Władze ukraińskiej spółki Naftohaz oznajmiły, że Rosja nie wyraża zainteresowania transportem gazu przez Ukrainę do Unii Europejskiej po 2024 roku.

Szef Naftohazu Jurij Witrenko przyznał, że obecnie nie toczą się żadne negocjacje między Kijowem, a Moskwą w sprawie przedłużenia umowy obowiązującej do 2024 roku. Jego zdaniem jest możliwe, że po tym terminie przesył surowca zostanie wstrzymany.

Jednocześnie zaznaczył iż jego kraj otrzymał informacje od rządów Niemiec i USA potwierdzające ich poparcie dla dalszego tranzytu gazu przez dotychczas używaną linię.

W październiku Ukraina zaproponowała Rosji 50 procentowy rabat za tranzyt, na wolumen gazu przekraczający ten, który był określony w dotychczasowym kontrakcie. Propozycja ta nie spotkała się z akceptacją Moskwy. Wcześniej Dmitrij Pieskow, rzecznik prasowy prezydenta Rosji deklarował, iż jego kraj oczekuje na konkurencyjną ofertę handlową w tej kwestii. Podkreślił również, że w pierwszych dziewięciu miesiącach obecnego roku ilość gazu przesyłanego przez Ukrainę zwiększyła się o 9 procent, względem tego samego okresu roku wcześniejszego.

time.news

Poprzedni artykułDotacje są szkodliwe także w nauce
Następny artykułMarcin Maliszewski: biznes i mikromobilność idą w parze [WYWIAD]