fbpx
środa, 19 czerwca, 2024
Strona głównaEnergetykaSkąd pochodzi polska energia odnawialna?

Skąd pochodzi polska energia odnawialna?

Ambitne cele określone w Krajowym Planie na Rzecz Energii i Klimatu wskazują, że już w roku 2030 udział OZE w zużyciu energii brutto w Polsce wynieść ma nawet 23 procent. Gdy przyjrzymy się dynamicznemu rozwojowi sektorów fotowoltaiki i energetyki wiatrowej, założenia planu mogą okazać się realne. Niemałe znaczenie ma tu także wzrost udziału energii pochodzącej z biomasy, w której tkwi ogromny – wciąż niewykorzystany – potencjał.

Wbrew utyskiwaniom lewicowych polityków oraz szerokiej rzeszy aktywistów „ekologicznych” nasz kraj wcale nie jest unijnym zaściankiem, karmiącym rodzimy klimat wyłącznie energią pochodzącą z węgla.

Wspólnotowy ranking dotyczący produkcji energetyki wiatrowej będącej – także w Polsce – najsilniejszą gałęzią sektora odnawialnych źródeł energii sytuuje nasz kraj na silnym czwartym miejscu. Polskę, z produkcją 14 TWh, wyprzedzają tylko Niemcy (96 TWh), Francja (40 TWh) i Szwecja (28 TWh).
Już w najbliższych latach pozycja Polski może jednak znacznie się poprawić, a to dzięki dalekosiężnym planom rządu dotyczącym wzrostu udziału energii produkowanej przez morskie farmy wiatrowe. Bałtyk wciąż stanowi tu niespożyte źródło energii, które czas wreszcie zacząć wykorzystywać.

Znaczne przyspieszenie odnotował w ostatnich latach także segment fotowoltaiki. Instalacje z roku na rok tanieją, co w korelacji ze wzrastającymi cenami energii konwencjonalnej daje obraz Polski jako obszaru o znacznej dodatniej dynamice inwestycji w sektor.
Dodatkowo do funduszy unijnych, które skutecznie rekompensowały koszty prosumenckich inicjatyw, dołączył rządowy program Mój Prąd oraz możliwość skorzystania z ulgi podatkowej. Te ułatwienia sprawiły, że Polska „puka do drzwi” krajów, które przeznaczają największe środki na inwestycje w fotowoltaikę.

Dziś produkcja energii pochodzącej z OZE w Polsce pochodzi z wiatru – około 10 procent, biopaliw – około 6 procent oraz fotowoltaiki – 1,5 procent. Eksperci radzą jednak nie przywiązywać się do obecnego podziału, ponieważ przesunięcie w stronę zielonej energii w naszym kraju jest wyraźne, jak nigdy dotąd.

Gdzie to polskie OZE?

Okazuje się, że aż 40 procent konwencjonalnych odnawialnych źródeł energii znajduje się w Wielkopolsce, na Pomorzu Zachodnim oraz na Kujawach. Dzieje się tak dlatego, że to właśnie te obszary charakteryzują się dobrymi warunkami do rozwoju energetyki wiatrowej. Prawdopodobnym scenariuszem jest stopniowe pogłębianie się nierówności z powodu rządowych planów, które szczególny nacisk kładą właśnie na energię pozyskiwaną z wiatru.
Wyjątkiem, potwierdzającym w tym przypadku regułę, jest powiat leski w województwie podkarpackim, w którym usytuowana jest elektrownia szczytowo-pompowa o mocy 230 MW. W Lesku, w przeliczeniu na tysiąc mieszkańców, wytwarza się aż 7,8 MW, co jest drugim wynikiem w kraju – zaraz za powiatem sławieńskim w województwie zachodniopomorskim.

W poprzek trendom związanym z wyższą produkcją energii z OZE w północnej części kraju, może zadziałać rozwój sektora fotowoltaiki w południowej części Polski. To tam nasłonecznienie jest najwyższe, choć i tak wskaźniki są tu dwukrotnie niższe niż w państwach południowej części kontynentu. Nie stoi to jednak na przeszkodzie rozwoju sektora fotowoltaiki nad Wisłą, kiedy zauważymy, że Niemcy – kraj o zbliżonych warunkach dla rozwoju sektora – produkują ośmiokrotnie więcej energii elektrycznej wytworzonej z energii słonecznej niż Polska.

OZE może rozwinąć się szczególnie silnie także w częściach kraju charakteryzujących się wysokim poziomem rozwoju rolnictwa. Elementy dziś stanowiące odpady w gospodarstwach mogą bowiem posłużyć do produkcji biogazu. A biogaz ma w Polsce ogromny potencjał, który w ostatnich latach dostrzegać zaczęły także władze centralne i samorządowe, które uruchamiają programy mające na celu aktywizację jego produkcji.

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu wyliczyli, że potencjał biogazu wytworzonego przy użyciu samych tylko odpadów rolniczych, wynosi 31 TWh, co odpowiada 18 procentom energii elektrycznej wytwarzanej w kraju. O tym, że zwiększenie jego produkcji jest możliwe świadczy przykład Niemiec, które dziś wytwarzają ponad 30-krotnie więcej biogazu niż Polska.

W najbliższych latach należy spodziewać się w naszym kraju znacznego przesunięcia terytorialnych akcentów produkcji energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Najpewniej wiązać się to będzie z – nie tak niemrawym, jak w przed laty – rozwojem samego sektora OZE w Polsce.

Jacek Podgórski
Jacek Podgórski
Dyrektor Forum Rolnego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Członek zespołu problemowego ds. ubezpieczeń społecznych oraz zespołu problemowego ds. międzynarodowych Rady Dialogu Społecznego. Były dyrektor Forum Podatkowo-Regulacyjnego w Departamencie Prawa i Legislacji ZPP. Wieloletni dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Autor licznych publikacji z zakresu funkcjonowania gospodarki rolnej Polski i Unii Europejskiej. Były dziennikarz i felietonista.

INNE Z TEJ KATEGORII

Ekonomiczne i społeczne skutki polityki klimatycznej w Niemczech

W ostatnich latach ceny energii elektrycznej, ogrzewania i żywności w Niemczech znacznie wzrosły. Najpierw kryzys związany z koronawirusem zakłócił łańcuchy dostaw, następnie wojna na Ukrainie doprowadziła do kryzysu energetycznego. Natomiast to coraz drastyczniejsze środki podejmowane przez niemiecki rząd w celu „ochrony klimatu” są obecnie głównym czynnikiem wzrostu cen.
4 MIN CZYTANIA

Mieszkańcy niemieckich miast żegnają się z gazem ziemnym

Największe niemieckie miasta muszą do 2026 r. przedstawić nowy plan ogrzewania budynków. Gaz ziemny, uważany w Niemczech za „szkodliwy dla planety”, będzie musiał ustąpić miejsca energii geotermalnej lub pompom ciepła.
4 MIN CZYTANIA

Amerykańskie wsparcie dla budowy SMR-ów w Polsce

Czyste, niedrogie i bezpieczne źródła energii jądrowej, tj. małe reaktory modułowe (SMR) w technologii BWRX-300, staną się niebawem jednym z filarów bezpieczeństwa i rozwoju Polski – przekonywali podczas wspólnej konferencji Atlantic Council, Orlen Synthos Green Energy oraz Nuclear Energy Institute przedstawiciele administracji rządowej oraz dyplomacji USA.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak uzdrowić krajową legislację?

W Polsce o procesie legislacyjnym trudno dziś mówić bez emocji. Złośliwie można by powiedzieć, że jest to wprawdzie proces, ale nie stanowienia prawa, tylko jego masowej produkcji. I to produkcji marnej jakości. Nie pozostaje to bez znaczenia dla biznesu, który o legislacji myśli z uzasadnioną trwogą.
6 MIN CZYTANIA

Obudzić z marazmu polski rynek pracy!

Polski rynek pracy w niedalekiej przyszłości będzie borykać się z niedoborem pracowników znacznie przewyższającym dzisiejsze, sygnalizowane przez przedsiębiorców, problemy. Wskaźniki demograficzne nie pozostawiają tu złudzeń. Pozostaje tu zatem pytanie – co robić?
5 MIN CZYTANIA

Polska powinna mieć swoją rakiję

Produkcja destylatów to element tradycji i kultury wielu regionów świata. Polska wcale nie jest tu białą plamą na mapie świata, ale od innych miejsc w samej choćby Unii Europejskiej odróżnia nas to, że wytwarzanie trunków o „słusznym” woltażu w domowych warunkach jest nad Wisłą po prostu nielegalne.
4 MIN CZYTANIA