Sasin/Forum Polskiej Gospodarki

Ta transformacja to konieczność, o czym przekonuje nas ostatnio sytuacja geopolityczna. Szczególnie dziś musimy więc zadać sobie pytanie, jak efektywnie zapewnić gospodarce energię, która jest dla niej niczym paliwo. I w jaki sposób proces ten może przyczynić się do rozwoju naszych rodzimych firm z sektora MŚP oraz budowy polskiego łańcucha wartości. O tym podczas tegorocznej edycji Forum Ekonomicznego w Karpaczu dyskutowali uczestnicy panelu „PFR – Nowe podejście do bezpieczeństwa energetycznego Polski”.

W debacie wzięli udział:

  • Mateusz Berger – sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej,
  • Łukasz Dziekoński – prezes zarządu Montis Capital,
  • Andrzej Kopyrski – dyrektor zarządzający Polskiego Funduszu Rozwoju,
  • Bartłomiej Pawlak – wiceprezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju,
  • Tomasz Sęk – członek zarządu R.Power S.A.,
  • Artur Zawartko – wiceprezes zarządu Gaz-System S.A.

Ważne inwestycje

Zanim jednak do dyskusji doszło, PFR ogłosił podpisanie dwóch ważnych umów na finansowanie inwestycji polskich spółek. Pierwsza, pożyczka podporządkowana opiewająca na 1 mld zł, została zawarta z Gaz-System na rozwój infrastruktury przesyłowej o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Druga umowa została zawarta z firmą R.Power i dotyczy objęcia zielonych obligacji na 120 mln zł. R.Power – jak przyznał Tomasz Sęk, przedstawiciel zarządu tej firmy – zamierza wykorzystać wpływy z wyemitowanych obligacji na budowę farm PV zlokalizowanych w Polsce zgodnie z aktualnym dokumentem Green Bond Framework. Sęk zaznaczył, że dla jego firmy dofinansowanie z PFR oznacza budowę 350 MW z OZE.

Dlaczego potrzebujemy nowego podejścia do bezpieczeństwa energetycznego?– Znaleźliśmy się w kleszczach polityki prowadzonej przez Rosję, a mechanizm oparty na cenach krańcowych sprawił, że ceny gazu są nie do przyjęcia dla zachodnich gospodarek. Nie można jednak odejść od polityki klimatycznej, dlatego z jednej strony konieczny jest dialog całej wspólnoty europejskiej, z drugiej należy zapewnić wsparcie finansowe dla firm, których inwestycje z jednej strony redukują emisję CO2, z drugiej wpływają na obniżenie kosztów energii – przyznał minister Mateusz Berger, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

Jego zdaniem trzeba wrócić do tematu energetyki jądrowej. W tym aspekcie niezbędne jest stworzenie systemu opartego na mechanizmie wsparcia. –Budowa pełnoskalowej elektrowni atomowej to współpraca kilkuset wielkich firm. Konieczne jest stworzenie zaplecza akademickiego, ale też systemu zachęt i ulg dla przedsiębiorców, by prywatny biznes mógł podjąć decyzje inwestycyjne. Bez odpowiedniego udziału państwa to się z pewnością nie uda – zaznaczył minister Berger.

PFR Green Hub

Dużą rolę w budowaniu suwerenności energetycznej państwa i zapewnianiu bezpieczeństwa naszej gospodarki odgrywa Polski Fundusz Rozwoju. Wiceprezes Funduszu Bartłomiej Pawlak wyjaśnił, że strategia transformacji energetycznej realizowana przez PFR, w ramach programu PFR Green Hub, opiera się na trzech filarach: dekarbonizacji, zapewnieniu bezpieczeństwa energetycznego oraz innowacyjności. PFR zwraca także uwagę na koszty społeczne, wspierając finansowo technologie, które nie spowodują zbyt dużych obciążeń dla konsumentów energii.

– Rozwijamy infrastrukturę związaną z OZE: fotowoltaikę, farmy wiatrowe, biogazownie, magazyny energii, ale przede wszystkim zależy nam na tym, żeby rozwijać w Polsce infrastrukturę gazową, bo gaz zapewnia stabilność systemowi energetycznemu – stwierdził wiceprezes PFR, dodając, że zielona transformacja i budowa suwerenności energetycznej Polski nie będzie miała sensu bez udziału w tym procesie polskich firm z sektora MŚP.

– Wspieramy innowacje, firmy technologiczne i startupy, które będą miały ogromny wpływ na to, jak kształtować się będzie proces transformacji energetycznej w przyszłości. To będzie ta sól ziemi za 5–10 lat. Optymalne wykorzystanie środków publicznych wymaga szukania maksymalnych efektów synergii pomiędzy różnymi podmiotami. Możemy finansować kontrakty w oparciu o zasady rynkowe i szukamy do tego partnerów. PFR Green Hub na przykład finansuje zielone projekty poprzez dług strukturyzowany. Mamy coraz więcej zapytań od firm – przyznał wiceprezes PFR.

Tomasz Sęk zauważył, że wsparcie kapitału instytucjonalnego jest kluczowe nie tylko dla procesu dekarbonizacji, ale również dla ekspansji na rynki zagraniczne. – Dzięki PFR mamy szansę wykorzystać polską trampolinę, żeby zawojować inne rynki. Będziemy właścicielami elektrowni we Włoszech, Portugalii, Rumunii i w Niemczech. Nasze centrum operacyjne jednak znajduje się w Łodzi – wartość dla polskiej gospodarki rośnie. Inni gracze na rynku również powinni szukać takiego finansowania – podkreślił członek zarządu R.Power SA.

Szansa na rozwój

Podsumowując dyskusję, wszyscy uczestnicy debaty zgodnie przyznali, że udział polskich firm w budowie bezpieczeństwa energetycznego kraju to ogromna szansa z jednej strony na przyspieszenie zielonej transformacji, z drugiej na wkroczenie całej naszej gospodarki na tory innowacyjności. W procesie polskiej transformacji energetycznej najlepiej odnajdą się rodzime podmioty, gdyż to one funkcjonują na naszym rynku, znają lokalne relacje, mają lokalny know-how. I to od nich samych w głównej mierze będzie zależało, czy wykorzystają tę szansę. Pozycja startowa jest dobra. Kluczem jest kapitał, który dzięki takim instytucjom jak PFR już też zaczął się pojawiać.

Materiał powstał we współpracy z Polskim Funduszem Rozwoju

Poprzedni artykułZmiany, które wpłyną na nowy geopolityczny ład
Następny artykułKolejny krok KGHM w stronę atomu