Niedawne skazanie mężczyzny z amerykańskiego Massachusetts to przestroga, do czego mogą prowadzić rządowe plany promowania zielonej energii.

Christopher N. Condron z Acton w stanie Massachusetts został skazany za wyłudzenie od Departamentu Skarbu USA nieopodatkowanych dotacji w wysokości ponad 50 mln dolarów – pisze Bonner R. Cohen z National Center for Public Policy Research.

W latach 2009-2013 Condron i jego partnerka Jessica Metivier złożyli fałszywe wnioski o dotacje w imieniu czterech różnych firm. Twierdzili w nich, że wybudowali zielone instalacje energetyczne, podczas gdy one nigdy nie powstały.

Tymczasem federalne programy dotacyjne zielonej energii podczas administracji prezydenta Baracka Obamy były skromne w porównaniu z tym, co jest obecnie zawarte w planie prezydenta Joe Bidena i demokratycznych kongresmanów.

Najbardziej znana strata pieniędzy podatników na projektach zielonej energii w czasach Obamy dotyczyła Solyndry, producenta cienkowarstwowych ogniw słonecznych z Freemont w Kalifornii. Firma otrzymała w 2009 r. gwarancję pożyczki w wysokości 535 mln dolarów, a już w połowie 2011 r. ogłosiła upadłość.

Z kolei prezydent Biden chce wybudować 30 GW morskiej energii wiatrowej, na co zamierza przekazać firmom 24 mld dolarów federalnych subsydiów.

– Wysiłki rządu na rzecz promowania nieefektywnej energii wiatrowej i fotowoltaicznej zachęcają do oszustw – komentuje Craig Rucker, przewodniczący Komitetu na rzecz Konstruktywnego Jutra (CFACT), współwydawca „Environment & Climate News”.

Poprzedni artykułOrlen zbuduje nowoczesną instalację do produkcji bioetanolu
Następny artykułZ frontu walki klasowej