Fot. Pixabay

Niebawem ukażą się wspomnienia byłego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych Johna Boltona pisane w trakcie jego pracy w Białym Domu, co może stać się źródłem problemów dla Donalda Trumpa. Bolton, konserwatywny jastrząb Partii Republikańskiej, został wyrzucony z administracji Trumpa. Książka, którą napisał, wydaje się być zemstą na prezydencie.

Książka „Pokój, w którym się to wydarzyło” ma trafić do księgarń 23 czerwca, jeśli Biały Dom nie zapobiegnie jej publikacji. Według Departamentu Sprawiedliwości książka zawiera „informacje niejawne”, dlatego w ubiegłą środę wpłynął wniosek do sądu o wydanie pilnego nakazu zapobiegającego publikacji.

Rękopis tej książki wpadł w ręce sieci telewizyjnej CNN. Poniżej niektóre z „perełek”, które były urzędnik opisuje na stronach swoich wspomnień.

Trump stara się o wsparcie Chin w wygraniu wyborów
W czerwcu 2019 r. podczas dwustronnego spotkania w ramach szczytu G20 w Japonii Donald Trump rozmawiał z prezydentem Chin Xi Jinpingiem o wyborach prezydenckich w 2020 r. w Stanach Zjednoczonych i pochwalił „zdolność gospodarczą Chin do wpływania na kampanię, błagając Xi o wsparcie w ich wygraniu”. Trump powiedział swojemu chińskiemu odpowiednikowi, że wzrost zakupów produktów rolnych od amerykańskich rolników w Chinach wzmocni jego perspektywy wyborcze. Kiedy Xi zgodził się na priorytetowe traktowanie produktów rolnych podczas negocjacji handlowych, Trump nazwał go „największym liderem w historii Chin”.

Najazd na Wenezuelę to „świetny” pomysł
Bolton stwierdza w swojej książce, że lokator Białego Domu proponował użycie sił zbrojnych przeciwko Wenezueli i uznał za „świetny” pomysł inwazji na kraj karaibski, który postrzegał jako możliwą „część Stanów Zjednoczonych”. Bolton był architektem polityki USA wobec Wenezueli, w obronie Maduro atakowanego przez opozycję. W książce wspomniał, że w apelu z maja 2019 r. prezydent Władimir Putin porównał wenezuelskiego lidera opozycji Juana Guaidó do Hillary Clinton, co dla Boltona było „doskonałym pokazem propagandy w stylu radzieckim” w celu wzmocnienia wsparcia dla Maduro. Wypowiedzi Putina, jak pisze Bolton, „zdecydowanie przekonały Trumpa”.

Trzy kadencje rządów Trumpa
W Stanach Zjednoczonych prezydent może rządzić tylko dwie kadencje, łącznie osiem lat. Jednak Trump rozważał zmianę tych ograniczeń. „Xi powiedział, że chce współpracować z Trumpem jeszcze przez sześć lat, a Trump odpowiedział, że w takim razie należy uchylić zapisany w konstytucji limit dwóch kadencji” – pisze Bolton.

Przysługi dla prezydentów innych krajów
Trump wyraziłby gotowość do wstrzymania śledztw w sprawach przeciw „dyktatorom, którzy mu sprzyjają”. W ten sposób obiecał prezydentowi Turcji Erdoganowi, że zrobi wszystko, co możliwe, aby zatrzymać dochodzenie w sprawie tureckich firm w Stanach Zjednoczonych. Wreszcie, wyjawia Bolton, lokator Białego Domu wyjaśnił swojemu tureckiemu odpowiednikowi, że prokuratorzy zajmujący się tymi sprawami byli mianowani przez administrację Baracka Obamę, a jemu nie sprzyjają.

Poparcie dla obozów internowania w Chinach
Co najmniej milion muzułmanów ujgurskich przetrzymywanych jest w obozach internowania w Chinach. Bolton pisze w swoich wspomnieniach, że prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział chińskiemu prezydentowi Xi Jinpingowi, że „powinien kontynuować budowę obozów, Trump chciałby prowadzić takie same działania”.

Współpracownicy wyśmiewają Trumpa
Lojalność współpracowników wobec Trumpa była jedną ze słabości prezydenta. Wielu doradców zostało zwolnionych lub zrezygnowało, twierdząc, że prezydent jest impulsywny w codziennym zarządzaniu. Na przykład John Bolton odebrał notatkę od sekretarza stanu Mike’a Pompeo, w której mówi o Trumpie, że „jest gówniany” w kontekście spotkania z Kim Dzong Unem w 2018 roku. Pompeo rzekomo powiedział także miesiąc później, że wysiłki dyplomatyczne Trumpa w relacjach z Koreą Północną miały „zerową szansę na sukces”.

Finlandia jest częścią Rosji
John Bolton opisuje luki w polityce zagranicznej Trumpa. Na przykład mylili mu się prezydenci Afganistanu i uważał, że Finlandia jest częścią Rosji. Zapytał też Theresę May, byłą premier Wielkiej Brytanii, czy Wielka Brytania jest potęgą nuklearną.

Źródło: La Razon