Wracamy do rozmów w wąskim gronie prawno-politycznym w sprawie Turowa – zapowiada wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. I dodaje, że umowa międzyrządowa to najlepsza forma rozwiązania kwestii kopalni Turów, bo równa się wycofaniu skargi głównej z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej przez Czechy.

umowa międzyrządowa turów - grafika wpisu
Fot. Kopalnia Turów - PGE GiEK

Obecnie siadamy w gronie trzech zespołów eksperckich w różnych obszarach dotyczących potencjalnego wpływu kopalni na środowisko, ale też wracamy do rozmów w wąskim gronie prawno-politycznym – wskazał wiceminister, pytany, na jakim etapie znajdują się polsko-czeskie negocjacje ws. kopalni Turów. – Chciałbym, żebyśmy zakończyli te rozmowy porozumieniem w formie umowy międzyrządowej, która zakończy spór i będzie obowiązywała do końca koncesji, czyli do 2044 r. – dodał. Zaznaczył, że negocjacje nie są łatwe i nie potrafi podać daty ich zakończenia.

Artur Soboń powiedział również, że wysokość kar nałożonych na Polskę, czyli 5 mln euro za każdy dzień wydobycia w kopalni Turów, są “absurdalne” i “kompletnie nieadekwatne do sytuacji”. Podkreślił, że umowa międzyrządowa będzie najlepszą formą rozwiązania kwestii Turowa, bo “równa się wycofaniu skargi głównej (…), oznacza koniec postępowania”.

Bezpośrednie rozmowy delegacji polskiej i czeskiej rozpoczęły się 17 czerwca. Rokowania polsko-czeskie w sprawie kopalni węgla brunatnego w Turowie mają doprowadzić do powstania umowy międzyrządowej, która określi warunki, na jakich Czechy wycofają skargę z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

W lutym czeskie władze skierowały sprawę związaną z kopalnią Turów do TSUE. Ich zdaniem rozbudowa kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca. W maju unijny sąd, w ramach środka zapobiegawczego, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni do czasu wydania wyroku. Decyzję TSUE premier Mateusz Morawiecki określił jako bezprecedensową i sprzeczną z podstawowymi zasadami funkcjonowania UE. Polski rząd jednocześnie rozpoczął negocjacje ze stroną czeską.

PAP