Rząd prawdopodobnie zastanawia się nad zwiększeniem drenowania kieszeni Polaków za pomocą nowych podatków podobnych do niedawno wprowadzonej opłaty cukrowej.

Podczas XIV Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach wypowiedział się na ten temat minister zdrowia Adam Niedzielski.

– W finansowaniu systemu ochrony zdrowia niezwykle ważna jest dywersyfikacja. W ślad za tzw. opłatą cukrową mogą pojawiać się kolejne prozdrowotne projekty finansowe, które pozwolą kształtować styl życia – postraszył minister Niedzielski.

W 2021 r. z tytułu opłaty cukrowej do budżetu państwa wpłynęło 1,42 mld zł – podaje serwis dorzeczy.pl.

Zasadnicze pytanie brzmi: od czego nasi rządowi dobroczyńcy zdrowotni wprowadzą nowe podatki? Od złowrogich tłuszczy, od białek, od witamin, a może od minerałów zawartych w wodzie mineralnej? Od owoców, od mięsa czy tylko od zwykłej kaszanki? Możliwości jest doprawdy sporo, a inwencja rządzących do opodatkowywania wszystkiego i wszystkich prawdopodobnie niczym nieograniczona.

Obyśmy się jednak mylili i oby panu ministrowi Niedzielskiemu tylko coś się w tym temacie przewidziało…

Poprzedni artykułKlastry politycznej wyobraźni i ich burzyciele
Następny artykułPrawo przedsiębiorców zagrożone!