Rzecznik MŚP Adam Abramowicz zapowiedział, że będzie się upominać o to, by sektor małych i średnich przedsiębiorstw był objęty maksymalną ceną gazu.

Rzecznik MŚP w trakcie prezentacji raportu „Pogorszenie kondycji firm rodzinnych w kontekście rosnących kosztów działalności w 2022 r.” zaznaczył, że aż co trzecia ankietowana spółka przyznaje, że jej kondycja jest gorsza niż w zeszłym roku. Wśród głównych czynników, które powodują wzrost kosztów działalności gospodarczej, przedsiębiorcy wymieniają ceny paliw, ceny energii oraz koszty pracy. Innym powodem są ceny surowców.

W raporcie napisano również, że ponad trzy czwarte ankietowanych firm stwierdziło, że sytuacja gospodarcza w Polsce pogorszyła się w porównaniu z poprzednim rokiem.

– Przedsiębiorcy żyją teraz pod ogromną presją, zagrożeni koniecznością zamknięcia swoich firm, które zwykle są czymś więcej niż sposobem na zarabianie pieniędzy, co odkryliśmy we wcześniejszych badaniach z serii „Polacy o firmach rodzinnych”. Osoby prowadzące firmy w samotności borykają się ze wszystkimi kłopotami, ponieważ bardzo często nie mają one wokoło siebie nikogo, z kim mogą się swoimi zmartwieniami podzielić. Wolność ma w tym przypadku wysoką cenę – powiedziała cytowana w komunikacie prasowym Katarzyna Gierczak Grupińska, prezes Fundacji Firmy Rodzinne. – To najmniejsi najboleśniej odczuwają wszelkie zawirowania w gospodarce. Z naszego doświadczenia w prowadzeniu w Polsce sieci mentorów-wolontariuszy Early Warning Europe Network wspierających przedsiębiorców w trudnościach wiemy, że właściciel małej firmy w kryzysie wszystko bierze na siebie, odpowiadając za porażkę swoim majątkiem osobistym – dodała.

W trakcie prezentacji Adam Abramowicz podkreślił ważną rolę sektora firm rodzinnych w naszym kraju, który w jego opinii podczas kryzysów amortyzował negatywne czynniki, które się pojawiały. Zaznaczył także, że jest to bardzo mobilny sektor, który jest zdolny do szybkich zmian. Zdaniem rzecznika wszelkie negatywne zmiany uderzające w małe firmy odbiją się na całej gospodarce.

– Musimy pamiętać, że nie ma niezniszczalnych firm. Nawet te, które prowadzone są ponad 30 lat mogą nie poradzić sobie z kryzysem. I mam tu na myśli nie tylko firmy rodzinne, ale chciałabym doradzić decydentom, aby wzięli przykład z rodzinnych przedsiębiorców i zatroszczyli się o państwo tak, aby możliwe było przekazanie go kolejnym pokoleniom w stanie pozwalającym na dalsze funkcjonowanie. To dotyczy również warunków gospodarczych – aby firmy, które teraz istnieją miały szansę dotrwać do sukcesji i funkcjonować dalej przez pokolenia – podsumowała Katarzyna Gierczak Grupińska.

Poprzedni artykułMikroprzedsiębiorcy nie chcą zmian
Następny artykułZakaz pakowania w plastik. Co o tym sądzisz?