Rosnące koszty energii elektrycznej i paliwa stanowią – jak wiemy – jedno z poważniejszych obciążeń przedsiębiorców. Także firmy sektora MŚP mogą zawierać kontrakty terminowe bazujące na zmiennych cenach energii. Oczywiście włączenie się w grę rynkową wymaga kompetencji, a przede wszystkim – rozwagi.

geralt/Pixabay

Okazuje się, że wielu przedsiębiorców samodzielnie doszło już do tego, że przyszłe ceny prądu można zabezpieczyć kontraktami bazującymi na stawkach zmiennych, odzwierciedlającymi wahania na TGE (czyli na rynku terminowym energii).

– W ostatnim kwartale wykorzystanie przez firmy tego rodzaju narzędzia wzrosło o ponad połowę, stanowiąc dziś istotną część portfela umów zawieranych przez odbiorców energii. Co więcej, jest ono dostępne dla wszystkich firm, niezależnie od wielkości prowadzonego biznesu – powiedziała „Dziennikowi Bałtyckiemu” Katarzyna Bienias z Head Small & Medium Enterprises w Axpo Polska.

Istnieją różne formy zabezpieczenia

Ponieważ przedsiębiorcy, zwłaszcza mali i średniej wielkości, nie mają na ogół odpowiedniego doświadczenia w grach giełdowych, rynek terminowy energii oferuje różne narzędzia „kombinowane”, sprowadzające się do tego, że firma bierze udział w aukcjach giełdowych, a jednocześnie w istotny sposób zabezpiecza się od strat. Pod względem ryzyka można te narzędzia porównać do funduszy inwestycyjnych mieszanych, w których portfelach znajdują się akcje, ale i inne instrumenty zabezpieczające przed degradacją ulokowanych środków. Niektóre kontrakty TGE oferują comiesięczną zmianę ceny, a firmy mogą rozliczać się po cenie energii dla konkretnej godziny w miesiącu – oczywiście zgodnie z notowaniami na TGE.

Jest to wygodne narzędzie, zwłaszcza dla tych przedsiębiorców, którzy są w stanie przewidzieć, ile energii będą potrzebowali w najbliższym czasie. Istnieje także możliwość wybrania takiego kontraktu, który pozwoli na zakup energii w nieodległej przyszłości po niższej niż obecnie cenie, a potem na powrót do „klasycznego” rozliczania, czyli według długookresowych stałych cen.

Lepiej nieco drożej a bezpieczniej

Przedsiębiorcom niezatrudniającym specjalistów od tego rynku można polecić wybranie kontraktów o niższym ryzyku, na przykład rozkładających wahania stawek za energię na transze, tzn. zakładających zmianę ceny w perspektywie kwartalnej, półrocznej, a nawet rocznej. Taki produkt, rozliczany w transzach, daje większe poczucie bezpieczeństwa i ułatwia prognozowanie wydatków na zakupy energii.

Niektóre, warte zauważenia, kontrakty bazują na stawkach stałych, które są całkowicie niezależne od wahań giełdowych. Stawka jest wtedy ustalana na postawie ceny rynkowej z określonego dnia miesiąca poprzedzającego kontraktowany okres. Takie rozwiązanie można polecić zwłaszcza przedsiębiorcom planującym swoje budżety w perspektywie wykraczającej ponad jeden miesiąc, u których zakup energii elektrycznej stanowi znaczący udział w kosztach prowadzonej działalności. Niewątpliwie, w dobie narastającego kryzysu energetycznego warto zainteresować się tym rynkiem.

Poprzedni artykułSpory zbiorowe – zmiany idą w dobrym kierunku
Następny artykułPrzedsiębiorców czekają kolejne zmiany w rozliczaniu podatku u źródła