Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa wspomina o książce opublikowanej niedawno w Malezji, która „wskazuje na to, iż  Malezyjczycy coraz chętniej formułują własne zdanie na temat katastrofy, wolni od zachodnich uprzedzeń i motywacji politycznych”. Chodzi o samolot zestrzelony nad Ukrainą w 2014 roku.

W zeszłym tygodniu Dyrektor ds. Informacji i Prasy Rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa rozmawiała z mediami o katastrofie lotniczej Malaysia Airlines Flight 17 (MH17) z 2014 roku, w której samolot lecący z Amsterdamu do Kuala Lumpur został zestrzelony nad Ukrainą przez rosyjskiego producenta pocisków ziemia-powietrze, zabijając 283 pasażerów i 15 osób z załogi. W wyniku prowadzonego przez Niderlandy śledztwa ustalono, że to Rosja była odpowiedzialna za ten zamach. Moskwa odbija jednak piłeczkę i twierdzi, że to Ukraina jest odpowiedzialna za zezwolenie na loty cywilne w strefie działań wojennych.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa wspomniała o książce opublikowanej niedawno w Malezji, która, jak powiedziała, wskazuje na to, iż to Malezyjczycy „coraz chętniej formułują własne zdanie na temat katastrofy”, wolni od zachodnich uprzedzeń i motywacji politycznych.

Rosyjski ekspert do spraw lotnictwa Wadim Łukaszewicz ustalił, na podstawie opisu Zacharowej, że ​​to książka autorstwa Syeda Mahadzira i Syeda Ibrahima. Tytuł w języku malajskim oznacza „Odkrywanie tajemnicy tragedii MH370 i MH 17: Podróż żydowskiego illuminackiego antychrysta”. Opis książki na malajskich stronach e-commerce głosi między innymi: „Pamiętaj, że antychryst Illuminati przejął dziś każdy etap naszego życia”.

Rosyjskie MSZ zapytane, czy rzeczywiście jest to książka, o której wspomniała Zacharowa, nie zaprzeczyło. Wydało jedynie lakoniczny komunikat, w którym czytamy m.in.: „Naszym zadaniem nie jest komentowanie wniosków malezyjskiego autora. Zasadniczo potępiamy wszelkie przejawy antysemityzmu i będziemy nadal ściśle współpracować z Izraelczykami i innymi partnerami w celu przeciwdziałania takim próbom na całym świecie”.

Źródło: Lahav Harkov/The Jerusalem Post