Ministerstwo Handlu w Chinach opublikowało komunikat, w którym wezwało mieszkańców do przygotowania się na ciężką zimę.

Chińczycy mają zgromadzić w swoich domach zapasy produktów pierwszej potrzeby, na wypadek kolejnych fal COVID-19 czy klęsk żywiołowych. Chodzi tu zarówno o żywność, ale też o witaminy, radia czy latarki. Listy z niezbędnymi do posiadania rzeczami publikowały lokalne media. W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy informujące o tym, że po pojawieniu się komunikatu ministerstwa niektórzy ludzie rzucili się na paniczne zakupy.

Po nerwowych reakcjach, państwowe media opublikowały uspakajające teksty. Zaznaczono w nich, iż ostrzeżenia są rutynowe, a ich celem jest przypomnienie o potencjalnych niebezpieczeństwach.

Obawy władz mogą wynikać z faktu zniszczenia przez nawałnice potężnych upraw warzyw w prowincji Szantung. W ich efekcie zagrożone są dostawy produktów na Chiński Nowy Rok, który w 2022 przypada w lutym. Tylko w ostatnim tygodniu ceny ogórków, szpinaku (ten był droższy niż np. wieprzowina) czy brokułów wzrosły dwukrotnie w odniesieniu do ich poziomu z początku października.

Reuters