Rosja zapowiedziała, że może zamknąć swój główny gazociąg do Niemiec, jeśli Zachód wprowadzi zakaz importu rosyjskiej ropy. Rosyjski wicepremier Alexander Novak powiedział, że „zakaz na rosyjską ropę doprowadziłoby do katastrofalnych konsekwencji dla rynku światowego, powodując ponad dwukrotny wzrost cen do 300 dolarów za baryłkę”.

W przemówieniu w rosyjskiej telewizji państwowej Novak powiedział, że „niemożliwe byłoby szybkie znalezienie zamiennika rosyjskiej ropy na rynku europejskim”. Jego zdaniem zajmie to lata i nadal będzie znacznie droższa dla europejskich konsumentów. Ostatecznie oni ucierpią najbardziej” – powiedział.

Wskazując na lutową decyzję Niemiec o zamrożeniu certyfikacji Nord Stream 2 dodał, że embargo na ropę może wywołać rosyjski odwet. „Mamy pełne prawo do podjęcia odpowiedniej decyzji i nałożenia embarga na pompowanie gazu przez [istniejący] gazociąg Nord Stream 1” – powiedział.

Zachód wraz z sojusznikami bada możliwości wprowadzenia zachodniego embarga na rosyjską ropę w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainę, ale pomimo nacisków ze strony USA taki zakaz jest mało prawdopodobny, m.in. Niemcy i Holandia sprzeciwiają się tym planom.

UE importuje obecnie około 40 proc. swojego gazu i 30 proc. ropy z Rosji i nie posiada łatwych substytutów w przypadku przerwania rosyjskich dostaw. Eksperci wskazują, że zastąpienie dostaw ropy jest dużym wyzwaniem, ale jest łatwiejsze od zastąpienia dostaw gazu, który jest transportowany przeważnie rurociągami z kraju do kraju i handel nim jest mniej swobodny.

Powołując się na nieznane źródła, agencja informacyjna Reuters poinformowała, że USA mogą być skłonne do wprowadzenia embarga bez swoich sojuszników, tylko (około 3 proc. ropy pochodzi tam z Rosji).

Rosja wciąż codziennie zarabia ogromne sumy na sprzedaży ropy i gazu do Europy, co pomaga jej finansować wojnę. Kraj ten jest drugim co do wielkości producentem gazu i trzecim co do wielkości eksporterem ropy naftowej na świecie, a jakikolwiek ruch wprowadzający sankcje na jej przemysł energetyczny poważnie zaszkodziłby jej gospodarce.

Cena ropy na rynkach osiąga najwyższy poziom od 14 lat, a cena niklu na brytyjskiej giełdzie wzrosła dwukrotnie, co spowodowało nawet zawieszenie jej notowań. Rosja odpowiada za 10 proc. światowych dostaw niklu, który używany jest do produkcji akumulatorów samochodów elektrycznych i stali nierdzewnej.

BBC/KR

Poprzedni artykułSkąd luka płacowa w Polsce?
Następny artykułCzas wykorzystać potencjał zawodowy kobiet