Przez ostatni rok rekordowo wzrosła liczba osób korzystających z prywatnych samolotów biznesowych.

Na rynku prywatnych samolotów sytuacja jest podobna do tej, jaką można zaobserwować na rynku motoryzacyjnym – chętni na ich zakup muszą często miesiącami czekać na dostawę wybranej maszyny.

Eksperci zajmujący się rynkiem lotniczym widzą dwa główne powody nagłego boomu na odrzutowce. Pierwszy to pandemia COVID-19, która skłoniła wiele osób do rezygnacji z podróżowania kursowymi samolotami. Jeżeli kogoś na to stać, wybiera prywatny transport drogą powietrzną. Drugą jest bardzo duża liczba debiutów na giełdzie i rekordowe notowania obecnych tam spółek. Zyski kapitałowe są często przeznaczane na zakup luksusowych środków transportu.

Liczba startów i lądowań prywatnych odrzutowców biznesowych wzrosła w tym roku w USA o 40,  a w Europie o 20 procent względem roku poprzedniego.

Coraz większa liczba tego typu maszyn znacznie przyczynia się też do zanieczyszczenia środowiska. Szacuje się, że korzystanie z prywatnych odrzutowców generuje kilka lub nawet kilkanaście razy większe zanieczyszczenie dwutlenkiem węgla w przeliczeniu na każdego pasażera niż podróżowanie samolotami regularnych linii lotniczych.

CNBC

Poprzedni artykułBelgia zakazuje działalności Uberowi
Następny artykułEUROPEJSKI KONGRES SAMORZĄDÓW: Jak odbudować lokalną gospodarkę?