Wzrost wartości faktur wystawianych przez małych i średnich przedsiębiorców świadczy o wciąż rozkręcającej się inflacji. W III kwartale tego roku firmy MŚP wystawiły faktury wyższe średnio o 17,9 proc. od analogicznego okresu w roku poprzednim, czyli o tyle, ile wynosił wzrost inflacji. Są jednak branże, gdzie wartość średniej faktury nie nadążała za inflacją: to budownictwo i transport.

1209/Pixabay

Średnia wartość faktury małych i średniej wielkości firm działających w sektorze budowlanym wzrosła w III kwartale br. tylko o 16,8 proc. – podał portal faktura.pl. Jest to więc mniej niż gusowski odczyt październikowej inflacji.

Działająca w tym sektorze Grupa PSB prześwietliła rynek materiałów budowlanych. Z badania wynika, że w III kwartale br. podstawowe surowce budowlane, takie jak cement i wapno, podrożały średnio o 43 proc., izolacje wodochronne o 33 proc., a ściany i kominy oraz sucha zabudowa – o 32 proc.

Również w transporcie sytuacja jest daleka od prosperity. Średnia wartość wystawionej faktury w III kwartale br. (w stosunku do III kwartału 2021) była wyższa o 24,4 proc.

Co z tego jednak, skoro podwyżki cen usług nie doganiały bardzo szybko rosnących cen paliwa i kosztów pracy? W efekcie przedsiębiorcy transportowi nie mogli utrzymać zadowalającego poziomu zyskowności, który nawet po odwołaniu pandemii też nie był imponujący.

MŚP ledwo dościgają inflację

Istotną informacją jest, że średnia wartość faktury wystawionej przez mikro, małe i średniej wielkości firmy reprezentujące wszystkie branże była w III kwartale br. tylko o 17,9 proc. wyższa niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. Podwyżka wyniosła więc mniej więcej tyle, ile w październiku br. wynosiła gusowska inflacja. Większość małych i średniej wielkości przedsiębiorców – nie mówiąc już o mikrofirmach czy osobach prowadzących jednoosobowe działalności gospodarcze – nie podnosi cen swoich usług i towarów proporcjonalnie do inflacji. Czyli w taki sposób, by móc wypracować realny zysk i oszczędności.

Inflacja poturbowała producentów

Robiąc już pierwsze podsumowania odchodzącego roku 2022 należy stwierdzić, że firmy produkcyjne nawet mocniej „oberwały” niż usługowe. Październikowe wzrosty cen nośników energii (gazu, prądu, a także opału) sięgnęły rekordowych 41,6 proc. (licząc rok do roku), po wzroście o 44,3 proc. we wrześniu 2022 r. Średni wzrost wartości faktur w III kwartale o 16,9 proc. nie zrekompensował firmom wysokich kosztów wynikających ze wzrostu cen nośników energii.

Prawda jest taka, że przedsiębiorcy sektora MŚP, którzy nie zabezpieczą sobie płynności finansowej już teraz, mogą mieć kłopoty z przetrwaniem do wiosny. Przykładowo: jeżeli przedsiębiorca ma wystawione faktury, których płatność przypada np. za 60 dni, może nie doczekać do przelewu. Tym bardziej, że – jak wynika z napływających informacji – sytuacja pod względem terminowości płacenia nie poprawiała się w znaczący sposób.

Lepiej niż w branży budowlanej czy transportowej dzieje się w kilku innych sektorach. Wzrost średniej wartości faktur ponad inflację zanotowano w segmentach: obsługi rynku nieruchomości (średnio o 137,8 proc.), rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie (o 166,1 proc.) oraz w segmencie informacji i komunikacji (o 169,3 proc.).

Poprzedni artykułOrtodoksyjne partie żydowskie w rządzie Izreala
Następny artykułForum spełnionych oczekiwań