fbpx
wtorek, 18 czerwca, 2024
Strona głównaBiznesSektor trzody chlewnej w potrzasku – między ASF i koronawirusem

Sektor trzody chlewnej w potrzasku – między ASF i koronawirusem

Sektor trzody chlewnej znalazł się w trudnej sytuacji. Od kilku lat część największych światowych producentów boryka się z afrykańskim pomorem świń, który dziesiątkuje pogłowie świń w Chinach, Polsce, na Ukrainie, czy krajach azjatyckich. Przekłada się to na znaczne ograniczenie produkcji mięsa wieprzowego oraz utrudnienia w eksporcie. Niepowetowane straty spowodowała jednak także pandemia koronawirusa.

Obie te choroby odcisnęły swoje piętno na sektorze produkcji mięsa wieprzowego, doprowadzając do upadku wielu gospodarstw rolnych. Analitycy Rabobanku nie mają jednak wątpliwości, że to afrykański pomór świń okazał się groźniejszy, biorąc pod uwagę skutki ekonomiczne. Ale po kolei.

W wyniku pandemii koronawirusa ceny tusz w państwach pozaunijnych w rekordowym momencie zaliczyły spadki rzędu 24 procent. Odbiło się to głównie na rynku chińskim, którego kondycja przekłada się wprost na innych światowych producentów. W Unii Europejskiej, o ile sytuacja w ostatnich tygodniach uległa nieznacznej stabilizacji, w szczytowym momencie spadki cen tusz sięgnęły poziomu 9,3 procent. Na finalny efekt cenowy pandemii przyjdzie nam jeszcze poczekać, ponieważ sytuacja we Wspólnocie pozostaje dynamiczna. Kilka dni temu kontynent obiegła informacja o wstrzymaniu produkcji w największej niemieckiej ubojni trzody chlewnej.

Dopiero za kilka tygodni okaże się, jakie skutki dla niemieckiego, a finalnie europejskiego sektora będzie miało zamknięcie ubojni Rheda-Wiedenbrueck, w której dziennie ubijano ponad 20 tys. sztuk trzody chlewnej. Problem stanowią w tym przypadku długoterminowe umowy, które dostawcy zawierają z ubojnią, a które mają kluczowy wpływ na wolumen produkcji oraz ceny mięsa. Kolejnym utrudnieniem jest już odczuwalny brak miejsca w chlewniach, które nie mogą zostać zapełnione nowymi zwierzętami, jako że starsze osobniki, które już powinny zostać ubite, wciąż pozostają u hodowców.

Europejski rynek wieprzowiny stopniowo przystosowuje się do sytuacji gospodarczej po zniesieniu obostrzeń związanych pandemią koronawirusa. Niestety, w naszym kraju zanotowano trzecią z rzędu obniżkę cen. Ceny macior w skupach oscylują w przedziale 2,00-4,10 zł/kg (średnia 3,16 zł/kg na podstawie informacji z 29 firm, przy stawce 3,21 zł/kg przed tygodniem). Na szczęście stawki za prosięta krajowe i importowane wahają się tylko nieznacznie.

ASF, czyli spadki, spadki, spadki

Problem dotyczący afrykańskiego pomoru świń polega na jego periodyzacji. Choroba toczy światowe gospodarki z największą intensywnością przez ostatnie dwa lata. W naszym kraju jednak powodowała znaczne straty na ścianie wschodniej już w roku 2014, kiedy to pojawiła się nad Wisłą.

Efektem ASF było zniwelowanie światowej produkcji w latach 2018-2020 o ponad 20 milionów ton wieprzowiny. Jedynym kontynentem, który zyskał na pandemii pozostaje Ameryka południowa, która – wykorzystując problemy największych dostawców – zwiększyła swoje wskaźniki produkcyjne o 3 procent.

W samych tylko Chinach szacunki wskazują na zmniejszenie liczby gospodarstw utrzymujących trzodę chlewną o przeszło 25%. W Polsce problem nie jest aż tak znaczny, ale fakt pojawienia się ASF na zachodzie Polski może okazać się druzgocący dla rodzimej produkcji trzody chlewnej. Z 11 milionów świń utrzymywanych w naszym kraju połowa utrzymywana jest w granicach Wielkopolski. Problemy tego obszaru oraz – wcześniej – kłopoty Podlasia, Lubelszczyzny oraz innych terenów ściany wschodniej skrzętnie wykorzystują inne kraje. Miejsce Polski, która planowała zwiększyć import wieprzowiny do Chin dotkniętych epidemią ASF zajęły Hiszpania i Niemcy.

Perspektywy

Pandemia koronawirusa wciąż pozostaje nieprzewidywalna w kontekście skutków ekonomicznych choroby. Podobnie sprawa ma się w przypadku ASF. Chińscy naukowcy pracują jednak nad szczepionką przeciwko afrykańskiemu pomorowi świń, Pierwsze testy na zwierzętach każą patrzeć w przyszłość z nadzieją, że wirusa da się pokonać. Podobną nadzieję żywić należy względem leku, który zatrzyma światową pandemię koronawirusa. Dziś jednak obie te kwestie pozostają nieodgadnione.

*autor jest Dyrektorem Instytutu Gospodarki Rolnej

Jacek Podgórski
Jacek Podgórski
Dyrektor Forum Rolnego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Członek zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych oraz zespołu problemowego ds. międzynarodowych Rady Dialogu Społecznego. Były dyrektor Forum Podatkowo-Regulacyjnego w Departamencie Prawa i Legislacji ZPP. Wieloletni dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Autor licznych publikacji z zakresu funkcjonowania gospodarki rolnej Polski i Unii Europejskiej. Były dziennikarz i felietonista.

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak uzdrowić krajową legislację?

W Polsce o procesie legislacyjnym trudno dziś mówić bez emocji. Złośliwie można by powiedzieć, że jest to wprawdzie proces, ale nie stanowienia prawa, tylko jego masowej produkcji. I to produkcji marnej jakości. Nie pozostaje to bez znaczenia dla biznesu, który o legislacji myśli z uzasadnioną trwogą.
6 MIN CZYTANIA

Obudzić z marazmu polski rynek pracy!

Polski rynek pracy w niedalekiej przyszłości będzie borykać się z niedoborem pracowników znacznie przewyższającym dzisiejsze, sygnalizowane przez przedsiębiorców, problemy. Wskaźniki demograficzne nie pozostawiają tu złudzeń. Pozostaje tu zatem pytanie – co robić?
5 MIN CZYTANIA

Polska powinna mieć swoją rakiję

Produkcja destylatów to element tradycji i kultury wielu regionów świata. Polska wcale nie jest tu białą plamą na mapie świata, ale od innych miejsc w samej choćby Unii Europejskiej odróżnia nas to, że wytwarzanie trunków o „słusznym” woltażu w domowych warunkach jest nad Wisłą po prostu nielegalne.
4 MIN CZYTANIA