fbpx
czwartek, 25 kwietnia, 2024
Strona głównaKrajSklepy stają się siedliskiem przestępczości?

Sklepy stają się siedliskiem przestępczości?

Rośnie liczba przypadków kradzieży, a nawet rozbojów w placówkach handlowych. Czy jednak na pewno – jak twierdzą eksperci – dzieje się tak z powodu biedy?

Niewysoki, trochę przy tuszy, na oko około pięćdziesięcioletni pan nie wzbudziłby pewnie niczyich podejrzeń, gdyby nie nietypowy ubiór jak na przedwiosenny, ciepły dzień: długi i ciepły płaszcz zimowy. W koszyku miał kilka bułek, kostkę masmixu promocyjnego i coś tam jeszcze. Chciał bardzo szybko zapłacić i wyjść, co wzbudziło podejrzenia jednego z pracowników dyskontu. Okazało się, że niewinnie wyglądający jegomość w rękawach ciepłego płaszcza schował dwa flakony wody perfumowanej oraz najdroższy komplet do golenia.

Kradzieży przybywa

Kradzieże w sklepach – nie tylko spożywczych, ale np. z kosmetykami czy nawet budowlanych – nie tylko nie ustają, lecz ich liczba z roku na rok nawet rośnie. Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w pierwszej połowie 2023 r. stwierdzono blisko 24 tys. przestępstw kradzieży sklepowych. To o 39,1 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2022 r. Z kolei w całym roku 2023 zanotowano ponad 40 tys. przestępstw tego rodzaju, co również oznaczało wzrost w stosunku do 2022 r., trochę tylko niższy, bo o 22,2 proc. Warto przypomnieć, że obecnie jako przestępstwo kwalifikowana jest udowodniona kradzież towaru o wartości co najmniej 800 złotych.

Dodatkowo ujawniono blisko 279 tys. wykroczeń kradzieży, czyli o pojedynczej wartości zrabowanego mienia niższej niż 800 złotych. Takich wykroczeń było z kolei o 16,9 proc. więcej niż rok wcześniej.

Za głównego winowajcę lawinowo rosnących kradzieży uważa się inflację i związaną z nią biedę. Przynajmniej tak twierdzą eksperci, że coraz mniej ludzi stać na coraz bardziej drożejące produkty. Warto mieć to na uwadze, że każda strata sklepu, czy to ze względu na przeterminowany towar czy kradzież, nawet ta drobna, rzutuje na jego wynik finansowy. Im mniejszy sklep, tym dotkliwiej godzi w jego właścicieli, ale też pracowników. Kradzieże najbardziej uderzają w małe sklepy choćby dlatego, że supermarkety pewną ilość „zaginionych” towarów mogą wrzucić w koszty. Także dlatego, że duże sklepy sieciowe mają pieniądze na zakup i instalację urządzeń monitoringu i innych rozwiązań zabezpieczających. W tym luster umożliwiających podgląd sklepu, alarmów, systemów przeciwwłamaniowych oraz specjalnych zabezpieczeń na towary.

Kradną niemal wszyscy

Kradną nie tylko osoby biedne, ale także takie, o których nigdy byśmy nawet nie pomyśleli, że mogą dopuścić się takiego czynu. Starsi i nastolatki – również. Jak się okazuje, zwłaszcza w większych sieciowych marketach, kradnie nawet personel. Tu proste wynoszenie towaru zdarza się już coraz rzadziej. Ale przecież można zrobić jakąś machlojkę podczas dostawy… Bywa, że nieuczciwy pracownik umawia się na dowożenie towaru poza sklepem, albo że kasjer nie kasuje zakupu itp. itd.

Co ginie najczęściej? Niemal wszystko (zazwyczaj towary o mniejszych gabarytach). Nabiał, sery – zwłaszcza te droższe, importowane. Także lepsze kawy, herbaty i owoce, bardziej ekskluzywna chemia. Najwięcej kradzionych jest produktów z „górnej półki”. Oraz takich, które można szybko odsprzedać. Produkty codziennej potrzeby nie padają łupem złodziei tak często, jakby to mogło się wydawać.

Towary ukrywane są w torebkach, w koszach sklepowych, a nawet w rękawach i w kieszeniach. Polem do popisu dla sklepowych złodziei stały się kasy samoobsługowe – skala oszustw jest tam już tak duża, że niektóre sieci poważnie rozważają, czy nie wycofać się z tej formy rozliczania zakupów.

Sama policja przyznaje, że wykrywalność kradzieży w sklepach w Polsce jest stosunkowo niska. Tylko co dziesiąta jest ujawniana przy złapaniu złodzieja na gorącym uczynku, a ogólnie wykrywalność wynosi około 15 proc. Na tym tle wyróżniają się tylko niektóre miasta, np. w Rzeszowie wykrywalność jest wyższa i wynosi aż 90 proc. Gdzie indziej jest już znacznie gorzej.

Jaka ochrona przed złodziejami?

Zmiany w Kodeksie karnym, obowiązujące od października ubiegłego roku, niestety tylko rozzuchwaliły złodziei. Przestępstwem stała się kradzież dopiero od 800 zł (wcześniej było to 500 zł), zaś do tej kwoty jest to zwykłe wykroczenie. Kradzież w podstawowej formie zagrożona jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Za wykroczenie grozi już tylko kara aresztu, ograniczenia wolności, a zazwyczaj kara grzywny do 5000 złotych lub tylko… nagana (sic!). Dlatego nikt i nic nie zastąpi żywego człowieka, dobrze przeszkolonego pracownika sklepu, który potrafi zwrócić uwagę na nietypowe zachowanie klienta i obserwować go przez całą drogę od półki do kasy. Lepsza zawsze będzie prewencja, niż liczenie na wymiar sprawiedliwości.

Po internecie wciąż krąży żenujący film z jednej z placówek Żabki, na którym widać, jak nastolatek bije pracownika w odwecie za to, że jego koleżance nie chciano sprzedać energetyka. Akty przemocy niestety mogą się powtarzać. Może nawet ich przybywać i nie chodzi tu o agresję ze strony narkomanów na głodzie itp. Nie bieda także stoi za zuchwałością kradzieży czy agresją w postaci rękoczynów. Bandziory robią tak, bo po prostu… mogą. Jest też i tak, że w sfrustrowanym i coraz bardziej podzielonym społeczeństwie niechęć do drugiego człowieka będzie tylko narastać, znajdując ujście także w aktach przemocy.

Oczywiście dobrze by było, gdyby wytypowani pracownicy sklepu byli przeszkoleni nie tylko z udzielania pierwszej pomocy i mieli dostęp do dobrze wyposażonej apteczki, ale też z podstawowych zasad samoobrony. Nic jednak nie zastąpi właściwej reakcji innych gości sklepowych – reakcji, która może zapobiec zarówno kradzieży, jak i eskalacji przemocy.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Blisko 67 proc. Polaków odczuwa syndromy depresji. Ile traci na tym gospodarka?

Jak wynika z najnowszego raportu, obecnie 66,6 proc. dorosłych Polaków odczuwa przynajmniej jeden z syndromów najczęściej kojarzonych z depresją. Autorzy badania ostrożnie szacują, że gospodarka traci na tym ok. 3 mld zł rocznie. I to wyliczenie zakłada tylko nieobecność w pracy osób doświadczających epizodów depresyjnych i zaburzeń depresyjnych nawracających.
5 MIN CZYTANIA

Ruch i liczba klientów w galeriach i centrach handlowych wciąż na minusie

Jak wynika z badania firmy technologicznej Proxi.cloud i platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH, dynamika ruchu w galeriach i centrach handlowych w I kwartale br. wyglądała bardzo podobnie jak rok wcześniej. Wprawdzie nieco ubyło wizyt (o prawie 5 proc. rdr.) i odwiedzających (o niecały 1 proc. rdr.), ale autorzy raportu przekonują, że tego typu placówki wciąż przyciągają wielu klientów.
5 MIN CZYTANIA

Ile zarobią nasi wybrańcy do samorządów?

W ostatnich wyborach prawie 50 tysięcy kandydatów na radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów uzyskało wymarzony mandat. Ile zarobią osoby, które będą nas reprezentować w samorządzie?
3 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA