Fot. Pixabay

Związki, zrzeszenia, spółdzielnie i federacje rolników wskazują na coraz to nowe problemy, z którymi mierzyć muszą się ich członkowie. Sytuacja w rolnictwie, w miarę rozprzestrzeniania się pandemii koronawirusa, ulega ustawicznemu pogorszeniu. Wiąże się to z szeregiem trudności wynikającym z ograniczeń przemieszczania się, ograniczeniem transportu międzynarodowego czy zawirowaniami cenowymi w skupach produktów rolnych. Obecna sytuacja stawia wielu producentów w dramatycznej sytuacji.

Grupy rolników apelują do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi o wprowadzenie zmian związanych z uproszczeniami administracyjnymi, fiskalnymi, zwolnieniami z niektórych płatności lub ich odroczeniem. Podstawowym postulatem rolników jest planowane przez resort rolnictwa i popierane przez prezydenta Andrzeja Dudę odroczenie lub anulowanie składek KRUS i ZUS. Są to podstawowe daniny, które walnie mogą przyczynić się do uzdrowienia sytuacji nie tylko w samym sektorze rolnym, ale także w szeregu branż kooperujących, bez których produkcja rolna nie może właściwie funkcjonować. Mowa tu choćby o firmach transportowych, które obecnie wskazują na problemy finansowe wynikające z opóźnień na granicach oraz utrudnień wewnątrzkrajowych. Tym, na co liczą rolnicy, jest także uregulowanie płatności bezpośrednich, za które odpowiedzialna jest Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Agencja wprowadza wprawdzie szereg ułatwień wynikających z cyfryzacji systemów rejestracyjnych umożliwiających składanie wniosków o dopłaty oraz prowadzenie ich wypłat – nie ustrzegło to jednak ARiMR przed opóźnieniami w transzach przelewów, które trafiać miały na konta gospodarzy.

Ci domagają się od rządu także przyspieszenia i usprawnienia wypłat suszowych za kataklizm z roku 2019. Jest to o tyle istotne, że zdaniem Instytutu Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, problemy z wystąpieniem suszy rolniczej, z którymi borykać musieli się rolnicy w ubiegłym sezonie, powtórzą się także w obecnym. Susza znacząco ogranicza możliwość budowania odpowiedniego poziomu zapasów, co wprost przekłada się na poziom bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Bez rekompensat rolnicy nie będą też mogli przeznaczyć odpowiednich środków na profesjonalne przygotowanie gospodarstwa do sezonu, w przededniu którego obecnie się znajdujemy.

Zdaniem grup producenckich konieczne jest także odroczenie spłat kredytów i konieczności uiszczania podatku rolnego oraz czynszów dzierżawczych. Rolnicy liczą też na wprowadzenie uproszczonych procedur w kwestii udzielania kredytów preferencyjnych, skrócenie okresu zwrotu VAT i okresowe wyłączenie rozliczeń w systemie split payment w odniesieniu do tych rolników, którzy są płatnikami VAT.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wychodzi naprzeciw niektórym z postulatów organizacji rolniczych. Minister Ardanowski już zapowiedział negocjacje w ramach zwiększenia wysokości pomocy de minimis na rok 2020. Resort rozważa także plan ratowania krajowego eksportu, który w ubiegłym roku wart był przeszło 30 mld EUR. Rozwiązaniem, o którym mówią zarówno rolnicy, jak i szef resortu, jest uruchomienie zakupu produktów rolno-spożywczych, które trafić miałyby do zasobu rezerw państwowych.

Tym, co spędza sen z powiek rolnikom, jest również brak oficjalnych procedur względem funkcjonowania gospodarstwa podczas potencjalnej kwarantanny. W tym kontekście gospodarze chcieliby także wprowadzenia zmian do ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników w zakresie zasiłków chorobowych oraz wypracowania mechanizmów pomocowych dla tych gospodarzy, którzy z powodu wystąpienia choroby nie będą mogli opiekować się inwentarzem gospodarskim. W tym kontekście ważne jest także uregulowanie kwestii związanych z obowiązkową kwarantanną pracowników gospodarstwa.

Rolnictwo jest tym sektorem gospodarki, który w obliczu kryzysu powinien skupiać szczególną uwagę. Biorąc pod uwagę wskaźniki produkcyjne rodzimego sektora rolnego, Polska wciąż pozostaje krajem bezpiecznym pod względem zaopatrzenia w artykuły rolno-spożywcze i potencjalnym źródeł pomocy dla innych poszkodowanych przez pandemię krajów.

*autor jest Dyrektorem Instytutu Gospodarki Rolnej