51,21 do 48,79 dla Andrzeja Dudy – taki wynik wyborów podaje Państwowa Komisja Wyborcza po przeliczeniu głosów z 99,97 proc. obwodów. Frekwencja wyniosła 68,12 proc., co jest wynikiem bliskim rekordu z 1995 r. Wszystko wskazuje więc na reelekcję urzędującego prezydenta.

– Niech żyje Polska! Moi Drodzy, widzieliśmy wspaniałą frekwencję. Cieszę się z mojego sondażowego zwycięstwa, ale jak widzieliście, jeszcze mi urosło. Przy 70 proc. frekwencji wygrać wybory to niebywałe – mówił na wieczorze wyborczym w Pułtusku prezydent Andrzej Duda.

– Dziękuję za wiarę w zwycięstwo, po pierwsze Jarosławowi Kaczyńskiemu, sztabowi i premier Beacie Szydło, była przy mnie, jeździła w Dudabusie, bała się czasami o to, czy wyjdę i czy podołam, i panu premierowi Mateuszowi Morawieckiemu, który bardzo mnie wspierał – dodawał.

Zabrakło przemówienia prezesa Jarosława Kaczyńskiego, ale jak ustaliliśmy, szef PiS wystąpiłby tylko w przypadku ewidentnej wygranej Andrzeja Dudy. A to nie wchodziło w grę, ponieważ sztabowcy PiS od rana i popołudnia mieli dostęp do danych z tzw. „przecieków” od sondaży.

Przedstawiciele sztabu Rafała Trzaskowskiego mówili po ogłoszeniu pierwszych sondażowych wyników (50,4 do 49,6), że wieczór będzie decydujący. Bo nigdy jeszcze tak wiele osób nie głosowało poza miejscem zamieszkania. Ci, którzy głosowali ok. 21.00, pisali w mediach społecznościowych, aby prezydent Duda „jeszcze się nie cieszył”.

– Mówiliśmy, że jest blisko, ale jest absolutnie blisko. Wystarczy policzyć głosy, ta noc będzie nerwowa. Jestem absolutnie przekonany, że będzie dobrze, bo obudziło się społeczeństwo obywatelskie. Polki i Polacy stworzyli nadzieję – powiedział Rafał Trzaskowski. I dodał, że przeciwnicy “mieli tonę pieniędzy i cały aparat państwa”.

Prezydent Duda wieczorem zaprosił Rafała Trzaskowskiego i jego żonę do Pałacu Prezydenckiego na spotkanie na godz. 23. – Żebyśmy sobie podali rękę i żeby ten uścisk dłoni zakończył tę kampanię – mówił Andrzej Duda po ogłoszeniu wyników. Trzaskowski jednak odmówił.

– Myślałem, że pan Rafał przyjdzie, i że będziemy mogli uścisnąć sobie dłoń. Jeszcze raz gratuluję mu wyniku, to znakomity wynik – mówił Andrzej Duda podczas konferencji prasowej w Pałacu Prezydenckim.