Stale maleje zadłużenie emerytów w Polsce – wynika z najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów.

Pexels.com

Jeszcze w styczniu 2021 roku zaległości emerytów sięgały 6,4 mld zł, podczas gdy dzisiaj jest to 5,9 mld zł. Jeszcze pod koniec 2018 roku najstarsi Polacy mieli długi sięgające 7,05 mld zł. W przeszłości zadłużenie emerytów rosło, ponieważ zaciągali oni zobowiązania na młodszych członków rodziny. Jak wyjaśnia KRD dzisiaj to podejście się zmieniło, gdyż młodzy Polacy dofinansowani świadczeniami 500 plus, Dobry Start czy bonem turystycznym, coraz rzadziej kupują sprzęt RTV i AGD na raty.

W raporcie KRD można też wyczytać, że w styczniu liczba dłużników wśród seniorów wynosiła 354,8 tys., natomiast aktualnie jest ich 331,5 tys. KRD podaje jednak, że o 38 zł wzrosło średnie zadłużenie emerytów z 17 954 zł w styczniu do obecnych 17 992 zł. Wśród emerytów figurujących w bazie KRD większość to kobiety, których jest 191 917 i panie mają też większe zaległości, bo 3,3 mld zł. Dla porównania panów jest 139 575 i zalegają oni na kwotę 2,6 mld zł. Mężczyźni mają jednak większe średnie zadłużenie wynoszące 18 901 zł w stosunku do 17 331 zł u pań. Najbardziej zadłużeni są emeryci ze Śląska (996 mln zł), następnie z Mazowsza (823 mln zł) i Dolnego Śląska (574 mln zł).

„Najwięcej – 4 mld zł – emeryci są winni firmom windykacyjnym i funduszom sekurytyzacyjnym, które odkupiły długi od pierwotnych wierzycieli. 952 mln zł powinny spłacić w instytucjach finansowych: bankach, firmach pożyczkowych, towarzystwach ubezpieczeniowych. Natomiast 522 mln zł to nieuregulowane opłaty administracyjne, głównie alimenty, zaś 105 mln zł to zaległości czynszowe. Niezapłacone rachunki z telefon, telewizję i Internet wynoszą blisko 100 mln zł” – podsumowano w opracowaniu KRD.